Recenzje Tablety
dell-venue-8_HEAD

Dell jest coraz bardziej znany nie tylko z doskonałych, bardzo trwałych i niezawodnych laptopów, ale także z coraz większej bazy inteligentnych produktów, które odznaczają się zarówno solidnością, do której przyzwyczaiła nas amerykańska firma, ale również bardzo przyzwoitymi osiągami, oraz ceną, która na pewno jest dużym udogodnieniem dla wszystkich, którzy niekoniecznie chcieli przeznaczać na tablet połowy miesięcznej pensji. Doskonałymi przykładami są dwa budżetowe tablety, o wdzięcznej nazwie Dell Venue 7 i Dell Venue 8, budżetowe wersje komputerów mobilnych, które cieszą się naprawdę sporym zainteresowaniem. Dlaczego? Odpowiedź poniżej, w recenzji.

Wygląd i budowa

Obydwa tablety wyglądają dość podobnie. Zarówno jeśli chodzi o kształt (chociaż w tej kwestii ciężko wymyślić coś całkiem nowego i oryginalnego) – są prostokątami o zaokrąglonych krawędziach i obłych, wyprofilowanych obudowach. Mają podobne ułożenie przycisków, aparatów i kamer, różnią się za to fakturą materiału, z którego zostały zrobione. Dell Venue 7 ma gładką, matową obudowę, która jest zrobiona z mieszanki plastiku i gumy – powierzchnia dość dobrze trzyma się ręki. Tablet dostępny jest też w kilku wersjach kolorystycznych (chociaż ja sam miałem czarny). Dell Venue 8 pokryty jest z tyłu drobnymi prążkami, które znacząco zwiększają bezpieczeństwo jego użytkowania – tutaj już trzeba się naprawdę postarać, żeby sprzęt wypadł z ręki.

Dell-Venue-7-2

Ekran

Obydwa modele różnią się też wielkością. Jest to zależne od ekranu, w który zostały wyposażone. Dell Venue 7 to typowy phablet (czy też, bardziej po polsku – fablet), czyli urządzenie łączące w sobie zarówno cechy smartfonów (czyli ich mobilność) jak i tabletów (lepsze osiągi). Nic więc dziwnego, że wielkość jego ekranu to 7 cali przekątnej. Przy tak małej wielkości ekranu pozytywnie zaskakuje maksymalna rozdzielczość w której pracuje Venue 7 – jest to 1280 x 800, co przy dobrej jakości kolorów, jest świetnym wynikiem (oczywiście jak na sprzęt w tej cenie). Dell Venue 8 jest odrobinę większy – jego ekran ma 8 cali przekątnej, i widać to od pierwszego spojrzenia – sprzęt jest masywniejszy, i bardziej przypomina klasyczny tablet (chociaż ciągle w dość małej wersji). Rozdzielczość, którą model z numerem 8 obsługuje, to również nieśmiertelne 1280 x 800 pikseli – co jest odrobinę słabszym wynikiem, biorąc pod uwagę większy ekran. Mają one klasyczny format 16:10.

Obydwa wyświetlacze zbudowane są w technologii IPS, więc można być spokojnym o szerokie kąty widzenia – kolory nie zniekształcają się, niezależnie od tego pod jakim kątem trzymamy urządzenia. Ich ilość i nasycenie również nie pozostawiają wiele do życzenia – jest bardzo porządnie, jak na amerykanów przystało. Jeżeli chodzi technologię dotykową, to jest dość dokładna i bez problemu rozpoznaje więcej niż dwa palce, więc szybko można nauczyć się obsługiwać urządzenia za pomocą określonych gestów. Nie włączają się same, nawet gdy przez pomyłkę przejedziemy po nich palcem, jednak są na tyle dokładne i delikatne, że wychwytują ruch nawet gdy dotykamy ekranów bardzo lekko. Jeżeli chodzi więc o wyświetlacze, to obydwa modele zasługują tutaj na dużego plusa. I to nawet jeśli nie bierzemy pod uwagę ich ceny – naprawdę niskiej.

dell_venue_tablets1

Hardware

Zarówno Dell Venue 7 jak i 8 wyposażone są bardzo przyzwoicie. Ich wnętrza mogą spokojnie konkurować z droższymi tabletami konkurencji. 7-mka dysponuje bardzo porządnym, dwurdzeniowym procesorem Intel® Atom o częstotliwości taktowania 1,6 GHz, który razem z 2 GB pamięci RAM potrafi zdziałać naprawdę sporo. Wystarczy powiedzieć, że nawet najbardziej rozwinięte graficznie gry, a także te o bardzo rozbudowanym świecie (od Limbo po Into the Dead) śmigały na nim bardzo przyjemnie, bez zacinania się, nieprzyjemnych przeskoków, czy zbyt długiego wczytywania się poszczególnych części. Dell Venue 8 ma jeszcze mocniejszy procesor, o mocy 2 GHz, więc jeżeli słabszym model dawał radę, to ten tym bardziej. Ilość RAM jest taka sama, i w zasadzie nie widzę potrzeby, żeby była większa – w zupełności wystarcza.

