Recenzje AGD
Lodówka Whirlpool EB3321

Od lat uważam, że nie ma na rynku sprzętu, którego można by było faworyzować. Nie można tego robić ze względu na model, wyglądy zewnętrzny, dane techniczne, czy markę. Dlaczego? Głównym powodem jest to, że większość – o ile nie wszystkie – sprzętów AGD są identyczna. Nie kryją już tego nawet producenci. W zasadzie lodówki marki X są mechanicznie takie same, jak lodówki firmy Y. Zmienna jest tylko obudowa – wygląd zewnętrzny – programator, czy marka. W gruncie rzeczy są to jednak te same urządzenia, co zdają się potwierdzać mechanicy, podczas naprawy. Twierdzą oni, że z dnia na dzień mają coraz łatwiejszą pracę, bo urządzenia są w gruncie rzeczy takie same. Nie ważne więc czy jest to Bosch, Whirlpool, czy Indesit. Większość z nich jest podobna, więc i specjalista od napraw staję się wszechwiedzącym, zdolnym naprawić wszystko. A my w to wierzymy.

Lodówka Whirlpool WBE3321 A+ NFSM nie jest tu wcale wyjątkiem. Nie mogę jednak powiedzieć, że model ten mechanicznie pasuje do innych, testowanych już prze ze mnie lodówek. Nie jestem w stanie tego sprawdzić – nie mogę rozmontowywać testowanego sprzętu. Jestem jednak pewien, że działa to na zasadzie jak dzisiejsze marki samochodowe. Dobrym przykładem jest Skoda, która uważana jest za czeski produkt, a w gruncie rzeczy jest to rasowy Niemiec z domieszką orientu. Nic więc nie jest takie, jakie mogłoby się nam wydawać. Sprzęt AGD nie stanowi tu żadnego wyjątku, a szkoda.

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Nigdy nie zastanawiałem się nad tym tak dogłębnie jak dziś. Wygląd jednak ma znaczenie – choć przez większość czasu uważałem inaczej. Dlaczego postanowiłem zmienić swoje zdanie? Odpowiedź jest prosta – wygląd urządzenia to jedyne, co może odróżniać go od reszty. Resztę już znacie. Z tego też powodu inaczej patrzę na sprawę wyglądu zewnętrznego testowanych sprzętów AGD. Dostrzegam, że są pod pewnym względem wyjątkowe, ale nie tyczy się to wszystkich modeli. Whirlpool WBE3321 A+ NFSM z pewnością nie należy do tych najbardziej wyróżniających się w alejce sklepowej. Ale nie musi taki być, gdyż celuje w zupełnie inny target.

Chłodziarka lodówki

Już jego cena mówi nam o tym, że nie mamy do czynienia ze sprzętem z wyższej półki. Być może nie jest to jeden z najładniejszych modeli, jakie miałem okazję testować, ale jego „klasyczność” jest w porządku. Targetem są ludzie kierujący się głównie niższą ceną, a nie opływowym kształtem frontu. Nie interesuje ich więc powłoka, a jakość w możliwie przystępnej cenie. Nie oczekują więc zbyt wiele od strony wizualnej, choć kupowane urządzenie nie może być brzydkie. Pod tym względem Whirlpool ich nie zawiedzie.

Osobiście nie podoba mi się front dolny i górny. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby każde z nich było bardziej proste. Cztery kanty, proste linie, żadnych wybrzuszeń. Tego bym oczekiwał. Whirlpool postawił sprawę nieco inaczej i w mojej opinii zrobił to trochę od tyłka strony. Choć bryła – konstrukcja o wymiarach 189,5 x 59,5 x 64 cm – jest prostokątna, to drzwi frontowe są bardziej zaokrąglone. Te zaokrąglenia nie wyglądają zbyt dobrze. Wygląda to tak, jakby ktoś chciał dopasować drzwi do lodówki, ale nie miał za grosz finezji, dobrego smaku. Czy osoba odpowiedzialna za wygląd była ślepa? Czy przed wypuszczeniem modelu na rynek nikt go nie wiedział? Kto to zaakceptował? Być może nie znajdę odpowiedzi na te pytania, ale jestem pewien tego, że nie jest to model dla “nowoczesnych” użytkowników. Pamiętajcie jednak, że jest to tylko moja subiektywna opinia. Każdy ma prawo do własnej opinii i myślę, że i ten model znajdzie swoich amatorów.

