Recenzje AGD
510GE2.33ZpTaF_W

Kuchnia gazowo-elektryczna Amica 510GE2.33ZpTaF(W) – wizualnie “potwór”, technicznie OK

Nie tak dawno miałem okazję przetestować jedną z pierwszych kuchenek gazowo-elektrycznych – oczywiście, oprócz swojej, którą mam w domu. Chcąc kontynuować ten trend zamierzam przetestować jeszcze kilka z nich, by za każdym razem moja opinia był lepsza, jak gdyby bardziej „doświadczona”. Postanowiłem więc udać się z zapytaniem do kierownika zaprzyjaźnionego sklepu, by ten użyczył mi kolejnego sprzętu do testów. Nie miał nic przeciwko, ale tym razem nie miałem okazji zdecydować o modelu. Kierownik powiedział, że przyślą do mnie model, który od jakiegoś czasu stoi im na magazynie – nie zdradził jednak jego nazwy, ani tym bardziej modelu. Powiedział, że będzie to w pewnym sensie niespodzianka, a że ja lubię niespodzianki, to przyszło mi czekać w pełnym skupieniu i z myślą, że będzie to sprzęt warty mojego czasu.

Z niecierpliwością oczekiwałem telefonu z informacją, że wysłano do mnie sprzęt. Po kilku dniach było już jasne, że zapuka do mnie kurier, a że opcję wniesienia miałem bezpłatną (mieszkam na trzecim piętrze) to tym bardziej mogłem się cieszyć – kierownik zadbał o moją wygodę. Niestety z chwilą nadejścia przesyłki nie mogłem się zabrać do rozpakowywania, podłączenia i robienia pierwszych testów. Nie mogłem, bo pracy miałem zbyt dużo – napięte terminy zrobiły swoje. Paczka musiała poczekać do dnia następnego. Nazajutrz (a był to dzień wolny) rozpocząłem rozpakowywanie i moim oczom ukazała się Amica o bardzo długim i dziwnie wyglądającym modelu 510GE2.33ZpTaF(W). Cenię sobie tą firmę, ale już od początku wiedziałem, że sprzęt ten będzie miał u mnie ciężką przeprawę. I wiecie co? Nie pomyliłem się.

510GE2.33ZpTaF_W

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Sprzęt Amica zawsze miał u mnie pod górkę, choć zasadniczo bardzo go lubię. Nigdy nie chodziło o wykorzystane podzespoły, czy jakość użytych materiałów, ale o wygląd. Wiem, że dziwnie to zabrzmi, ale od tego producenta zawsze mi czegoś brakowało. Brakowało mi nowoczesnego wyglądu. Wiem też, że o gustach nie powinno się dyskutować, że każdy woli to co woli i jak mu się coś podoba to dobrze dla niego. Niemniej, nie mogę strawić wyglądu jaki oferuje Amica – oczywiście nie dotyczy to ich każdego sprzętu (większości). W przypadku Amica 510GE2.33ZpTaF(W) jest podobnie. Dawno nie czułem jak to jest, gdy sprzęt nas z wyglądu odpycha, bo z testowanym modelem właśnie tego doświadczyłem. Kolorystyka jest w porządku, bo biały to dość popularny kolor, ale nie mogłem znieść ogólnego wrażenia, jak gdybym miał styczność z „babciną kuchnią”. Wyglądem przypomina mi stare kuchenki, które można spotkać u naszych babć, czy dziadków. Cena jednak nie sugeruje, że mamy kontakt z iście przedpotopowym sprzętem, bo w zasadzie – oprócz wyglądu – wszystko tu funkcjonuje jak trzeba. Nie bójmy się jednak tego powiedzieć. Amica pod względem wyglądu się nie popisała. Panowie po raz kolejny się nie popisali, więc następnym razem radzę brać przykład z innych firm na rynku.

