Recenzje Małe AGD
rsz_bellissima_head

Bellissima – dobry wybór czy nie?

Jasne przyciemniamy, ciemne rozjaśniamy, kręcone prostujemy, a proste kręcimy. Długie czy krótkie, włosy mają z nami ciężki żywot. Kilka pokoleń wstecz, dziewczyny musiały się pewnie nieźle nagłowić, żeby zrobić z włosami to na co mają ochotę. Dzisiaj większym problemem od “jak to zrobić” jest “czego użyć”, żeby to osiągnąć. Wybór kosmetyków i urządzeń stylizujących włosy na rynku jest ogromny. Wałki i papiloty odeszły w zapomnienie i wylądowały w łazience na dnie babcinej szuflady. Obok nazwy “suszarka” pojawiło się wiele innych, a z roku na rok producenci zaskakują nas kolejnym nowym sprzętem, który potrafi zrobić fryzury rodem niemalże z Hollywood.

Lokówka czy prostownica? Bez wahania stawiam na prostownicę. Zawsze. Można zarówno prostować jak i kręcić włosy. Nie jestem fanką lokówek, właściwie to ich nie lubię. Włosy wyglądają po ich użyciu sztucznie, a same urządzenia są zazwyczaj skomplikowane w obsłudze. Do lokówki, którą otrzymałam – Bellissima Imetec S1 700, podeszłam więc bardzo sceptycznie. Bo czym może zaskoczyć mnie lokówka? No cóż, okazało się, że może!

lokówka Bellissima Imetec

Zawartość pudełka

Na pierwszy rzut oka można zauważyć, że budowa lokówki jest prosta. Tradycyjny czarny kolor daje wrażenie, że mamy do czynienia z profesjonalnym sprzętem. Lokówka nie posiada tak jak większość znanych mi urządzeń klipsa. Zbudowana jest z dwóch połączonych ze sobą płytek, które są ruchome, co umożliwia dopasowanie się do grubości wkładanego pasma włosów. Płytki pokryte są ceramiczno – tytanową powłoką, dzięki czemu lokówka równomiernie się nagrzewa, zmniejszając przy tym ryzyko spalenia włosów. Dużym plusem jest otwarta i nienagrzewająca się końcówka. Ułatwia chwytanie włosów, dzięki czemu lokówkę trzymamy stabilnie i niepotrzebne są specjalne rękawice chroniące przed wysoką temperaturą. Średnica lokówki wynosi 25 mm, więc powinna poradzić sobie zarówno z długimi, jak i krótkimi włosami. Bardzo przydatną i ważną funkcją, w którą wyposażone jest urządzenie jest możliwość regulowania temperatury. Można ją ustawić na trzech poziomach 170, 190 i 210 stopni Celsjusza. Niższe temperatury przeznaczone są dla włosów zniszczonych i cienkich, natomiast wyższe spokojnie możemy użyć na zdrowe i grube włosy. Elementem, na który warto jeszcze zwrócić uwagę jest obrotowy kabel, dzięki któremu nie przeszkadza podczas używania lokówki i nie plącze się we wszystkie strony.

Brzmi nieźle, co nie? To teraz sprawdźmy jak poradzi sobie Bellissima Imetec S1 700 w akcji.

lokówka

końcówka

Let’s get it started!

Zakręciłam trzy osoby, w tym siebie. Wszystkie posiadające kompletnie inną strukturę i długość włosów.

Sama jestem posiadaczką włosów, gdzieś w połowie drogi pomiędzy prostymi a kręconymi. Każdego dnia wyglądają inaczej – gorzej lub lepiej. Sięgają mi do ramion. Podatne są na wszystko, ale efekt nie utrzymuje się długo, szczególnie po prostowaniu.

Dawaj lokówko, pokaż co potrafisz! Odpalamy. Po podłączeniu do prądu zapala się miła dla oka niebieska kontrolka, która, jak się okazuje, nie miga, przez co nie za bardzo wiadomo, kiedy się nagrzeje! Na szczęście nie trwa to długo. Po minucie od włączenia mogę zacząć kręcić. Jednak wolałabym, żeby w jakikolwiek sposób zasygnalizowała, że jest gotowa do pracy. Jak dla mnie obsługa jest banalna. Bierzemy pasmo włosów, wkładamy między płytki, obracamy o 360 stopni i ciągniemy. I tak na całej głowie. Mi to zajęło 40 – 50 minut. Biorąc pod uwagę fakt, że kręciłam swoje włosy, bez niczyjej pomocy , myślę, że jest to niezły wynik. Jakie osiągnęłam efekty? Zobaczcie i oceńcie same:

loki

Kolejna osoba, jest właścicielką długich i prostych włosów. Przed testowaniem powiedziała mi, żebym nawet nie próbowała, bo jej włosy nie współpracują z żadnym urządzeniem i na pewno nie wyjdzie. Cóż mogę powiedzieć – challenge accepted! Oto jak nasza lokówka poradziła sobie z takimi włosami:

loki 2

Ha! Udało się. Nie wiem czy to lokówka czy moje zdolności, ale efekt jest naprawdę niesamowity. Całość zajęła mi nie więcej niż 40 minut. Po rozczesaniu loki nie wyglądają idealnie, ale moim zdaniem o niebo lepiej i bardziej naturalnie.

loki 3

Trzecia testowana osoba jest blondynką o krótkich prostych włosach, sięgających do połowy szyi. Niestety nie udało mi się uzyskać zgody na zdjęcia, ale mogę powiedzieć, że w jej przypadku lokówka nie sprawdziła się tak jak u właścicielki długich włosów. Przy próbie kręcenia włosy uciekają i wyślizgują się z lokówki. Ruchome płytki nie trzymają włosów, które ciężko utrzymać w środku. Dobrze by było, gdyby istniała możliwość zaciśnięcia płytki, ale niestety jej nie ma. Uporanie się z tym problemem spowodowało, że kręcenie zajęło dużo czasu, a efekt nie był powalający.

Podsumowanie

Czy Bellissima Imetec S1 700 sprawiła, że stałam się fanką lokówek? Niekoniecznie. Loki to dalej nie moja bajka. Jednak osobie, która szuka dobrej, tradycyjnej lokówki śmiało mogę ją polecić. Swoje zadanie spełnia bardzo dobrze. Jest prosta w obsłudze, szybko grzeje, a zakręcenie jednego kosmyka zajmuje nie więcej niż 10 sekund. Wystarczy złapać, obrócić i pociągnąć.

Na koniec jeszcze tylko wspomnę, że pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że można ją wykorzystać również do prostowania włosów. Nie prostuje idealnie, bo nie do tego została stworzona, ale dziewczyny, które chcą na szybko „doprostować” swoje włosy, śmiało mogą jej użyć.


Plusy:
• prosta obsługa
• szybki czas nagrzewania
• możliwość prostowania
• regulacja temperatury
• obrotowy kabel
• otwarta i nienagrzewająca się końcówka


Minusy:
– brak możliwości zaciskania płytek
– brak diody informującej o gotowości do pracy

 

Anna Kaczmarczyk

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?