Recenzje AGD
lodówka Hotpoint-Arist EBM 18340

Generalnie nie mam problemów jeśli chodzi o dobór marki. Od zawsze uważałem – teraz wiem, że błędnie – że lepsze renoma marki, to większa niezawodność sprzętu. To także wyższa cena i droższy serwis – w razie, gdyby coś jednak poszło nie tak. Nie da się ukryć, że moje podejście do tego tematu uległo gruntownej zmianie. Dalej jednak sądzę, że niektóre urządzenia sprawują się lepiej od innych, ale dzielące je różnice nie są już tak oczywiste, jak kiedyś. Ciężej jest więc subiektywnie ocenić wyższość jednej lodówki nad drugą, gdy nagle zdajesz sobie sprawę, że obie produkowane są z tych samych materiałów.

Z firmą Hotpoint-Arist jest podobnie. Marka, choć znana, często uważana jest za słabszą, bardziej awaryjną. Targetem są ludzie biedniejsi, którzy nie mogą pozwolić sobie na zakup urządzeń innych producentów. Nie przyszło wam jednak na myśl, że wyższa cena jakiegoś produktu jest nie tylko podyktowana jego jakością czy wykorzystaniem jakiś droższych materiałów, a marżą producenta? Bo marża producenta, może być naprawdę wysoka. Hotpoint-Arist ustala ją na najniższym poziomie, dzięki czemu jest bardziej konkurencyjny, sprzedając przy tym więcej urządzeń. Z ciekawości zdecydowałem się sprawdzić lodówkę Hotpoint-Arist EBM 18340. Testowałem ją przez dobre dwa tygodnie, więc myślę, że mam prawo co nieco o niej napisać. W skrócie – nie jest to model ani wybitny, ani najgorszy, bo bywały znacznie gorsze.

Logo Hotpoint-Arist

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Lodówka Hotpoint-Arist EBM 18340 choć na zdjęciu wygląda dość ciekawie, to w rzeczywistości prezentuje się zupełnie inaczej. Niestety, ale miałem przyjemność tego doświadczyć. Zdjęcie prezentowało całkowicie czarny model. Na zdjęciu lodówka była tak czarna, że nawet mi się to spodobało – ciekawy kontrast pomiędzy białym umeblowaniem kuchni. Jakież było moje zdziwienie, gdy owy czarny kolor, był w rzeczywistości „przeciętnie” szarym. Przepraszam, ale czy producent robi sobie ze mnie jaja? Informuje was o tym dla przestrogi, jakby ktoś myślał, że faktycznie, będzie taki jak na zdjęciu – nie będzie, niestety.

Poza tym konstrukcja lodówki też nie przypadła mi do gustu. Wygląd zewnętrzny prezentuje się dość archaicznie. Nie ma to nic wspólnego z nowoczesnym wykonaniem, a przynajmniej ja widziałbym to troszkę inaczej – nie wiem, może ja się po prostu na tym nie znam. Nie zmienia to jednak faktu, że jest prosto i to do tego stopnia, że brak panelu sterującego zarówno wewnątrz lodówki, jak i od zewnętrznej strony. Nie zabrakło jednak miejsca na logotyp producenta, bo przecież bez niego nie można się obejść – marzy mi się podobne rozwiązanie jak w ostatnio testowanej lodówce Sharpa (z lewej strony). Poza tym jest on wyjątkowo duży i brzydki.

No dobrze, skoro marka Hotpoint-Arist nie zrobiła na mnie pozytywnego wrażenia w kwestii wyglądu, to co mam do powiedzenia względem użytych materiałów. Pierwsze, co nasuwa się na myśl to to, czy owe materiały są dobrej jakości? Nie mogę mieć do nich żadnych zastrzeżeń. Przeważający jest rzecz jasna plastik i nie da się tego specjalnie obejść – praktycznie wszystkie lodówki na rynku są w środku plastikowe. Wyjątkiem są szklane półki, ale przecież nie ma ich zbyt wiele. Nie zmienia to jednak faktu, że plastik jest dobrej jakości i powinien wytrzymać naprawdę spore obciążenie.

