Felietony
1a1

W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że ciągle jesteśmy inwigilowani, co jest nie lada pożywką dla fanów teorii spiskowych – a może to właśnie oni są odpowiedzialni za tą spiralę strachu i niepewności. Trudno się temu dziwić, skoro na jaw wychodzą coraz to nowsze fakty w sprawie podsłuchów, czy innych prób kontroli obywateli – głównie przez rząd Stanów Zjednoczonych. Niemniej inwigilacja nie jest jedynym zagrożeniem płynącym z sieci. Internet, mimo iż zawiera dużo przydatnych informacji, to jest także źródłem wirusów, które infekując nasz komputer, narażają nas na potencjalne niebezpieczeństwo – dużo groźniejsze niż utrata naszej prywatności. Warto przyjrzeć się temu problemowi z bliska.

Sieć – miejsce ciągłych sprzeczności

Osobiście nigdy nie miałem problemów z zawirusowanym komputerem, a przynajmniej nigdy nie byłem tego świadomy – przecież zabezpieczenia antywirusowe też nie są idealne. Nie inaczej jest w przypadku smartfona i tabletu. Nie oznacza to jednak, że rozdmuchiwana informacja o bezpieczeństwie w sieci jest jakby troszkę nad wyraz, że tak naprawdę nic nam nie grozi. Błąd! To, że ja nie miałem do czynienia z tym problemem nie oznacza, że ktoś inny nie miał. Na czym jednak opierają się te ciężkie do sprecyzowania zagrożenia i jak dochodzi do zainfekowania urządzenia?

Przede wszystkim opierają się na niewiedzy użytkownika. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że dany plik, który aktualnie ściągamy z sieci może być zainfekowany, bo ktoś „łaskawy” zamieścił w nim złośliwy kod. Na większość zagrożeń wystarcza podstawowy, a często i bezpłatny antywirus. Nie jest to jednak narzędzie, które myśli za nas, więc przydała by się choć minimalna wiedza o zagrożeniach z sieci – temat antywirusów zostanie jeszcze poruszony. O czym więc powinniśmy wiedzieć? Przede wszystkim o tym, że niewłaściwe korzystanie z internetu jest niebezpieczne. Nie chodzi tu tylko o zwykłe poruszanie się po stronach, ale także o ściągane pliki. Jeżeli więc jakaś strona wzbudza nasze podejrzenia, to radzę zmienić adres, a już na pewno niczego stamtąd nie pobierać.

Bardzo łatwo jest się jednak pomylić, bo często strony nastawione na atak wyglądają bardzo niewinnie, często profesjonalnie. Użytkownik musi więc wykazać się pewną rozwagą i korzystać z tych stron, które naprawdę cieszą się sporą popularnością w internecie – takie strony z reguły są wolne od jakichkolwiek infekcji, choć zdarzały się też niechlubne wyjątki.

Konsekwencje

Jeżeli jakimś cudem nasz komputer lub urządzenie mobilne zostało zainfekowane, to wiedz, że mogą wyniknąć z tego poważne problemy. Z reguły jednak zainfekowany komputer spowalnia, jego praca jest bardziej zasobożerna, bo i wirus działający w tle pozyskuje informacje, a często też i wykorzystuje nasz komputer – jak i setki innych – do przeprowadzenia ataku. Oczywiście, istnieją też wirusy, które służą tylko i wyłącznie do przechwytywania informacji wstukanych przez klawiaturę. To dość niebezpieczne, ponieważ może posłużyć do wykradnięcia naszych pieniędzy z banku.

Dużo bardziej narażeni są użytkownicy urządzeń mobilnych, ponieważ zdecydowana większość z nich nie zdaje sobie sprawy z tego, że ich smartfon lub tablet – a raczej system operacyjny – może być podatny na ataki. Czasami niejako sami dajemy dostęp wirusom, poprzez instalację podejrzanych aplikacji – nawet z oficjalnego sklepu. Należy więc się mieć na baczności, bo infekcja mobilna jest przede wszystkim nastawiona na kradzież naszych pieniędzy – dużo osób ma podpiętą kartę do płatności sklepach mobilnych.

