Recenzje Smartfony
BenQ_A3_HEAD

Wiadomo, że technologia ma na nas duży wpływ. Dzisiaj “prawdziwe życie” nie odbywa się bez telefonu, tylko z nim. To za jego pośrednictwem robimy zdjęcia, słuchamy muzyki, sprawdzamy jak dojechać do danego miejsca, czy informujemy znajomych o własnych przeżyciach. To nie miejsce i czas na dyskusję o tym, czy rozwój technologii i wieczne wlepianie oczu w ekran telefonu ma na nas dobry, czy zły wpływ. Na rynku pojawiają się coraz nowsze urządzenia, które mają nam pomagać w codziennym życiu, bo przyzwyczailiśmy się, że za pośrednictwem smartfona jesteśmy w stanie zrobić praktycznie wszystko. Skoro technologia daje nam takie możliwości, to warto z nich korzystać. Sklepy zalewane są elektronicznymi nowościami i w natłoku takiej ilości informacji laicy mogą czuć się zagubieni. Wiem o czym mówię, bo sama do tego grona należę. Co krok dowiadujemy się o powstaniu nowego modelu tabletu, smartfona, czy też komputera. Producentów tych urządzeń mamy do wyboru bez liku. Bez porady eksperta ciężko jest wybrać odpowiedni sprzęt dla siebie. Zwłaszcza, że ceny wahają się dość znacznie, a w przypadku elektroniki, często przychodzi nam płacić krocie za markę, podczas gdy parametry produktów pozostawiają wiele do życzenia. W związku z powyższym już jakiś czas temu wyszłam z założenia, że wybierając model telefonu, będę kierować się tym, na czym się znam (bo w końcu z tych funkcji korzystać będę najczęściej), a resztę parametrów sobie odpuszczę, (bo od nadmiaru cyfr może zakręcić się w głowie, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie mam pojęcia, o czym te liczby tak naprawdę mówią).

BenQ A3

Moja wiedza w zakresie smartfonów ograniczała się do tego, iż zdawałam sobie sprawę, że dysponują one różnymi procesorami, bateriami, obudowami i systemami operacyjnymi, ale łączy je jedno – można z nich dzwonić. Posiadając taką wiedzę postanowiłam rzucić się na głęboką wodę i specjalnie dla was zrecenzować smartfon tajwańskiego producenta BenQ. Z góry ostrzegam, że w tym tekście nie znajdziecie wielu informacji dotyczących specyfikacji technicznej tego urządzenia, za to będziecie mogli się dowiedzieć, jak telefon dawał sobie radę towarzysząc mi w codziennym życiu. No to zaczynajmy.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to wygląd urządzenia. BenQ A3 jest naprawdę zgrabnym telefonem, który pasuje do dłoni, dzięki czemu korzystanie z niego jest wygodne. Do testów dostałam biały model, który od razu mi się spodobał. Smartfon posiada też szare elementy i całość wygląda naprawdę całkiem nieźle. Podobno mężczyźni uważają, że do kobiety należy zadzwonić dwa razy. Pierwsze połączenie służy temu, żebyśmy mogły zlokalizować telefon w torebce, a podczas drugiego w końcu udaje nam się go odebrać. Producent BenQ zadbał o te niedogodności. Model A3 jest dość płaski, dzięki czemu bez problemu mieści się do kieszeni, nawet damskich, jeansów, a za tym idzie odnalezienie dzwoniącego urządzenia jest dużo łatwiejsze i szybsze.
Przed pierwszym uruchomieniem smartfona miałam pewne obawy, że nie poradzę sobie z jego obsługą. Firma BenQ była mi znana z produkcji takich urządzeń jak np. projektory i nie miałam pojęcia jak działają stworzone przez nich telefony. Okazało się jednak, że obawy były zupełnie bezpodstawne, bo systemem operacyjnym, z którego korzysta model A3 jest powszechnie znany i lubiany Android. Wersja, która działa na tym urządzeniu poprawnie i nie powoduje zawieszania systemu to Android Jelly Bean. Nie będę się tutaj o nim rozpisywać, bo myślę, że każdy z nas wie, jak ten żelek smakuje.

BenQ A3

Użytkowanie A3 nie przysparza więc żadnych większych problemów, jeżeli przyzwyczajeni jesteśmy do interfejsu, jaki system Android proponuje. Jest jednak jedna wada, która sprawiała, że momentami korzystanie z tego telefonu stawało się dla mnie uciążliwe. BenQ A3 nie posiada bowiem tradycyjnego menu. Wszystkie aplikacje, które pobieramy, zapisywane są na ekranie i czasem ciężko znaleźć tą, z której akurat chcemy skorzystać. Oczywiście mamy możliwość stworzenia folderów, i wtedy czas poszukiwań trochę się skraca, niemniej jednak brak standardowego menu to dla mnie duży minus.

