Recenzje AGD
Amica_HEAD

Lodówka Amica FK265.3SAA – dlaczego warto?

Na polskim rynku znajdziemy dużo ciekawych sprzętów AGD. Nie sposób się im oprzeć, ponieważ w większości przypadków służą nam jako pomoc domowa. Czasami są one niezbędne, a czasami nie. W ostatnim artykule wyjaśniłem, że miałem okazję spędzić kilka godzin na spotkaniu organizowanym przez pewnego producenta. Było tam mnóstwo sprzętów, które chciałem dla was przetestować. Nie starczyło mi jednak czasu na wszystko, dlatego zdecydowałem się tylko na test lodówek. Pomyślałem, że temat może być całkiem ciekawy, no bo przecież lodówki są nam w życiu potrzebne. Dobrze więc kupić sprzęt, który spełnia nasze wymagania, jest trwały, estetyczny i w miarę tani. Praktycznie codziennie przekonuję się o tym, jak ciężko jest połączyć to wszystko w jedną całość. Uprzedzając – nie, nie jestem sklepikarzem.

Dorwałem się do kilku popularnych sprzętów, które według mnie mogą odnieść w Polsce sukces. Jednymi z nich są lodówki Amica. W poprzednim wpisie miałem okazję przetestować jeden z lepszych modeli. W tym będzie podobnie, ponieważ postanowiłem, że dzisiejsza recenzja będzie dotyczyć lodówki Amica FK265.3SAA. Dlaczego? O tym dowiecie się już za moment.

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Na pierwszy rzut oka idzie rzecz jasna wygląd. Początkowo myślałem, że nie mam do czynienia z produktem Amica. Lodówka nie była z zewnątrz biała, a producent ten zazwyczaj kojarzy mi się z tym kolorem. Moją uwagę przykuł więc inna niż zazwyczaj barwa – piękny, srebrny kolor. Było mi dane podziwiać różne lodówki, ale cenowo nigdy nie odstawały od najwyższej możliwej klasy sprzętu. Człowiek więc szybko dochodził do wniosku, że musi sobie dać spokój, że to nie jest na jego kieszeń. W przypadku modelu FK265.3SAA było troszkę inaczej. Z zewnątrz prezentuje się na klasę premium, a jak jest środku?

Amica FK265.3SAA

Lodówka wewnątrz wygląda dość standardowo – biel, wszędzie biel. Górna cześć urządzenia, służąca do przechowywania jedzenia składa się z dwóch szklanych półek, szklanej pokrywy a pod nią znajduje się plastikowy pojemnik. Na drzwiach z kolei znajdziemy dość nietypowo rozmieszczone agregaty na jajka, napoje itp. W niższej części lodówki znalazło się miejsce dla zamrażalnika. Dolną partię można zresztą sklasyfikować jako zamrażalka szufladkowa. W jej wyposażeniu znajdziemy aż trzy plastikowe pojemniki. Sprawdziłem czy nie ma problemów z ich wysuwaniem – zdały swój mały test.

Większość elementów jest wykonana z plastiku, ale w tej cenie nie ma co wybrzydzać – nawet klasa premium ma „plastikowe wnętrze”. Ważne, że są wytrzymałe, nie skrzypią i nie utrudniają korzystania z tak podstawowego sprzętu jakim jest lodówka. Na pochwałę zasługuje też design, który prezentuje się naprawdę dobrze.

