Recenzje AGD
Liebherr_HEAD

Lodówka Liebherr K4270

Kolejne dni znów upłynęły pod znakiem testów sprzętu AGD. Niektórzy z was już zdążyli zauważyć, że w ostatnim czasie recenzuję praktycznie same lodówki. W dodatku były to modele niskobudżetowe. Nie oferowały więc w zasadzie nic, co jest w dzisiejszych czasach określane jako standard. Nie chciałem więc rozważać testu kolejnego, taniego sprzętu. Postanowiłem, że tym razem postawię na klasę premium i porównam ją niejako z tą niższą, gorsza klasą. Wybór padł na lodówkę Liebherr K4270. Słyszałem dużo dobrego o tej firmie, ale nigdy nie było mi dane sprawdzić czy jest to prawda. Po kilkunastu rozmowach z kierownikiem sklepu, w którym często bywam, udało mi się uzyskać zgodę na tygodniowe wypożyczenie lodówki w celach recenzji – sprawdzenia możliwości, oraz podstawowych funkcji. Kierownik był na tyle miły, że dostarczył mi sprzęt za pomocą kuriera i to na swój koszt. Poprzednie lodówki miałem dostarczane w taki sam sposób – z jednym małym wyjątkiem – ale było to robione za pośrednictwem innej firmy. Po dwóch dniach od rozmowy z kierownikiem, sprzęt był już w moim mieszkaniu. Czekał tylko na rozpakowanie i pierwszą opinię.

Liebherr

Przy odpieczętowaniu sprzętu towarzyszyła mi moja żona, ponieważ nie należę do osób cierpliwych, które mają czas na rozplątywanie folii – zazwyczaj jest tak zawinięta, że trudną ja usunąć. Mimo, iż wcześniej było mi dane widzieć lodówkę (internet), to z chwilą ostatniego zerwania foliowego zabezpieczenia oboje z żoną powiedzieliśmy: „ŁAŁ!”. Pierwsze wrażenie jest wręcz fenomenalne, ale o tym czy warto płacić więcej za klasę premium, dowiecie się za chwilę.

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Wypowiedziane przeze mnie – i moją żonę – słowo „ŁAŁ!” nie było powierzchowne. Lodówka zrobiła na nas piorunujące wrażenie. Ciężko opisać to w słowach, bo te nie oddadzą naszego realnego odczucia. Jeżeli więc macie pod nosem sklep, to radzę zobaczyć ją osobiście, bo zdjęcia w internecie nie oddadzą piękna tej szwajcarskiej konstrukcji. Design stoi na bardzo wysokim poziomie. Wprawdzie nie wiem, kto zatwierdził tą konstrukcję, ale jestem pewien, że powinien dostać podwyżkę. Należy mu się!

Liebherr K4270 z zewnątrz, jak i w środku jest biały. To dość popularny kolor, o którym zwykłem już pisać wiele razy – tym razem wam to oszczędzę. Wymiary lodówki są dość standardowe i wynoszą 185 x 60 x 63 cm. Nie wiem jak wam, ale mi to odpowiada.

lodówka Liebherr

Jakość wykonania stoi na równie wysokim poziomie co wygląd. Absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Plastiki nie trzeszczą, a metalowe wykończenia pasują tu jak ulał. Widać za co się płaci. Zresztą nie ma się co dziwić, gdyż firma Liebherr to nie tylko producent lodówek. Produkuje też i inne sprzęty. Na świecie wyrobiła już sobie odpowiednią renomę, szczególnie pod względem wytrzymałości zastosowanych rozwiązań. Nie inaczej jest w przypadku produktów AGD. Dowodem są elementy rozmieszczone wewnątrz lodówki. Oby więcej firm brało przykład z modelu K4270.