Jeżeli – podobnie jak ja – jesteście zwolennikami starszych wersji aplikacji to BenQ niewątpliwie pozytywnie was zaskoczy. Przy pierwszym uruchomieniu telefonu na ekranie głównym wyświetla się folder o tajemniczej nazwie „benq select”. Znaleźć tam możemy m.in. aplikację antywirusową, facebooka, twittera, oraz WhatsApp, czyli wszystko to, z czego korzystamy najczęściej. Aplikacje te nie aktualizują się same, więc mamy możliwość korzystania z ich starszych wersji (co np. w przypadku facebooka było dla mnie sporym udogodnieniem). Oczywistym jest, że każdego smartfona należy spersonalizować w zależności od indywidualnych potrzeb i preferencji, ale po włączeniu modelu A3 okazuje się, że wcale nie trzeba dokonywać ogromnej rewolucji, żeby korzystanie z telefonu było dla nas przyjemne.

BenQ A3

Bateria, w którą wyposażony jest telefon, działa przez około 1 dzień, w zależności od tego jak intensywnie z niej korzystamy. Myślę, że jest to norma, więc pod tym względem firma BenQ nie odstaje od reszty producentów, ale też niczym nie zaskakuje.

Model A3 wyposażony jest w 4,5 calowy wyświetlacz. Dzięki czemu nawet Panowie, którzy posiadają większe dłonie nie mają specjalnych problemów z obsługą telefonu. Dużą wadą wyświetlacza jest fakt, że w słoneczny dzień nie zobaczymy na nim praktycznie nic. Próbowałam dostosowywać ustawienia wyświetlania na wszelkie sposoby, ale nie było żadnej poprawy. Testy telefonu rozpoczęłam w wiosenno-letnim okresie, więc ten mankament bardzo utrudniał mi korzystanie ze sprzętu. Sprawdzenie aktualnej godziny było zadaniem nie do wykonania, a co dopiero odpisanie na SMS’a. Jedynym rozwiązaniem było chowanie się w cieniu, a gdy to nie było możliwe, należało wyświetlacz przysłaniać ręką, ale raczej przynosiło to mierny skutek.

BenQ A3

Aparaty w telefonie są dwa. W dobie zdjęć selfie to podobno duży plus. Nie wiem, bo sama rzadko takie fotki wykonuję. Ale przednia kamera (o rozdzielczości 2 Mpix) okazała się niezastąpiona podczas prowadzenia rozmów na skype. Obiektyw z tyłu ma 8 megapixeli i radzi sobie całkiem nieźle. Wiadomo, że zdjęcie, które wykonamy tym telefonem nie ma co liczyć na żadną nagrodę podczas Word Press Photo, co nie zmienia faktu, że przy dobrym oświetleniu A3 pozwala na robienie naprawdę wyraźnych, dobrych fotografii.

Jeśli chodzi o muzykę, to niestety telefon wypada raczej blado. Jakość dźwięku jest – delikatnie mówiąc – przeciętna. Wcześniej korzystałam z telefonu HTC 500, który wyposażony jest w funkcję beatsaudio i słuchanie muzyki daje naprawdę dużo frajdy. Kiedy uruchomiłam swoją playlistę na modelu firmy BenQ poddałam się po dwóch pierwszych utworach. Za to dźwięk płynący z wbudowanego głośnika jest całkiem wyraźny i głośny, więc czekając na ważny telefon mamy pewność, że go usłyszymy.

BenQ A3

Z informacji, które znalazłam w Internecie wywnioskowałam, że jeżeli model A3 będzie dostępny w Europie, jego cena wahać się będzie w granicach 600 złotych. Osobiście uważam, że jak na to, co w tym telefonie znajdziemy, jest to bardzo atrakcyjna opcja, którą na pewno warto rozważyć. Jeżeli smartfon służy Ci głownie do kontaktu ze znajomymi (bez znaczenia, czy za pośrednictwem rozmów telefonicznych, smsów, czy Internetu) to na pewno z BenQ A3 będziesz bardzo zadowolony. Podobno do robienia zdjęć służy aparat fotograficzny, a do słuchania muzyki mnóstwo urządzeń bezpośrednio do tego przeznaczonych, więc jeżeli za tę kwotę jesteśmy w stanie nabyć nowy, zgrabny i przyjazny w użytkowaniu telefon komórkowy, to myślę, że warto się na niego skusić.

Ula Moczek

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?