Recenzje AGD
ImageExternal

Kuchnia gazowo-elektryczna Electrolux EKK54553OW – jakość porównywalna do ceny

Nie wiem czy większość z was ma podobnie, ale ja osobiście nie mogę doczekać się powrotu do domu. Kiedy wracam czeka na mnie świetnie przygotowany obiad – zasługi dla mojej żony. Najbardziej jednak lubię porę późnego po południa (prawie wieczór), bo wtedy wspólnie z rodziną zdarza nam się przygotowywać kolację, co jest nie tyle ekscytujące, co pozwala nam się do siebie zbliżyć. Zazwyczaj każdy z nas ma inny pomysł na kolację. Dzieci chciałyby gotowaną parówkę, żona jajecznicę, a ja kiełbaski z cebulą. Ostatecznie, albo wygrywa pomysł jednego z nas, albo idziemy na kompromis i tworzymy coś, co przez wszystkich zostanie zaakceptowane. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ zarówno przygotowanie posiłku, jak i wspólne dobieranie składników nie obyłoby się bez jednego urządzenia w domu, jakim jest kuchenka.

Jeżeli chodzi o przygotowanie posiłków to jest to prawdziwy ‘must have’. Nie twierdzę oczywiście, że bez kuchenki nie można się obejść, bo można, a przykładem niech będą osoby, które decydują się na montaż płyt indukcyjnych. Dla mnie jednak jest to niekorzystne, ponieważ gotowanie na gazie jest dużo tańsze – gaz jest tańszy od prądu. Niemniej, dużo bezpieczniejszym rozwiązaniem jest płyta indukcyjna – niebezpieczne wybuchy gazu. Nie będziemy się jednak tym zajmować. W dzisiejszym materiale chciałem opisać swoje subiektywne odczucia na temat kuchenki gazowo-elektrycznej Electrolux EKK54553OW. Co mogę zdradzić wam już teraz? Wydaje mi się, że jest to na tyle dobry produkt, na ile jest wyceniany, a że nie należy do najdroższych … No właśnie. Więcej nie zdradzę – zapraszam do czytania.

ImageExternal

Wygląd i konstrukcja urządzenia

W kwestii wyglądu muszę przyznać, że kuchenka trzyma pewien poziom, ale do najnowocześniejszych to ona nie należy. Nie spierałbym się już o same kontury, wygląd plastikowych elementów, ale raczej o całokształt. Oglądając ją z daleka nie mogłem wyjść z podziwu, że coś tak mało estetycznego mogło wyjść z fabryki Electrolux’a. Wygląd odstrasza mnie, ale ja nie jestem wyznacznikiem trendów. Co mi się w niej najbardziej nie podoba? Przede wszystkim to, że jest taka dziadkowa – w całym tego słowa znaczeniu. Niby jest nowoczesna, ale też i stara. Ciężko to dokładnie opisać. Jeżeli więc planowałbyś ją kupić to nie sugeruj się zdjęciami na stronie producenta, bo te są wybitnie „podkręcone” – sprawdźmy ją koniecznie na żywo.

O ile do całokształtu mam prawo się przyczepić, o tyle w przypadku wykorzystanego materiału już nie. Myślę, że w tej kwestii Electrolux postanowił nieco zaszaleć. Elementy plastikowe są dość wytrzymałe, co zapewni nam bezproblemowe korzystanie z kuchni przez wiele lat. Nie inaczej jest z blachą, choć ta jest podatna na mocniejsze uderzenia – przypadkowo, uderzając ręką, sam zrobiłem wgniecenie. Pod względem zastosowanego materiału zarówno wewnątrz, jak i z zewnątrz urządzenia jest bardzo dobrze.

IMG_0392

A w jakim kolorze masz kuchnię? Pytam, bo większość pomieszczeń kuchennych jest biała – przynajmniej tak wynika ze statystyk sklepów meblarskich. Model EKK54553OW powinien idealnie wkomponować się w białą kuchnię, ponieważ sam jest biały z elementami czarnymi – w zasadzie to czarna jest tylko szybka, a właściwie ciemno przezroczysta. Jeżeli miałbym być jednak szczery to nie polecałbym tej kuchenki do nowocześnie wyglądającej kuchni – zburzyła by klimat i całą koncepcję wyglądu tego pomieszczenia. Bardziej nadaje się dla osób starszych niż młodszych. Taka prawda.

