Newsy
chromebook pixel

Od ostatniej prezentacji Chromebooka – tak, pierwszej generacji – minęło już trochę czasu. Nie był to produkt idealny, ani nie był też przeznaczony dla każdego. Głównie ze względu na swoją specyfikację techniczną, dziwaczny system operacyjny Chrome OS, a także dość wysoką cenę. Po odłączeniu sieci komputer był praktycznie bezużyteczny. Jednak te kilkadziesiąt miesięcy sprawiło, że system od Google nabrał lepszej funkcjonalności, czyniąc się bardziej użytecznym niż kiedykolwiek wcześniej.

chromebook pixel z boku

Trzeba jednak przyznać, że specyfikacja techniczna pierwszej generacji Chromebooka pozostawia wiele do życzenia. Wygląd też nie jest ten sam co kiedyś, choć według mnie nigdy nie był to produkt, który plasował by się na równi z serią MacBooków, które trzeba przyznać – są piękne. Wczoraj Google postanowiło zaprezentować następcę, a mianowicie Chromebook Pixel. Czym się charakteryzuje i dlaczego jest lepszy od swego poprzednika? O tym za chwilę.

Chromebook Pixel

Chromebook Pixel ma stanowić pewną konkurencję dla komputerów serii MacBook i innych mniejszy lub większy laptopów. Nie da się ukryć, że ciężko będzie zdobyć mu popularność podobną do produktów Apple. Google jednak się tym nie zraża i w dalszym ciągu robi swoje, po trochu ulepszając swój produkt, czyniąc go lepszym i dużo bardziej praktycznym.

Nowy Chromebook ma całkiem solidne parametry, choć daleko mu do najlepszych laptopów. Z powodzeniem jednak może konkurować z nowym MacBookiem, który jakby nie było nie zalicza się do tych udanych – przynajmniej porównując wydajność do oferowanej ceny. Pixel został wyposażony w 12,85 calowy ekran o rozdzielczości 2560 na 1700 pikseli. To całkiem sporo, a na pewno więcej niż nowa maszynka Apple – współczynnik PPI to 239. Warto także wspomnieć o tym, że ekran jest w całości dotykowy – co właściwie nie powinno nikogo już dziwić. Jest także pokryty specjalnym szkłem, powszechnie stosowanym w lepszej jakości smartfonach – Gorilla Glass. Trzeba przyznać, że wygląda to całkiem dobrze – przynajmniej na papierze.

Dwie wersje

Chromebook Pixel ma być dostępne w dwóch wersjach. Pierwsza, normalna wersja, wyposażona została w procesor Intel Core i5, 8 GB pamięci RAM, a także dysk wewnętrzny SSD o pojemności 32 GB. Do powszechnych zastosowań jest to konfiguracja aż nadto wystarczająca. Martwi jedynie pojemność dysku, który mógłby by być nieco większy. Drugą wersję nazwano Ludicrous Speed. Procesor pozostaje bez zmian – zwiększa się jedynie taktowanie z 2,2 GHz na 2,7 GHz. W ulepszonej wersji otrzymujemy także 16 GB pamięci RAM oraz dwukrotnie większą pojemność dysku – 64 GB.

Warto odnotować fakt, że podobnie jak w przypadku MacBooka – de facto zaprezentowanego kilkadziesiąt godzin temu – Google także postanowiło skorzystać z nowego rodzaju złącza, a mianowicie USB-C – w komputerze będą dwa tego rodzaju porty. Wiadomość ta z pewnością cieszy, ponieważ nowy port jest w stanie nie tylko zapewnić wymianę pomiędzy innymi urządzeniami, ale także pozwoli nam sprawnie naładować laptopa, a także podłączyć go do monitorów zewnętrznych. Istna bajka.

Mocna bateria, niska cena

Poza tym, jedno pełne naładowanie baterii pozwoli pracować od 12 do nawet 15 godzin. To całkiem dobry wynik – ciekawostką jest to, że 15 minut ładowania, pozwala korzystać z baterii nawet przez ponad 2 godziny. No dobrze, a ile to cudo ma kosztować? Podstawowa wersja powinna kosztować 999 dolarów, podczas gdy ta lepsza 300 dolarów drożej.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?