Recenzje Smartfony
alcatel-one-touch-fire_head

Alcatel One Touch Fire

Pamiętam doskonale jak popularne były jeszcze kilka lat temu telefony od firmy Alcatel. Były to czasy, gdy ludziom nie śniły się nawet telefony z dotykowymi wyświetlaczami, a stopa finansowa wielu z nas była trochę gorsza niż dziś. Alcatel, oferując tanie, ale jednak sprawdzone telefony, idealnie wpasował się w polski rynek, zyskując ogromną rzeszę wiernych klientów. Później jednak przyszła era smartfonów, dotykowych wyświetlaczy i zmiany roli telefonu komórkowego – zaczął w coraz mniejszym stopniu służyć do dzwonienia, a w coraz większym do wszystkiego innego. Tanie modele od Alcatela przegrywały z rozwiniętymi technologicznie produktami od Samsunga, LG, Apple czy innych firm, więc przedsiębiorstwo z Francji dostało odrobiny zadyszki. Jednak teraz wraca z doświadczeniem, że na polu drogich smartfonów tort rozdzielony jest przez największych graczy mniej więcej po równo, więc nie ma co się tam na siłę pchać. Alcatel proponuje więc smartfona taniego, a jednocześnie innowacyjnego, bo wyposażonego w nowy system operacyjny – FireFox OS. Co wyszło z tego egzotycznego połączenia? Alcatel One Touch Fire.

Wygląd

Telefonowi nie można odmówić jednego – jak na urządzenie, które kosztuje w okolicach 400zł wygląda bardzo przyzwoicie. Biały wygląd zbliża go trochę do wyglądu pierwszych modeli iPhone, i nawet gdy poddamy ten telefon bliższym oględzinom, ciężko się przyczepić do wykonania. Oczywiście, nie uświadczymy tu aluminiowej obudowy, ale plastik, z którego jest zrobiona, nie wygląda tanio i tandetnie. Dodatkowo, pomarańczowy pasek znajdujący się na boku telefonu, przyjemnie go odświeża, i od razu przynosi skojarzenie z nowym systemem operacyjnym. Guziki znajdujące się na boku telefonu (służące do regulacji głośności) oraz na górze (włącznik urządzenia) nie chwieją się, ani nie wystają krzywo, bądź za mocno. Na dole znajduje się guzik startowy, ewidentnie wzorowany na telefonach marki Apple. Nie wciska się on jednak, co nadaje mu jeszcze bardziej nowoczesny wygląd. Jak na telefon w tej cenie jestem bardzo zadowolony z jego prezencji.

Alcatel One Touch Fire

Oczywiście trzeba ciągle pamiętać, że jest to smartfon low-endowy, więc nie można go porównywać z LG G2 albo iPhonem – takiego porównania po prostu nie wytrzyma. Mając to na uwadze włączyłem ekran, żeby wypróbować telefon w akcji. No i co mogę powiedzieć – obraz nie zachwyca, ale też i nie żenuje. Spodziewałem się jeszcze tańszych rozwiązań, więc parę razy zostałem dość miło zaskoczony. Ekran ma jedynie 3,5 cala przekątnej, więc należy zdecydowanie do grupy tych mniejszych smartfonów. Jest to TFT (Thin Film Transistors), co nie jest najgorszym rozwiązaniem. Trochę zaskakuje niska rozdzielczość – wyświetlacz ma tylko 320 x 480 pikseli, co dla wielu osób może okazać się niewystarczającą liczbą. Nie ma to znaczenia gdy obsługujemy portale społecznościowe, strony internetowe, lub sporządzamy notatki. Schody zaczynają się gdy uruchamiamy nową grę, lub film w dużej rozdzielczości. Widać wtedy wyraźnie kwadraturę obrazu – nie wygląda on po prostu zbyt przyjemnie. Również kolory, których telefon obsługuje 256 tysięcy, wyglądają odrobinę zbyt matowo, ale to może być akurat plus dla niektórych – ja po prostu lubię intensywne barwy, stąd moje niezadowolenie. Kontrast jest w telefonie dość dobry, widoczność pod różnymi kątami też przyzwoita. Telefon trochę kuleje jeśli chodzi o widoczność w ostrym słońcu (ale teraz zbliża się taki okres, gdzie ostre słońce nie będzie się nikomu zbytnio narzucać, niestety). No i jeszcze jedna wada, dla mnie jedna z poważniejszych – telefon nie zawsze poprawnie reaguje na dotyk. Zdarza się, że nie wyczuwa kliknięcia w ikonkę, bądź błędnie interpretuje przyłożenie palca. Przełączanie się pomiędzy poszczególnymi kartami nie zawsze jest tak proste jak by się mogło wydawać, a trafienie w mniejsze ikonki (na przykład w internecie) może czasem zająć chwilę czasu. Wszystkie te mankamenty nie są jednak na tyle uciążliwe, żeby wygrać z niską ceną telefonu.