Specyfikacja i wyposażenie

W tej części zazwyczaj rozpisuje się nad wykorzystaniem energii przez opisywany sprzęt. Dla mnie – i dla was pewnie także – istotne jest mniejsze zużycie prądu, czy gazu. O ile gaz należy jeszcze do tanich, o tyle prąd z każdym rokiem staje się coraz droższy. Zależy mi więc, by kupowane przeze mnie urządzenie umiejętnie korzystało z dostępnej energii, bym nie musiał później bluzgać na dostarczony rachunek za prąd/gaz. Jak w tym aspekcie poradziła sobie kuchenka Electrolux EKK54553OW? Zaskakująco dobrze.

Ciężko mi jest opisać wykorzystanie przez kuchenkę gazu, ponieważ producent nie informuje nas o tym – sam nie mam odpowiednich narzędzi, by zrobić pomiar. Jestem jednak pewien, że wykorzystuje tyle samo gazu, co i inne modele na rynku – nie mniej, nie więcej. Czasami zdarzają się urządzenia wyposażone w specjalną nakładkę, która zmniejsza zużycie gazu o 10 procent, przy jednoczesnym zachowaniu mocy płomienia – nie wiem jak to jest możliwe. Tej funkcjonalności nie zaobserwujemy w opisywanym modelu Eletrolux’a.

Niemniej, wykorzystanie energii elektrycznej jest akceptowalne. Kuchenka charakteryzuje się klasą energetyczną A+ co poświadcza o tym, że nie zapłacimy dużo większych rachunków za prąd – o ile nie będziemy piekli jak szaleni, bo to piekarnik jest na prąd. Na specjalnej wtyczce do kontaktu sprawdziłem, że zużycie energii jest akceptowalne – przynajmniej dla mnie.

IMG_0394

Warto też wspomnieć o wymiarach urządzenia i jego pojemności. W kwestii wymiarów jest standardowo – 50 x 85,5 x 60 cm. Piekarnik, choć nie należy do największych – widziałem większe – to z całą pewnością jest wystarczający dla potrzeb kilkuosobowej rodziny. Producent zadeklarował, że pojemność piekarnika wynosi 56 litrów, z czym muszę się zgodzić. Dodatkowo wraz z kuchenką producent dołącza półkę blaszaną oraz siatkową.

Funkcje i opcje

Pod względem funkcjonalności kuchenka nie reprezentuje nic nadzwyczajnego, aczkolwiek więcej mi do gotowania/pieczenia potrzebne nie jest. Być może nie znajdziemy w niej wymyślnych funkcji – dostępnych w nieco droższych modelach – takich jak rożen, termosonda, czy wskaźnika ciepła resztkowego. Nie znajdziemy tam też programu samoczyszczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że podstawowa funkcjonalność jest wystarczająca i za jej pomocą też upieczesz świetnego kurczaka.

Producent postanowił wyposażyć model w opiekacz (szybkie przygotowanie zapiekanek lub grzanek) oraz termoobieg (miejsce nagrzania w każdym piekarniku jest takie samo). Liczba dostępnych funkcji piekarnika wynosi 9 – znajdziemy tam kilka przydatnych m.in. pieczenie z dołu i góry jednocześnie. Co więcej, Electrolux zadbał też o nasze bezpieczeństwo stosują automatyczne zabezpieczenie, które odcina dopływ gazu – w przypadku, gdy zgaśnie nam płomień – co okazuje się być bardzo przydatne.

Ciekawą opcją wydaje się być też zintegrowanie zapalarki do gazu z pokrętłami. Dzięki temu nie musimy już odpalać palników ręcznie – za pomocą zapalniczki, czy zapałek – co niejednokrotnie kończyło się poparzeniem.

Podsumowanie

Kuchnia gazowo-elektryczna Electrolux EKK54553OW z pewnością jest warta swojej ceny. W ten cenie ciężko jest znaleźć model lepszy, co wcale nie zobowiązuje nas do tego by zaprzestać poszukiwań. O ile jakość wykorzystanych materiałów jest zadowalająca, o tyle sam wygląd już nie, a przynajmniej mi osobiście nie przypadł do gustu.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • Magdalena Stefańska

    Jak dla mnie to wygląd również jest OK. Mam ją od niedawna, wymienialiśmy bo dzieci kręciły pokrętłami od gazu, co powodowało ulatnianie a tutaj tego problemu nie ma. Moim zdaniem wygląda dobrze, piekarnik nagrzewa się bardzo szybko, termoobieg świetna sprawa, moje ciasta są zawsze ładnie i równo upieczone, uważam, że nie ma się d czego przyczepić.