wnętrze chłodziarki Hotpoint-Arist EBM 18340

Specyfikacja i wyposażenie

Bez bicia przyznam, że lodówka Hotpoint-Arist EBM 18340 w przypadku efektywności energetycznej zrobiła na mnie wrażenie, jak żadna inna. Po słabym – nie bójmy się tego napisać – pierwszym wrażeniu, nie spodziewałem się od tego urządzenia nic więcej. Byłem wręcz przekonany, że w dalszym ciągu będzie zaliczać wpadki. Dużo się nie pomyliłem, choć nie spodziewałem się tego, że lodówka jest aż tak energooszczędna. To spore zaskoczenie, zwłaszcza, że wcześniej staram się „badać” urządzenie pod względem wykorzystania energii – w przypadku modelu EBM 18340 nie było na to czasu.

Testowane przeze mnie urządzenia posiada klasę energetyczną A++, a więc jest prawie najoszczędniejsza na rynku – rzadko zdarza się urządzenie, mające ocenę A z trzema plusami. Dla każdego użytkownika oznacza to mniejsze zużycie prądu, bo tylko 224 kWh przez rok pracy lodówki – łatwo policzyć koszt jej pracy. Ciekawostką jest jednak to, że mimo iż ocena klasy energetycznej wypada bardzo dobrze, to już zużycie energii jest porównywalne z innymi modelami na rynku. Dziwne i niezrozumiałe.

Pod względem wymiarów lodówka Hotpoint-Arist jest dość standardowa – 187 x 60 x 65,5 cm. Nie będzie problemów, by zmieścić ją w miejscu starszego modelu. No chyba, że mamy jeden z tych mniejszych. Skoro więc rozmiar konstrukcji jest standardowy, to i nie powinniśmy narzekać na pojemność, bo ta jest akceptowalna. Myślę, że pojemność użytkowa chłodziarki wynosząca 213 litrów, jak i pojemność zamrażalnika 90 litrów, powinna być wystarczająca – dla niektórych, aż nadto wystarczająca. Pojemność całkowita to 303 litry.

Małe zastrzeżenia mam także do poziomu generowanego hałasu. Nie jest to jedna z tych lodówek, która przyprawia mnie o ból głowy podczas swojej pracy w nocy. Niemniej muszę napisać, że jest całkiem głośnia. Poziom 40 dB nie powinien nikogo zmartwić, ale producent nie powinien się nim szczycić. Więcej pracy, testów i zaangażowania ze strony producenta z pewnością wyeliminowałoby ten problem, a tak mamy to co mamy – a raczej słyszymy to co słyszymy.

Dodatkowo w wyposażeniu otrzymujemy: 2 szuflady na warzywa i owoce, 3 półki szklane w chłodziarce, 3 szuflady w zamrażarce, pojemnik na kostki lodu.

wnętrze zamrażalnika Hotpoint-Arist EBM 18340

Funkcje i opcje

Przyznam szczerze, że Hotpoint-Arist EBM 18340 po raz kolejny mnie zaskoczył, jednak tym razem negatywnie. Testowany model jest praktycznie pozbawiony wszelkich funkcji dodatkowych. Nie posiada nawet systemu No Frost. W zasadzie to nie mam jej za co pochwalić.

Wyjątkiem jest powłoka antybakteryjna, ale jeżeli miałbym być złośliwy to napisałbym, że montuje się ją w co drugiej lodówce. Niemniej, powłoka antybakteryjna hamuje powstanie grzybów, pleśni, czy eliminuje rozwój bakterii. Dzięki temu, żywność na dłużej zachowuje swą świeżość. Poza tym, szklane pułki zostały wykonane z tzw. szkła bezpiecznego – w razie mocnego uderzenia nie rozsypie się w drobne kawałki.

Podsumowanie

Lodówka Hotpoint-Arist EBM 18340 jest pełna absurdów. Wygląd to tak, jakby był to produkt beta, nieskończony, pozbawiony wielu funkcji. Pod względem wyglądu też nie wygląda to zbyt dobrze, aczkolwiek o gustach się nie dyskutuje. Radziłbym jednak omijać ten model szerokim łukiem, bo w tej cenie i kategorii, możemy znaleźć dużo lepszy, a nawet i energooszczędny sprzęt – choć klasa energetyczna pokazywałaby zupełnie co innego.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?