Tablety mają taką samą ilość miejsca na dysku twardym, czyli 16 GB, co jest górną granicą standardu, zwłaszcza w urządzeniach oscylujących w podobnych kategoriach cenowych. Dodatkowo ilość wolnego miejsca można powiększyć korzystając ze slotu na karty SD i microSD, dzięki którym można korzystać maksymalnie z 32 dodatkowych Gigabajtów. A to jest już coś! Graficznie obydwa modele wspomagane są przez zintegrowany układ graficzny Intel® HD Graphics.

Dell-Venue-7-1

Modele Venue wyposażone są w takie same akumulatory – czyli baterie o pojemności 4100 mAh, co daje bardzo zadowalającą ilość czasu pracy bez podłączenia do prądu. Przy maksymalnym obciążeniu ich systemów (czyli włączonym Wi-Fi, Bluetooth, kilku aplikacjach, oglądaniu filmów i graniu w gry) potrafią wytrzymać nawet ponad 5h pracy. Dużo dłużej wytrzymują gdy korzysta się z nich w normalny, nieprzeciążający systemu sposób. Oczywiście porównanie wygrywa phablet, ponieważ ze względu na nieco mniejszy ekran pobiera odrobinę mniej energii, a akumulatory obydwa modele mają takie same. Ale nie jest to wyjątkowo mocno odczuwalna różnica. Tablety ładują się dość szybko, a wykorzystują do tego gniazda miniUSB (ach ta standaryzacja).

Dodatki

Obydwa tablety wyposażone są w bardzo podobne podzespoły – czyli obydwa wyposażone są nieźle. Mamy tutaj oczywiście moduły Wi-Fi, które pozwalają na podłączenie się do sieci bezprzewodowej za każdym razem gdy jest dostępna. Moduły działają dobrze, łapią sygnał nawet z dość daleka, i nie gubią go bez powodu. Sprzęt posiada też Bluetooth, i to najnowszej wersji, 4.0, która ma bardzo dużą przepustowość przesyłu. Obydwa tablety wyposażone są w aparaty, przy czym Dell Venue 7 ma nieco gorsze możliwości – tylna, główna kamera ma 3 Mpix, a przednia, służąca do rozmów przez Skype, czy tak popularnych ostatnio selfie, ma jedynie 0,3 Mpix. Większy model wyposażony jest odpowiednio w obiektywy o mocy 5 Mpix i 2 Mpix – czyli jest lepiej, ale też bez przesady. Z pewnością nie są to tablety stworzone do robienia zdjęć i kręcenia filmów. Za to moduł GPS jest już bardzo przydatny – zarówno w pierwszej jak i drugiej maszynie. Na trasie ciężko zgubić sygnał i trzeba przyznać, że nawigacja działa w tych tabletach świetnie.

Dell-Venue-tablets

Jeżeli chodzi o oprogramowanie, to nie ma się tu co za bardzo rozpisywać. Tablety działają w oparcu o bardzo dobrze wszystkim znany system Android 4.2 Jelly Bean. Trochę dziwi brak nowszej wersji, 4.4 KitKat, ale z tego co się zorientowałem można go sobie zaktualizować. Programy i startowe aplikacje są raczej standardowe – bez niespodzianek.

Podsumowanie

Na sam koniec na pewno warto jedno powiedzieć – tablety świetny stosunek jakości do ceny. Za tak niskie pieniądze rzadko zdarza się, że można znaleźć sprzęt z takimi parametrami. Komfort użytkowania jest wysoki, tablety zrobione są z niezłych materiałów i złożone są stabilnie. Na czym więc producent oszczędził? Na prawdę ciężko mi odpowiedzieć na te pytanie – obydwa modele Dell Venue mogą konkurować z dużo droższymi maszynami. Ale najlepiej przekonać się o tym samemu!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?