Felietony
1_blog

Były czasy, w których za zachwycające uznawaliśmy posiadanie telefonu stacjonarnego, gdzie numery wybierało się kręcąc jak w „Kole Fortuny”. Ten trend się jednak zmienił, kiedy Polacy nie mogli szybko skręcać grając w „Hugo” na antenie Polsatu. Niedługo potem cieszyliśmy się z pierwszych komórek z antenką, później przyszła podczerwień, WAP, dzwonki polifoniczne i rysik. Dziś możemy za pomocą telefonu oglądać telewizję i robić zdjęcia w 3D i nikt nie robi z tego specjalnej sensacji. A co może być normalne za 5, 10 lat?

Telefon w niedalekiej przyszłości

Ładowanie za pomocą energii słonecznej

Komórka na baterię słoneczną img title=

Na próbach stworzenia atrakcyjnego telefonu ładowanego energią słoneczną poległy już LG czy Samsung. Od 2012 roku Nokia pracuje nad modelem ładującym się wyłącznie w ten sposób, ale wciąż światu nie ukazał się taki, który pracowałby bardzo skutecznie, a jednocześnie jego cena nie kazałaby nam porywać się z portfelem na słońce. Można jednak domniemać, że w przeciągu 10 lat takie proekologiczne rozwiązanie powinno stać się zjawiskiem naszej szarej codzienności.

Sterowanie poprzez wyginanie

Komórka – sterownie poprzez wyginanie img title=

Całkiem niedawno naszym oczom ukazał się prototyp smartfona znajdującego się na… elastycznym papierze elektronicznym, który – podobnie jak człowiek – reaguje na dotyk i zginanie. Uważa się, że dostępność komórek o wytrzymałej, a jednocześnie miękkiej strukturze, którą będziemy mogli nawet zawinąć w rulon i schować do kieszeni, to kwestia najbliższych lat. Takie rozwiązanie z pewnością byłoby bardzo wygodne, choć będziemy musieli uważać na to, by w toalecie nie pomylić papierów….

Podwodomania

Telefon komórkowy w szklance wody
Skoro mowa o toalecie, to płynnie możemy przejść również do technologii, która jest obecnie w potach udoskonalana głównie przez Apple, Nokię i Sony. Co najważniejsze, osiągnięcie efektu wodoodporności w komórkach dzięki specjalnej powłoce firmy HzO o nazwie WaterBlock jest możliwe bez naruszania konstrukcji typowego telefonu. Poskutkuje to tym, że być może już niedługo z większością urządzeń będziemy mogli zanurzyć się w basenie lub wannie, bez obawy, że telefon się popsuje. Pytanie tylko „co powie ryba?”.

Rozpoznawanie emocji

Telefon komórkowy, który rozpoznaje emocje

Nie da się ukryć, że telefon komórkowy to urządzenie coraz bliższe człowiekowi. Kiedy większość z nas będzie w posiadaniu urządzeń z funkcją rozpoznawania emocji, nie będziemy w stanie ukryć też swojej radości czy smutku, ponieważ zostaniemy zawsze rozpoznani po głosie. W konsekwencji tego, kolorystyka ekranu dopasuje się do tonu wypowiedzi rozmówcy, po jednej i po drugiej stronie.

Prześwietlanie

Komórka prześwietlająca klawiaturę w laptopie

Za wszystkim stoją naukowcy z California Institute od Technology, którym udało się zminiaturyzować rejestratory używane m.in. do prześwietlania podróżnych na lotniskach – te mają być przeniesione do naszych komórek. Naukowcy z Dallas zaprojektowali zaś chip, dzięki któremu nasze telefony będą mogły zajrzeć przez ścianę. Wszyscy, którzy mają ładne sąsiadki, zacierają ręce.

Telefon do bazy!

Komórka jako bohater - hero

Już dziś nasze telefony komórkowe stanowią bazę dla innych urządzeń, takich jak np. przenośne stacje dokujące, które umożliwiają nam odtwarzanie muzyki w plenerze, wkurzanie działkowiczów i zwierząt leśnych podczas ognisk. W najbliższej przyszłości czymś zupełnie zwyczajnym ma się stać telefon, który z łatwością bułki z masłem zintegruje się z komputerem naszego samochodu, pozwoli nam zarządzać lodówką, przełączać kanały w telewizorze i kupować piwo na mecz (to w sumie już potrafi).

