Newsy
Oculus Rift

Wirtualna rzeczywistość jest tym, czego wyczekuję najbardziej i właściwie nie ma się czemu dziwić. To praktyczne „bajer”, bo tak mogę go nazwać, który umożliwia nie tylko zgłębianie się w grach (niekiedy nie odróżniając, że to po prostu gra), ale także może być wykorzystane w innym celu – często nawet bardziej praktycznym. Wyobraź sobie, że zakładając gogle wirtualnej rzeczywistości – ale nie mam tu na myśli Oculus Rift’a – możesz spokojnie przemierzać dom, a na ścianie lub meblach oglądać interesujące Cię treści – od telewizji po wiadomości, czy komunikaty z serwisów społecznościowych. Wirtualna, a czasem i rozszerzona rzeczywistość ma więc ogromny potencjał. A co ciekawe, pomysł ten nie jest wcale aż tak innowacyjny i nowy, jak się co poniektórym mogłoby wydawać.

Oculus Rift

Źródło: sitepronews.com

Pomysł ma już dobre kilkanaście, a biorąc pod uwagę wizjonerów sci-fiction, nawet kilkadziesiąt lat. Dopiero teraz został bardziej spopularyzowany. Duże firmy, jak choćby Sony, dążą do stworzenia własnego urządzenia, które pozwoliłoby nam zagłębić się w całej tej „wirtualności”. Rzecz jasna pierwszy okazał się być Oculus Rift, ale nie minęły tygodnie, jak inni potentaci biznesu technologii użytkowej, zaczęli pracować nad własnym rozwiązaniem – często dużo tańszym i prostszym. Obecnie mamy wysyp tego typu urządzeń, choć większość jest kalką powielającą dotychczasowe rozwiązania. Z Oculus Rift ma być jednak inaczej. Czy rzeczywiście?

Takie są przynajmniej nadzieję osób projektujących to, jakby na to nie patrzeć, świetne urządzenie. Dalej więc wyczekuje się premiery Oculus Rift’a, który miał trafić do sklepów już w 2015 roku. Okazuje się jednak, że nie będzie to możliwe – z różnych powodów. Już od jakiegoś czasu zachodnie serwisy informowały, że premiera „Rifta” zostanie przesunięta o kolejny rok. Niestety, ale plotki potwierdziły się. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to ostatnie opóźnienie gogli do wirtualnej rzeczywistości. Producent poinformował, że wersja konsumencka (w sieci można nabyć wersję deweloperską, rzecz jasna niepozbawioną wad) powinna zawitać do sklepów już w pierwszym kwartale 2016 roku.

Czy jednak jest sens oczekiwać na coś, co właściwie jest już dostępne od dawna na rynku? Odważyłbym się stwierdzić, że tak. Oculus Rift ma zapewnić całkiem inny poziom rozrywki, nieporównywalny z tym, co mamy okazję zobaczyć teraz. I wcale nie jest mi ciężko w to uwierzyć. Dlaczego jednak premiera z miesiąca na miesiąc jest przesuwana? Firma Oculus VR, odpowiedzialna za produkt, przyznała, że projektanci potrzebują więcej czasu na dopracowanie istotnych dla gogli funkcji. Dopracowanie technologii jest więc priorytetem, a my jako konsumenci, oczekujemy produktu dobrego, bez wad i skazy. Być może więc opóźnienia wpłyną dobrze na udoskonalenie urządzenia. Czas zweryfikuje, czy było warto aż tyle czekać.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?