Newsy
Oculus Rift

Codziennie można pisać o czymś ciekawy, inspirującym, innowacyjnych, czymś świeżym i nowym. Jak widać, pomimo rozległego już rynku, ludziom nie brakuje dobrych pomysłów, a te które zostały już wdrożone są w dobrym sposób rozwijane. Dziś „na ruszt” bierzemy dwa, ale szalenie ważne tematy – ujawnione wymagania sprzętowe gogli wirtualnej rzeczywistości Oculus Rift, a także Spotify, który nie zamierza rezygnować z darmowego nadawania muzyki. Zaczynamy!

Oculus Rift

fot. producenta

Zacznijmy może od bardziej „palącej” sprawy, jaką z całą pewnością jest wirtualna rzeczywistość. Oculus Rift został już przetestowany na wszystkie możliwe sposoby. Deweloperzy znają więc jego mocne i słabe strony. Choć gogle miały trafić na rynek wcześniej, już kilkakrotnie przesuwano premierę. Teraz, po ujawnieniu wymagań sprzętowych, jest raczej pewne, że gotowe urządzenie zawita w sklepach już na początku przyszłego roku – a przynajmniej tak twierdzą twórcy urządzenia. To produkt wyczekiwany, więc nie zdziwię się, gdy spora część czytających ruszy do sklepu ustawiając się w kolejce tuż przed jego premierą. No dobrze, ale jak przedstawiają się wymagania sprzętowe? Oto one:

– Procesor: Intel i5-4590 lub lepszy
– Karta graficzna: NVIDIA GTX 970 / AMD 290 lub lepsza
– Pamięć RAM: nie mniej niż 8GB pamięci RAM, choć producent sugeruje by było jej więcej
– Złącza: kompatybilne złącze HDMI 1.32 oraz 2 porty USB 3.0
– System operacyjny: Windows 7 SP1 lub nowszy

Producent twierdzi, że zaprezentowane powyżej wymagania powinny w zupełności wystarczyć do uruchomienia urządzenia i korzystania z tak bardzo wyczekiwanej wirtualnej rzeczywistości. Nie sądzicie jednak, że są zbyt duże? W moim odczuciu tak, choć za rok czy dwa, konfiguracja komputerów powinna być znacznie lepsza, a wymagania gogli mają się nie zmieniać – ciekawe. Czekajmy więc na premierę i pierwszą recenzję gogli, by sprawdzić ich działanie podczas bardziej wymagającej produkcji.

Spotify - działanie aplikacji

fot. producenta

Spotifiy nie zamierza kończyć z nadawaniem darmowej muzyki

Choć ostatnie, wielkie plany, co do muzyki steamingowej ma Apple, to jednak Spotify nie składa broni – jest przecież na rynku o wiele dłużej. Kiedy jednak plany Apple stały się bardziej realne (aktualizacja aplikacji muzycznej w iOS) stało się pewne, że Spotify musi działać. Najpierw ogłoszono plan wdrożenia wideo klipów, koncertów itp. Później zasugerowano, by Spotify przestał wspierać ogromną rzeczę użytkowników, którym nie przeszkadza chwilowa reklama w oczekiwaniu na kolejny utwór – firma corocznie notuje straty.

Spotify nie zamierza jednak zrezygnować z darmowego nadawania muzyki w swoim serwisie. Pewne jest, że muzyka dalej pozostanie darmowa, w zamian za odsłuchanie lub obejrzenie reklam. Nie wiadomo jednak, czy darmowi użytkownicy nie będą mieli nałożonych dalszych ograniczeń – np. w odsłuchaniu wybranej liczby utworów dziennie. To dobry ruch, ale mam nadzieje, że Szwedzi zaczną w końcu zarabiać na swoich usługach, bo w przeciwnym razie czeka ich bankructwo.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?