Recenzje Tablety
Lark_HEAD

Nawigacja Lark Phablet 6.0 – tablet, smartfon, nawigacja, a może coś jeszcze innego?

Nie można powiedzieć, żeby firma Lark była jakoś szczególnie rozpoznawana. Może niektórym kołacze się, że robią dobrą nawigację GPS do samochodów, ale pewnie tylko nieliczni potrafiliby wymienić pozostałe produkty firmy. A ma ich ona całkiem sporo – od wspomnianej wyżej nawigacji, przez sprzęt audio, radia samochodowe, e-booki (na blogu pojawiła się zresztą recenzja budżetowej wersji czytnika książek elektronicznych Freebook 6.1) a na ramkach cyfrowych kończąc. Jest to już dość pokaźny zestaw. A dlaczego w ogóle się tym zainteresowałem? No cóż, dostałem na tyle dobrą nawigację samochodową sygnowaną marką Lark, że aż nie wypadało tego nie sprawdzić. Zapraszam do recenzji Lark Phablet 6.0!

Jak sama nazwa urządzenia wskazuje, nie jest to zwykła nawigacja, jakich wiele na rynku. Jest to urządzenie o wdzięcznej (chociaż bardzo kiepsko brzmiącej w języku polskim) nazwie Phablet – czyli połączenie tebletu i smartfona. Przyjęło się tak mówić na urządzenia mające około 6 cali przekątnej ekranu. Takie zabawki są po prostu odrobinę za małe na to, żeby być nazywane tabletami, a odrobinę za duże, by służyć za smartfony. No i stąd potworek językowy. Ale może skupmy się na urządzeniu, bo ono jest przecież najważniejsze.

Phablet 6.0

Phablet 6.0 wygląda bardzo przyzwoicie, chociaż z drugiej strony raczej nie różni się od konkurencyjnych urządzeń. Prostokątny kształt, biały kolor i bardzo tradycyjne ułożenie wszystkich części składowych mówią jednoznacznie, że producenci raczej nie chcieli podbijać świata nową ideą, ale korzystali ze znanych powszechnie wzorców. I dobrze, bo przecież lubimy to co znamy, i to, co jest sprawdzone. I tak jest i w tym przypadku.

Na dole urządzenia znajdują się 3 podstawowe przyciski, pozwalające na nawigację, czyli home, kierujący nas do głównej strony phabletu, wstecz, oraz menu z dodatkowymi opcjami. U góry znajduje się mała kamera, idealna do nawiązania połączenia video, lub do takich aplikacji jak Skype. Tył jest w większości jednolicie biały, prócz sylwetki ptaka na środku, który jest logo firmy Lark. Bardzo gustownym zresztą. W dolnej części znajduje się wylot głośnika, a na górze aparat razem z lampą błyskową. Zaraz obok znajdują się też dwa wejścia – wejście audio na słuchawki (klasyczny mini Jack) oraz mini USB do ładowania phabletu, i wymiany informacji, pomiędzy komputerem a urządzeniem mobilnym od Lark. Po prawej stronie, na boku, znajduje się przycisk włączający i wyłączający nawigację, oraz regulacja głośności. Tak jak pisałem w poprzednim akapicie – raczej standard (oczywiście dla tabletów i smartfonów, nie dla nawigacji).

Lark

W pudełku dodatkowo znajduje się dość pokaźny zestaw gadżetów. Dostajemy klasyczny kabel mini USB wraz z ładowarką, oraz taki sam kabel zakończony wtyczką, która pasuje do samochodowej zapalniczki. Dzięki temu możemy być pewni, że nawigacja nie wyłączy się gdzieś na środku trasy, co niestety zdarzyło mi się już parę razy przy innych urządzeniach. Dodatkowo dostajemy też instrukcję, i poręczne mocowanie na szybę samochodu. Jest ono w takim samym kolorze jak Phablet 6.0, dzięki czemu wszystko fajnie do siebie pasuje. Nawigacja Lark gładko wchodzi w zaczepy, nie zostawiając przy tym nawet odrobiny luzu. Dzięki temu bardzo dobrze trzyma się mocowania podczas jazdy samochodem, pozwalając zapomnieć o nerwowym, ukradkowym podglądaniu nawigacji położonej na przykład na fotelu obok.