Więcej mocy

Darth Vader korzysta z telefonu komórkowego

Gdybyśmy nie mieli na co narzekać, prawdopodobnie świat by się skończył. Jednym z największych utrapień większości użytkowników jest słaba bateria. Niektórzy z nas zastanawiają się, czy ich telefon w ogóle ją posiada i po kilku godzinach zabawy ze swoim smartfonem, gorączkowo dmuchają w tył telefonu. Niestety, baterie od komórki nie działają jak Małysz, ale wkrótce ma się to zmienić. Podobnie jak nasz Orzeł z Wisły, mają być niemal wiecznie naładowane, nie tylko dzięki działaniu wspomnianego wcześniej słońca, ale także np. drgań dźwiękowych.

Okulary, które zrobią różnicę

Google – okulary pełniące funkcję komórki

Mowa oczywiście o słynnych okularach Google’a, pod względem telefonów na razie słynnych tylko w teorii. Wujek Google wie jednak wszystko i wszystko potrafi, dlatego nie możemy mieć podstaw, żeby nie wierzyć w to, że dzięki jego okularom będziemy mogli dzwonić, wysyłać SMS-y, nagrywać filmy i robić wszystkie te dziwne rzeczy, które robimy z komórkami. Póki co, telefon jest jednak w tym przypadku niezbędnym dodatkiem do okularów, ale być może za 10 lat będzie już tylko pełnił rolę papieru…

Człowiek-Telefon

Człowiek - telefon

Pójdźmy krok dalej. Tyle tutaj bliskości telefonu z człowiekiem, że trudno oprzeć się tezie, iż w bliskiej lub nieco dalszej przyszłości zechcemy połączyć się z nim na zawsze, jak mąż z żoną lub mąż z mężem – jak to woli i gdzie kto może. Już dziś otwarcie mówi się o telefonach wszczepionych w ciało użytkownika na zasadzie nanoimplantów, które będą przesyłać odpowiednie impulsy z naszego mózgu, by zadzwonić lub wysłać wiadomość i zapytać „co słychać”. Nie będzie nam już potrzebny do tego żaden przedmiot zewnętrzny. Będziemy realizować wszystkie funkcje telefonu sobą.

Samozniszczenie

Komórka, która zabezpiecza dostęp do danych poprzez samozniszczenie

W lutym 2014 roku amerykańska firma Boeing ujawniła informacje dotyczące swojego nowego telefonu, który w wyjątkowy sposób zabezpiecza dane. Wygląda jak typowy smartfon i można powiedzieć, że nim jest. Z ta drobną różnicą, że każda ingerencja w jego obudowę kończy się zagładą – danych i samego telefonu. Nie ma spektakularnych wybuchów, ale telefon usuwa dane z pamięci i nigdy już się nie włącza. Taka sytuacja wydaje się być normalnym zabezpieczeniem telefonu, kiedy ten wpadnie w niepowołane ręce.

Dziś możemy jednak wyłącznie dywagować. To jakie funkcje w naszych telefonach staną się normalnością za 5,10 czy nawet 15 lat, zależy bowiem przede wszystkim od nas samych, od oczekiwań i zachcianek, które staną się dla nas priorytetem. Lub też potrzeb, jakie wykreują w nas wielkie koncerny. Wszystkie wymienione tutaj pozycje mają duży potencjał na zaistnienie, ale dla bezpieczeństwa lepiej nie dawać sobie za nie ręki uciąć, bo wiadomo, co może się wówczas stać z ręką…

Źródła zdjęć: foter.com

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • Jacek

    Ciekawy artykuł. Zobaczymy czy rzeczywiście tak będą wyglądały telefony przyszłości. Moim zdaniem mogą być jeszcze takie wszczepiane pod skórę, które bezprzewodowo łączą się z użytkownikiem. Można by wtedy komunikować się ‘przez telefon’ jakby druga osoba stała obok :)