Wirusów jest naprawdę dużo i nie sposób ich wszystkich opisać. Powinniśmy być jednak świadomi, że konsekwencje zainfekowanego sprzętu mogą mieć niewyobrażalne rozmiary. Mogą dotknąć zwłaszcza naszego portfela – w końcu żyjemy w czasach, gdzie wszystko robi się przez internet – choć nie należy uważać, że jest to jedyny problem, z którym przyjdzie nam się zmierzyć.

Jak się skutecznie bronić przed niebezpieczeństwem?

Choć wirusów i sposobów ataku jest coraz więcej – każdego dnia powstaje ich setki, jeśli nie tysiące – to nie oznacza to, że jesteśmy wobec nich zupełnie bezradni. Istnieje wiele firm zapewniających ciągle aktualizowane oprogramowanie, które służyć ma do ochrony przed szkodnikami. Takim oprogramowaniem są antywirusy. Dostępne są zarówno bezpłatne, jak i płatne odpowiedniki – płatne rzekomo zapewniają lepszą ochronę, ale ile w tym prawdy, nie wiadomo. Nie każdy jednak jest tak samo skuteczny – warto sprawdzić ich skuteczność, czytając testy i recenzje.

Dla potrzeb zwykłej rodziny – typowego użytkownika komputera – polecałbym antywirusa bezpłatnego. Płatny odpowiednik przyda się raczej firmom, bo większość bezpłatnych antywirusów nie można stosować w użyciu komercjalnym – wykorzystanie w firmie więc odpada. Podobnie jest w przypadku oprogramowania ochronnego na urządzenia mobilnego. Tutaj jednak z powodzeniem można zainstalować bezpłatną edycję antywirusa.

Ciekawostką jest fakt, że niektóre strony oferują tzw. bezpieczne połączenie. Jest to widoczne w oknie przeglądarki – najczęściej na pasku adresowym. Uwidacznia się zielona kłódka z prawej lub lewej strony paska – zależnie od przeglądarki. Bezpieczne połączenie informuje nas o tym, że strona korzysta z odpowiedniego certyfikatu i gwarantuje nam bezpieczeństwo, podczas korzystania ze strony. Informacje wpisywane na takie stronie są dodatkowo szyfrowane, co utrudnia dostęp do naszych danych – wpisanego loginu i hasła. Jest to standardem wśród banków, czy instytucji handlowych.

Warto jednak zauważyć, że instalacja antywirusa wcale nie wyeliminuje niebezpieczeństwa, jakie czyha na nas w sieci. Może je tylko skutecznie zmniejszyć, bo za wtargnięcie wirusa odpowiada nie tyle luka w oprogramowaniu, jak decyzje użytkownika. To my jesteśmy odpowiedzialni za nasze decyzję, przeglądanie internetu czy ściąganie właściwych plików.

Podsumowanie

Bezpieczeństwo to rzecz podstawowa i wie o tym każdy z nas. W wirtualnej rzeczywistości jest jak w życiu – należy uważać na to, co się robi. Absolutnie nie można robić wyjątków. To, że instalacja oprogramowania antywirusowego może być pomocna w ochronie naszego urządzenia jest faktem – zalecam zainstalować na świeżo nabytym komputerze, smartfonie lub tablecie. Nie zwalania nas jednak od prawidłowego i odpowiedzialnego podejmowania decyzji. Instalacja aplikacji, ściąganie plików, czy sufrowanie po stronach jest zależne tylko od nas. To my o tym wszystkim decydujemy. Dlatego już dziś uczulam was na rozważne korzystanie z dobrodziejstw internetu, bo nie możemy zapominać o tym, że nie ma różny bez kolców – a tak jest i w tym przypadku.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?