Newsy
GTA_V_Logo

GTA – miłość od małego

Nie będę ukrywał, że jestem fanem serii GTA. Pamiętam jak kilkanaście lat temu z wypiekami na twarzy instalowałem pierwszą część Grand Theft Auto, a następnie znikałem na długie godziny w kanciastym, kwadratowym świecie, którym rządziła przemoc i odwaga. I choć tryb gry został wymyślony trochę przez przypadek (a mianowicie jeden z programistów włączył niechcąco mod, który sprawiał, że policja zachowywała się jak szalona, czego konsekwencją była genialna wręcz grywalność), każda kolejna gra w tym świecie miała coś do zaoferowania. Jak będzie tym razem?

GTA IV postawił poprzeczkę bardzo wysoko – miał nie tylko największy budżet w historii gier video, ale także jeden z największych wyników sprzedaży. Nie było w tym nic dziwnego – grafika, grywalność i ilość możliwości jakie gra dostarczała – porażała. Historia, jak zawsze dopracowana pod każdym kątem wciągała gracza na długie godziny, a możliwość wypełniania misji, jak i swobodnego zwiedzania świata, sprawiała, że w zasadzie nie można się było nudzić.

GTA V

“Nowe jest zawsze lepsze!” – Barney Stinson

Powiedzenie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego, jednak bohater “Jak poznałem waszą matkę” tym razem ma więcej racji – pierwsi recenzenci piszą o grze w samych superlatywach. Oczekiwania są ogromne, jednak nowojorskiej firmie chyba udało się im sprostać. Niebagatelny wpływ na to ma oczywiście budżet gry – nie tylko największy w historii gier komputerowych, ale i większy niż ogromna część hollywoodzkich superprodukcji (na razie tylko Piraci z Karaibów: Na Krańcu Świata kosztowali więcej). 265 milionów dolarów zwróci się jednak dość szybko – analitycy rynku gier mówią, że GTA V może zarobić w ciągu roku od premiery nawet 1,6 miliarda dolarów! I pomyśleć, że jeszcze kilkanaście lat temu firmę tworzyło kilkunastu pasjonatów…

Za takie pieniądze można było się spodziewać najlepszych aktorów i scenarzystów… Jednak Rockstar rozegrał kwestię fabuły nieco inaczej. Na szerokie konsultacje zaproszeni zostali byli i obecni więźniowie – to oni konstruowali dialogi, radzili jak się mówi w przestępczym półświatku. Nadało to grze bardzo dużo autentyczności – w końcu kto wie więcej o przestępczości, niż oni sami?

GTA V

Prawie jak w świecie realnym

Autentyzm widać też doskonale w oprawie graficznej. Miasto tworzone było na wzór Los Angeles, i od strony wizualnej wygląda naprawdę imponująco. Ogromne przestrzenie, bardzo dużo możliwości i tereny poza samą metropolią są większe niż GTA San Andreas, GTA IV i kilku dodatków razem wziętych! Dość odważne wydaje się tu całkowite pominięcie użytkowników komputerów stacjonarnych. Chociaż twórcy gry zapewniają, że wykorzystuje ona maksimum możliwości PS 3 i Xbox, to fani starych, dobrych PC-tów zgrzytają zębami, i piszą setki petycji do Rockstar, o udostępnienie gry także na tą platformę. Co ciekawe – w kodzie źródłowym można znaleźć kilka punktów, świadczących o tym, że gra zostanie wydana na popularnego blaszaka. Tak samo było z poprzednimi wersjami, które niejednokrotnie wychodziły na komputer z obsuwą, ale za to wyglądały lepiej niż wersja na konsole!

Dobrym wyjściem jest postawienie na trzech głównych bohaterów. W prosty sposób udało się bowiem połączyć fanów wszystkich poprzednich części – czarnego getta z San Andreas, szemranych transakcji z bloku wschodniego z GTA IV, czy wreszcie cukierkowej imitacji Scarface z GTA Vice City. I choć nie będzie można przypakować na siłowni, bądź przytyć od jedzenia burgerów, to modyfikacji wciąż będzie bardzo dużo. Od samochodów, którym można zmieniać nie tylko wygląd, ale i osiągi, przez ubrania i tatuaże, aż do upgreadów broni! Ciekawostką są też zwierzęta – jeden z głównych bohaterów, Franklin, będzie miał swojego rottweilera! Ja osobiście nie mogę się doczekać, kiedy poszczuję nim jakiegoś gliniarza…

GTA V

Już się zdecydowałeś?

Dodając do tego takie udogodnienia, jak możliwość zaczynania misji w miejscu, gdzie się ją przerwało, gigantyczna ilość misji pobocznych oraz dodatkowych mini-gier, lepsza interakcja z botami i bardzo dobrze zapowiadający się tryb multiplayer, nic dziwnego, że była to jedna z najbardziej oczekiwanych gier na rynku. A dlaczego była? Bo już można ją dostać. Choćby w naszym sklepie!

PS – do sieci przedostała się już piracka wersja na Xboxa. Nie radzimy jej jednak ściągać, bo wszystkie próby odpalenia gry na tej platformie, kończą się zablokowaniem konsoli przez Microsoft.

Bartosz Filipowicz

GTA V możesz kupić już teraz w OleOle!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • scofield

    Kultowa gierka 😉 Tak jak zresztą wszystkie części 😉 Ile my razem nocy nie przespaliśmy :)