Mocowanie zrobione jest z dość trwałego plastiku, jednak poszczególne elementy mogłyby być moim zdaniem odrobinę lepiej wykonane – można znaleźć niedociągnięcia w konstrukcji (źle odlany plastik), chociaż nie wyglądają one szczególnie groźnie, ani nie rzucają się w oczy. Samo urządzenie też wygląda na trwałe. Plastik tylnej obudowy jest solidny, i nie wgniata się do środka, no chyba, że po przyłożeniu naprawdę mocnej siły. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że rogi phabletu dość szybko się ścierają od wkładania urządzenia w mocowanie na szybę. No ale jest na to remedium – korzystać ze sprzętu tylko w samochodzie. 😉

Phablet

Lark Phablet 6.0 można nazwać w sumie pełnoprawnym tabletem. Jest wyposażony w czterordzeniowy procesor Quad Core o mocy 1,3 GHz, który może nie powala prędkością, ale sprawia, że większość nowych aplikacji działa na nim bez zarzutu. Co prawda w AnTuTu nie zdobył zbyt wiele punktów, ale przecież nie o to tu chodzi, tylko o to, żeby tablet działał zgodnie ze swoim przeznaczeniem. I działa. Ściągnąłem na niego kilka gier, żeby wypróbować rzeczywistą moc urządzenia i byłem pod dość dużym wrażeniem. Ani razu nie doświadczyłem spadków mocy, przycinania się, błędów w grafice – jednym słowem, producentom należy się pochwała. Tak “grywalnej” nawigacji GPS jeszcze nie widziałem.

Ekran jest oczywiście odrobinę gorszy od wyświetlaczy zainstalowanych w klasycznych tabletach. Już jego nietypowy rozmiar może zdziwić. Phablet 6.0 bsługuje rozdzielczość rzędu 960×540 pikseli, czyli sporo mniej niż najlepsze urządzenia konkurencji na rynku. Nie widać tego aż tak mocno, ponieważ jakość qHD nie odbiega aż tak mocno od standardu HD ready. Jeżeli chodzi natomiast o kolory – z nimi jest trochę gorzej. Nie wydają się aż tak żywe i dobrze odwzorowane, ale może dlatego, że główny nacisk postawiono tu na nawigację GPS. Bardzo podoba mi się natomiast to, że użyto tu technologii IPS, więc nie jest tak źle jak w innych nawigacjach, opartych chociażby na TFT. Chociaż nad odbijaniem się światła na tafli ekranu można by jeszcze popracować (zwłaszcza, że jest to nawigacja). Jeżeli miałbym podsumować ekran, to powiedziałbym, że jest świetnie jak na nawigację, i nieźle jak na tablet.

Muscle Run

Urządzenie wyposażone jest w moduł Wi-Fi, dzięki któremu możemy połączyć się z internetem wszędzie tam, gdzie dostępna jest sieć. Co więcej, do urządzenia Phablet 6.0 można włożyć kartę SIM, dzięki czemu osiągalne będą prawie wszystkie funkcje, które można znaleźć na zwykłym telefonie – od dzwonienia, do wysyłania SMS’ów. Urządzenie wyposażone jest w dwa sloty na karty (dual SIM), więc bezproblemowo można poruszać się pomiędzy dwoma numerami telefonu. Phablet 6.0 korzysta też oczywiście z wbudowanego modułu GPS, który wyznacza drogę, na przykład dla naszego samochodu. Moduł GPS nie zawiódł mnie ani razu – sygnał jest silny, i łatwo go znaleźć, a urządzenie szybko powraca do starej trasy, gdy wyjeżdżamy na przykład z tunelu. Bardzo przyjemna nawigacja.

Z pozostałych rzeczy warto wspomnieć o pojemności dysku – 8GB wbudowanej pamięci Flash, oraz o aparacie o mocy 5 megapikseli – niestety nie zdążyłem go wypróbować.

AnTuTu

Podsumowując – dostajemy naprawdę przyzwoity tablet i świetną nawigację w jednym. Urządzenie jest niezawodne i wyposażone w zasadzie we wszystko, co można chcieć po sprzęcie mobilnym. Firma Lark ma u mnie dużego plusa, zwłaszcza, że to dopiero drugi przedmiot tej firmy, z jakim miałem okazję się zmierzyć.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?