Specyfikacja

Jeżeli chodzi o specyfikację, to nie jest źle, chociaż oczywiście maszyny, która pokieruje promem kosmicznym nie ma co się spodziewać. Bardzo zadowala procesor – Qualcomm o częstości taktowania 1 GHz daje odpowiednią moc do obsługi najpotrzebniejszych aplikacji. 256 MB pamięci RAM to jak za tą cenę całkiem przyzwoity wynik. Połączenie tych dwóch rzeczy daje telefon, który nie zacina się za często, a większość nowoczesnych programów działa na nim płynnie. Oczywiście, zdarzały się drobne przywieszki, zwłaszcza gdy starałem się wycisnąć z urządzenia więcej, jednak ani razu nie było jakiejś dużej tragedii, lub kapitalnego zawieszenia się systemu. Oznacza to, że system (o którym bliżej będzie jeszcze w tej recenzji) jest nieźle zoptymalizowany pod kątem możliwości tego telefonu. I tego się trzymajmy!

Alcatel One Touch Fire - skos

Alcatel One Touch Fire wyposażony jest w 512 MB pamięci wewnętrznej. Tutaj mina mi odrobinę zrzedła, bo przyzwyczajony jestem do co najmniej kilku gigabajtów, i trochę ciężko operować mi na telefonie, na który nie zmieszczą się nawet niektóre gry. Z drugiej strony – po co byłoby je ściągać, jeśli hardware by ich nie udźwignął? Dobrze, że konstruktorzy wyposażyli telefon w slot na kartę mini SD, który obsługuje nośniki o wielkości aż 32 GB. Jest to na pewno przyjemny akcent, o którym zapominają producenci nawet najdroższych modeli. Dodatkowo w Alcatel One Touch Fire znajdziemy technologie takie jak Bluetooth 3.0. Jest to oczywiście starsza wersja, odrobinę wolniejsza od obecnie obowiązującego standardu, jednak nie stwarza problemów gdy próbujemy łączyć się z innymi urządzeniami, a to chyba najważniejsze! Znajdziemy tu też Wi-Fi, które bardzo dobrze wychwytuje sieci, utrzymując ciągle mocny sygnał. Dzięki wejściu mini USB można szybko wymieniać pliki pomiędzy telefonem a na przykład komputerem. Jest to wersja USB 2.0, czyli też odrobinę starsza, jednak ja osobiście nie odczułem różnicy jakoś wyjątkowo mocno. Telefon wyposażony jest w aparat o mocy 3 Mpix. Zdjęcia są przyzwoite, jednak nie oszałamiają, jak to mają w zwyczaju niektóre smartfony z wyższej półki. Jednak w krytycznych momentach opcja aparatu robiącego zdjęcia o rozdzielczości 2048×1536 pikseli może się przydać.

FireFox OS

Jeżeli chodzi o sam system, który tak intensywnie jest reklamowany, to ciężko mi po tak krótkim okresie testowania powiedzieć coś konstruktywnego. Nie wiem czy skomunikowanie nowego OS z smartfonem low-endowym było dobrym pomysłem – bo system FireFox nie może się wykazać, a często, ze względu na ograniczenia sprzętowe, o których pisałem wyżej, występują drobne zawieszki, które mogą stawiać system w złym świetle. Co prawda działał on dość płynnie i nie wykazywał większych błędów,ale chyba lepiej jakby został zainstalowany na jakimś lepszym technicznie modelu.

ALcatel One Touch Fire

Pierwsze wrażenie od razu przywodzi na myśl system operacyjny Android. Mamy bowiem bardzo podobne ułożenie ikon na stronie głównej, oraz w menu. Prawdę mówiąc, FireFox OS wygląda jak kolejna, autorska nakładka na Androida, których można znaleźć już całe mnóstwo. Działanie jest z jednej strony bardzo intuicyjne, z drugiej tak zbliżone do Androida, że ciężko powiedzieć, czy to kwestia intuicyjności, czy przyzwyczajenia. Doceniam to, że twórcy nie chcieli udziwniać dobrze funkcjonującego systemu, jednak sygnując go swoją marką i reklamując jako zupełnie nowy produkt, mogli wymyślić coś bardziej oryginalnego. Co ciekawe, gdy wejdziemy w niższe warstwy systemu, do ustawień i opcji, zaczyna on przypominać wyglądem innego konkurenta – iOS. Tu akurat czuję się jak ryba w wodzie – bardzo spodobały mi się suwaki aktywujące poszczególne opcje i ogólny układ ustawień.

Bardzo przeszkadza mała ilość aplikacji napisanych na razie na system FireFox. Nie znajdziemy tutaj większości programów do których już się przyzwyczailiśmy. Jednak z informacji, które krążą na rynku wynika, że ilość programów będzie się stopniowo zwiększać, więc ten minus na pewno nie będzie obowiązywał zawsze.

Alcatel One Touch Fire - FireFox OS

Podsumowując, telefon ten na pewno wart jest swojej ceny. Dla wszystkich, którzy oczekiwali demona szybkości, zoptymalizowanego pod każdym kątem, radzimy poszukać telefonu droższego niż 1000zł. Jeśli jednak ktoś szukał taniego smartfona, to nie powinien być zawiedziony modelem Alcatel One Touch Fire. Z czystym sumieniem mogę go polecić.

Bartosz Filipowicz

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • Jarek

    no fajny jest ten telefon tylko mam jeden problem teraz
    co mam zrobić, zablokowałem ekran kodem i nie mogę teraz go odblokować
    pomoże ktoś?

    • Bartek Filipowicz

      A próbowałeś skontaktować się z serwisem Alcatela? Ja osobiście używam jednego kodu do wszystkich urządzeń, więc zawsze pamiętam jaki to 😉