Specyfikacja i wyposażenie

Choć na pierwszy rzut oka wyposażenie wydaje się być standardowe, to niech was to nie zmyli, bo standard to to na pewno nie jest. Wnętrze aż kipi od ciekawych i niespotykanych rozwiązań. Do naszej dyspozycji oddano półkę na butelki, pięć półek w drzwiach, siedem szklanych półek w chłodziarce oraz dwie szuflady na warzywa oraz owoce. O jakość wykonania nie ma się co martwić. Większość elementów została zrobiona z bezpiecznego szkła, które jest odporne na zarysowania, czy zniszczenia – nie tak łatwo je potłuc. Elementy plastikowe też są niczego sobie. Producent zdecydował się także na metalowe uzupełnienia, które podkreślają i zarazem przypominają nam, że wciąż mamy do czynienia z klasą wyższą, klasą premium wśród lodówek.

wnętrze lodówki Liebherr K4270

Ciężko też nie zauważyć jak wielkich rozmiarów jest to sprzęt. Jest to jedna z największych lodówek, jakie miałem przyjemność widzieć na własne oczy. Liebherr K4270 udowadnia, że wewnętrzna pojemność była dla niego priorytetem podczas produkcji. Znajduje to odniesienie w pojemności całkowitej, bowiem model ten może zmieścić aż 385 litrów (brak zamrażalnika). Całkiem imponujący wynik, nieprawdaż?

Nie sposób też nie wspomnieć o poziomie hałasu. Szczerze przyznam, że troszkę się zawiodłem. Być może lodówka jest cicha, a jej praca praktycznie niesłyszalna, ale w zestawieniu specyfikacji przegrywa z tańszymi modelami. Producent chwali się, że wydobywające się dźwięki są stałe i nie przekraczają 40 dB. Problem w tym, że miałem okazję testować inne modele, których poziom hałasu nie przekraczał 38 dB. Liebherr nie ma więc czym się chwalić w tej kwestii.

drzwi

Warto też wspomnieć o klasie energetycznej urządzenia. Zgodnie z klasyfikacją model K4270 otrzymał ocenę A, co jest dobrym wynikiem. Deklarowana wartość rocznego zużycia energii wynosi 148 kWh. W moim odczuciu zdeklasowało by to innych rywali, ale ze względu na brak zamrażalki, powstrzymam się od takich osądów. Na koniec dodam jeszcze, że lodówka posiada klasę klimatyczną SN, ST – praca urządzenia mieści się w granicach od +10 do +43 stopni Celsjusza.

Funkcje i opcje

Liebherr postawił na obfitość funkcji, dzięki czemu wiemy, że jest to lodówka o podwyższonym standardzie – klasa premium. Moją ciekawość przykuła opcja „SuperCool”. Co oznacza? Same korzyści, bowiem potrafi obniżyć temperaturę chłodziarki do +2 stopni Celsjusza. To dobre rozwiązanie dla kogoś, kto nie chce tracić czasu na zbyt długie chłodzenie świeżo zakupionych produktów. Opcja ta umożliwia ich szybkie schłodzenie, jednak nie dłużej niż przez 6 godzin.

Power Cool

Kolejną wartą opisu funkcją jest „HomeDialog Redy”. W zasadzie nie było mi z niej dane skorzystać, bo nie posiadam innych urządzeń tej firmy, co nie zmienia faktu, że rozwiązanie to jest dość ciekawe. Pozwala stworzyć sieć energetyczną, która wspólnie z innymi urządzeniami firmy Liebherr będzie zdolna do wymiany informacji, a nawet do zdalnej kontroli.

Warto też wspomnieć o oświetleniu wnętrza, ponieważ producent zdecydował się na zastosowanie inteligentnych źródeł światła. W ten sposób uzyskujemy optymalną widoczność dla tego, co chcemy widzieć. Nie zauważyłem żadnego, słabo oświetlonego miejsca. Nie powinno więc być problemów z znalezieniem ulubionych rzeczy.

wymiary

Ostatnią ciekawostką jest system prowadnic teleskopowych (Telescopic Rails). Pozwala on w sposób niezwykle prosty, by nie rzec dziecinny, wysuwać i wsuwać półki przy zachowaniu maksymalnej wygody i bezpieczeństwa. To dobre rozwiązanie.

Podsumowanie

Czy zakup lodówki Liebherr K4270 jest rozsądny? Zdecydowanie tak, ale tylko w przypadku, gdy zależy ci na pierwszorzędnej jakości, wytrzymałości, czy estetyce wykonania. Problemem może być brak zamrażalki, która właściwie powinna być standardem, ale nie jest tak w tym przypadku. Jeżeli nas to nie zraża to radzę poważnie zastanowić się nad tym zakupem. Klasa premium, to klasa premium, a producent daje nam to wyraźnie odczuć. Nie będziecie zawiedzeni.

Łukasz Musialik

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?