Skoro temat wyglądu mamy już za sobą (na szczęście) to pora przejść do konstrukcji, bo ta jest całkiem ciekawa. O ile waga kuchenek jest coraz mniejsza – coraz lżejszy materiał – o tyle wykorzystane w nich podzespoły nie wydają się być specjalnie słabe. Przeciwnie, są zadziwiająco trwałe, ale twierdzę tak tylko i wyłącznie z perspektywy własnego doświadczenia – praktycznie nigdy nie miałem problemu z kuchenką gazowo-elektryczną. Podobne wrażenie mogłem zaobserwować w tym przypadku. Sprzęt wydawał się nader lekki, więc i jedna osoba mogłaby poradzić sobie z jego wniesieniem, ale przez tą lekkość nie było czuć, że mamy do czynienia ze sprzętem niższej klasy, że jest zbudowany z gorszych, bo lżejszych materiałów. Pod tym względem jest bardzo dobrze. Palniki jak palniki, ale front, czy użyte plastiki w pokrętłach są wykonane z dobrej jakości plastiku, choć z drugiej strony wyglądają dość tandetnie. Jeżeli jednak nie zależy ci na wyglądzie, a na jakości podzespołów to wydaje się, że Amica spełnia twoje oczekiwania.

IMG_0387

Specyfikacja i wyposażenie

Osobiście, zawsze przed wyborem jakiegoś urządzenia sprawdzam jego ekonomiczność. Zużycie prądu jest dla mnie ważne – jak pewnie i dla wielu z was – bo trzeba przyznać, że do najtańszych to on nie należy. Z roku na roku sprzętów elektronicznych jest coraz więcej, a z czegoś muszą być przecież zasilane. Ważne jest więc wybrać sprzęt, który generuje jak najmniejsze zużycie prądu, ponieważ tylko dzięki temu ograniczymy nasze comiesięczne rachunki za energię, a nie wiem jak wy, ale ja mam już ich powoli dość. Jak pod względem racjonalnego zużycia energii wypada kuchenka Amica 510GE2.33ZpTaF(W)? Zadziwiająco dobrze.

Pod względem gazu zużycie jest praktycznie takie samo, jak w każdej innej kuchni – zastosowano OptiGas, ale o tym później. Oczywiście są kuchenki, które zmniejszają jego przepływ przez palniki, ale to i tak niewielka oszczędność (niezauważalna), a gaz jest przecież bardzo tani. Bardziej zależy nam na mniejszym zużyciu prądu, a że testowana przeze mnie kuchenka jest gazowo-elektryczna, to i prądu trochę zżera. Na prąd jest tu tylko piekarnik. Według danych przedstawionych przez producenta, kuchenka ta w skali zużycia energii dostała ocenę A++, co według mnie jest bardzo dobrym wynikiem – w praktyce ciężko o lepszy. Poza tym ważna jest także pojemność piekarnika. W tym przypadku nie jest ona mała, ale też nie należy do największych. Wydaje mi się jednak, że pojemność 65 litrów powinna być wystarczająca – większej nie potrzeba.

IMG_0390

Ciekawym dodatkiem jest automatyczny zapalnik do gazu. Spotkałem się już z nim wcześniej, więc można powiedzieć, że jest to już pewien standard. Bardzo mnie to cieszy, bo ułatwia sprawne odpalenie palnika. Dodatkowo producent nie poskąpił nam wyświetlacza informującego o pracy urządzenia, wybranym programie pieczenia, czy wyświetlającego po prostu czas (aktualną godzinę). Amica doposażyła kuchenkę w półkę blaszaną oraz ruszt.

Funkcje i opcje

Pod względem funkcjonalności Amica 510GE2.33ZpTaF(W) nie reprezentuje się jakoś wybitnie, ale do normalnego gotowania wystarczy każdemu, bo większość bajerów jest przeważnie niewykorzystywana – przynajmniej zaobserwowałem to u siebie, swojej rodziny i reszty znajomych. Niemniej, model ten został wyposażony w opiekacz oraz termoobieg. Więcej nie potrzeba.

Ciekawym dodatkiem wydaje się być system OptiGas, który pozwala zmniejszyć zużycie gazu nawet o 12 procent. Niby niewiele, ale zawsze to jakaś oszczędność, a że jest w cenie, to tym bardziej warto z niego korzystać. Do zestawu dołączony został ruszt dwuczęściowy emaliowany. Amica to także automatyczne programowanie, więc i problem z skomplikowanymi programami mamy z głowy.

Podsumowanie

Jeżeli szukasz sprzętu dobrze wyglądającego, nowoczesnego i przy tym odzwierciedlającego dzisiejsze standardy to niestety, ale Amica 510GE2.33ZpTaF(W) nie spełni tych oczekiwań. Jeżeli jednak oczekujesz sprawnego i dobrze sprawującego się po latach użytkowania sprzętu, to być może model ten okaże się być dobrą inwestycją.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?