Specyfikacja i wyposażenie

Generalnie jest dobrze, choć lodówka do zabudowy, to to nie jest. W tej klasie nie ma co marzyć o lodówce z kostkarką. Ranking lodówek przypomina mi jednak, że nie jest wcale tak źle jak mogłoby się wydawać. Rozmiary lodówki (159,6 x 55 x 58 cm) są więc dość standardowe, dzięki czemu zmieści się w miejscu poprzedniego modelu – oczywiście jeżeli nie była to wersja mini. Przynajmniej ja nie będę miał takich problemów.

lodówka Amica

Poza tym lodówka jest energooszczędna, co w dzisiejszy czasach jest nie lada zaletą. Być może koszt miesięczny nie jest zbyt duży, ale w stosunku rocznym wychodzi ciekawa kwota, którą moglibyśmy zaoszczędzić, gdybyśmy mieli energooszczędną lodówkę. Klasa energetyczna lodówki Amica FK265.3SAA to A++. Dzięki temu roczne zużycie energii nie powinno być większe niż 161 kWh. Pod tym względem jest więc nieźle i absolutnie nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. W kilku słowach warto też wspomnieć o klasie zamrażalki, która posiada aż cztery gwiazdki. To dość dobry wynik na niskobudżetową lodówkę. Klasa ta pozwala zamrozić 3 kilogramowe mięso w niecałe 24 godziny. Dobry czas!

A co z pojemnością lodówki? Jak się domyślacie, ciężko byłoby mi to zmierzyć. Muszę więc powołać się na dane producenta i mieć nadzieję, że to co tam piszą jest prawdą. Pojemność użytkowa górnej części lodówki wynosi 152 litry. Z kolei pojemność zamrażalki to 56 litrów. Wydaje mi się, że jest to dobry wynik, choć zawsze mogłoby być lepiej.

Cieszyć może również sposób rozmnażania chłodziarki, gdyż dzieje się to automatycznie. Nie musimy więc o tym pamiętać, a to zawsze wiązało się z wyciągnięciem wszystkich produktów żywnościowych na zewnątrz. Dodatkową zaletą wydaje się być niski poziom hałasu – wynosi od zaledwie 39 dB. Nie cieszy mnie natomiast sposób rozmrażania zamrażalnika, gdyż jest ręczny. Nie wiem jednak czy można uznać to za wadę, ponieważ nie zauważyłem, by jakiś niskobudżetowy model oferował to w automacie. Cóż, będę chyba musiał się nieco dokładniej rozejrzeć.

Amica

Funkcje i opcje

Dobrze jest wiedzieć, że producent stawia na bezpieczeństwo użytkowania. Nigdy nie miałem wątpliwości, że tak jest ze sprzętem Amica. W zasadzie zawsze trafiałem na egzemplarz wolny od wad, więc może przez to mam też nieco spaczoną opinię na ten temat. Nie zmienia to jednak faktu, że Amica, podobnie jak reszta producentów, dba o to by podczas użytkowania nic złego nam się nie stało. Dowodem na to są chociażby półki wykonane z bezpiecznego szkła. Co to oznacza? To, że wcale nie jest je tak łatwo stłuc, jakby się mogło wydawać. Szkło jest odporne na niezdarne upuszczenia przedmiotów, nie rysuje się zbyt szybko i jest w miarę lekkie – jak na szkło tej klasy.

Na pochwały zasługuje też powłoka antybakteryjna, która dba o nasze bezpieczeństwo nie pozwalając rozwinąć się bakteriom we wnętrzu lodówki – przynajmniej z założenia będą miały utrudnione zadanie. Przyczynia to się też do tego, że przechowywana żywność jest dłużej świeża – nie psuje się tak szybko, jak w tradycyjnych lodówkach bez systemu antybakteryjnego. Wprawdzie to tylko drobnostki, ale świadczą dobrze o producencie i jego polityce sprzętowej.

Podsumowanie

Wydaje mi się, że jest to godny sprzęt do polecenia wszystkim, którzy szukają niezawodności, niskiej ceny czy ergonomii. Lodówka Amica FK265.3SAA spełnia wszystkie te założenia. Oczywiście nie ma tu mowy o pewnych „wodotryskach” jak kostkarka, możliwość podłączenia do sieci, czy automatycznego odmrażania zamrażalnika. To nie ta liga. Nie oznacza to, że jest to produkt gorszy. Jest on po prostu przeznaczony dla innej grupy odbiorców. I tak się chyba składa, że ja się do nich zaliczam.

Łukasz Musialik

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?