Newsy
a1

Wirtualna rzeczywistość rodzi się na nowo. Choć nie jest to nowa koncepcja, bo znana już od kilkudziesięciu lat, to dopiero teraz może nabrać wiatr w żagle i rozwinąć swoją pozycję, a wszystko za sprawą użycia nowoczesnej technologii. Dobrym tego przykładem są okulary Carl Zeiss VR One. Nie są one bezpośrednim konkurentem Oculus Rift’a, który w dalszym ciągu przechodzi szereg testów, ale stanowią produkt konkurencyjny dla gogli Samsung’a – Gear VR. Trzeba przyznać, że robią wrażenie.

a2

Wirtualna rzeczywistość

Miniaturyzacja i pierwszy koncepcyjny model Oculusa Rift sprawił, że duża część producentów zauważyła sens – a przede wszystkim interes – w istnieniu okularów tworzących wirtualną rzeczywistość. W świecie wirtualnym można kreować praktycznie wszystko – spore pole do popisu mają producenci gier i twórcy filmów. Zwietrzono więc nową niszę, w której można zarobić całkiem przyzwoite pieniądze. Firmy takie jak przytoczony Carl Zeiss, Samsung, Oculus, czy nawet Sony, zapragnęły mieć własne okulary do tworzenia wirtualnej rzeczywistości, czy raczej uczestniczenia i przeżywania emocji w tym wyimaginowanym świecie. Niemiecka firma Carl Zeiss obrała sobie za cel być pierwsza w wypuszczeniu nowoczesnych gogli VR One – można już składać pre-order – i choć nie są one jeszcze oficjalnie dostępne, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że Zeiss będzie pierwszy. Pamiętajmy, że nie są to pierwsze okulary na rynku, ale jakoś pozostałych modeli to zwykła ciekawostka, nieporównywalnie słabsza od modelu, którzy przyjdzie nam niebawem kupić.

Podobnie jak w przypadku produktu Samsung’a, Carl Zeiss zdecydował się nie instalować wewnątrz wyświetlacza. Funkcję wyświetlacza ma pełnić smartfon, który będzie można włożyć za pomocą specjalnie przygotowanej szuflady (szuflada będzie kosztować 10 dolarów). Ma to swoje oczywiste zalety w postaci niższej ceny produktu. Producent zapowiedział, że koszt okularów powinien wynieść 99 dolarów / 99 euro (wersja europejska będzie już miała w zestawie szufladkę). Urządzenie będzie współpracować z smartfonami o przekątnej od 4,7 do 5,2 cala – na początku dostępne będą jedynie szufladki do iPhone’a 6 oraz Samsung’a Galaxy 5S. Wygląda to zdecydowanie lepiej niż u konkurencji, ponieważ model Koreańczyków, będzie mógł współpracować (przynajmniej na razie) z Note 4.

Aplikacje – największa wada

Carl Zeiss VR One nie jest pozbawiony wad. Główną wadą jest mizerna ilość aplikacji – na początku będą to tylko dwie aplikacje. Twórcy mają jednak nadzieję, że z czasem upowszechniania się urządzenia i udostępnienia SDK, liczba aplikacji wzrośnie. Osobiście, nie wyobrażam sobie, by urządzenie przetrwało bez dobrych programów, bo to one wykorzystują prawdziwy potencjał drzemiący w tych okularach – bez nich jest to martwy sprzęt. To tak jakby kupić konsolę dla dwóch gier – gdzie sens, gdzie logika?

Na szczęście istnieją spore szanse na to, że przy VR One powstanie całkiem liczna społeczność, która będzie chciała tworzyć aplikacje oraz gry – a wszystko przy konsultacjach z producentem (służy pomocną dłonią).

Czy jest na co czekać?

Wydaje mi się, że okulary Carl Zeiss VR One będą jedynie przedsmakiem tego, co zobaczymy w ostatecznym produkcie Oculus’a. Mam jednak wrażenie, że producenci idą w dobrym kierunku i z pewnością przyda się kilka tego rodzaju produktów na rynku, ponieważ konkurencja dąży do ciągłego rozwoju, a to tworzy produkt lepszy i bardziej dopracowany.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?