Panel sterujący lodówką

A jak jest w środku? Sterylnie. Przezroczyste plastiki są i szkło dość dobrze komponuje się z białym odcieniem wnętrza lodówki. Nie można narzekać na jakość użytych materiałów, choć w takich przypadkach zawsze chciałoby się napisać, by coś zrobiono lepiej. Ja nie muszę tego pisać, bo dla mnie jakość materiału jest wystarczająco dobra – cena/jakość. Myślę, że większa część osób, by się ze mną zgodziła – radzę „dotknąć go” w najbliższym sklepie.

Specyfikacja i wyposażenie

Nie da się ukryć, że najwięcej zależy od wnętrza, serca urządzenia. Decydującym czynnikiem nie jest więc tylko cena, ale także parametry techniczne, jak np. pobór energii elektrycznej. Whirlpool WBE3321 A+ NFSM udowadnia, że niska cena urządzenia, może iść w parze z dobrymi osiągami. Po pierwsze, lodówka jest ekonomiczna, co z pewnością zauważą osoby o wyższych rachunkach za wykorzystywaną energię elektryczną. Model WBE3321 A+ NFSM wykorzystuje jej całkiem niewiele, jak na obowiązujące standardy. Po drugie, klasa energetyczna A+ i roczne zużycie energii na poziomie 327 kWh wygląda całkiem dobrze, nie sądzisz?

Ważnym czynnikiem jest także pojemność chłodziarki i zamrażalnika. W obu przypadkach, można mieć powód do zadowolenia. Jeżeli twoja rodzina nie cechuje się ogromną liczbą dzieci w domu, to oferowane 223 litry netto chłodziarki i 97 litrów netto zamrażalnika powinno być nadto wystarczające.

Zamrażalnik lodówki

Irytujący jest jedynie poziom hałasu, bo lodówka Whirlpool WBE3321 A+ NFSM do najcichszych nie należy. Zgodnie z zapewnieniami producenta model ten generuje 42 dB hałasu. Jestem jednak pewien, że jest ciut więcej – moje urządzenie pomiarowe wskazuje na 43 dB. Czy to dużo? Jak na lodówkę jest to dość średni wynik.

Wraz z lodówką otrzymujemy niezbędne wyposażenie i kilka dodatków. Oto co otrzymamy: 1 szuflada na warzywa i owoce, 3 półki w drzwiach, 3 szuflady w zamrażarce, 4 półki szklane w chłodziarce, pojemnik na jajka. To w zupełności wystarcza.

Funkcje i opcje

Pod względem funkcji i dostępnych opcji Whirlpool nie zachwyca. Mamy do czynienia z dość przeciętnym modelem. Powiem wam jednak zupełnie szczerze – to co oferuje jest zupełnie wystarczające. Producent postawił na to co jest sprawdzone. Tak jak pisałem na początku – targetem nie są osoby nastawione na nowoczesny wygląd i ponadnormalną funkcjonalność. Whirlpool wie co robi.

Co więc otrzymujemy? Przede wszystkim system No Frost (w przypadku zamrażalnika) oraz system Multiflow. To bardzo przydatna funkcjonalność, która zwiększa nie tylko sterylność w lodówce, ale także ułatwia nam z nią pracę. Dodatkowo odszranianie chłodziarki następuje automatycznie. Cieszy też wyświetlacz diodowy.

Podsumowanie

Lodówka Whirlpool WBE3321 A+ NFSM być może nie należy do najładniejszych na rynku, ale ze względu na przyzwoite osiągi można jej to wybaczyć. Niewygórowana cena jest jej głównym atutem. Wydaje mi się jednak, że w podobnej a nawet i tańszej cenie, możemy znaleźć dużo lepiej wyglądający i wyposażony model. Kompromisem będzie w tym wypadku marka, ale jak już na początku wspomniałem, pełni ona marginalną różnicę.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?