Recenzje Małe AGD
HEAD

Może jestem odrobinę staromodny, ale zawsze uważałem, że odkurzanie wiąże się z ciężką pracą, która na dodatek kosztuje masę czasu. W związku z tym, jak każdy mężczyzna, a pewnie i znakomita większość ludzi w ogóle, czuję strasznie dużą, niemożliwą wręcz do przezwyciężenia niechęć do odkurzania. Pewnie, nie lubię gdy moje mieszkanie zaczyna przypominać Irak podczas operacji Pustynna Burza, jednak bałagan musi być naprawdę potężny, żeby zmobilizować mnie do działania. Od kilku dni jednak, moim głównym zadaniem podczas odkurzania jest… podnoszenie nóg przed nadjeżdżającym urządzeniem iRobot Roomba 780. I powiem Wam, że już nigdy nie chcę, żeby było inaczej!

iRobot

Odkurzacz zapakowany jest w dość duże pudełko, które może odrobinę zmylić, jeśli chodzi o rozmiary urządzenia. Patrząc na ogromne opakowanie, myślałem, że odkurzacz będzie nie lada kolosem, jednak po otworzeniu, ukazuje się nam okrągły sprzęt o średnicy lekko ponad 30cm. Nie jest też wysoki (gruby), i muszę przyznać, że wygląda po prostu zgrabnie. Nie nazwałbym go eleganckim, ma zbyt dużo nowoczesnych, migoczących bajerów, ale na pewno nie wygląda źle.

W zestawie znajduje się dużo dodatkowego sprzętu (stąd pewnie rozmiar pudełka). Ewidentnie producent odkurzacza nie oszczędzał na wyposażeniu. Mamy więc pilot, którym można obsługiwać iRobota Roomba 780. Nie ma on zbyt wielu przycisków, ale też ich nie potrzebuje. Dostajemy też stację dokującą, która bardzo zwiększa komfort korzystania z urządzenia – nie trzeba gubić się w plątaninie kabli, a urządzenie samo nieustannie będzie naładowane. Co ciekawe, po zakończeniu odkurzania, iRobot sam znajduje drogę do stacji dokującej, dlatego nie musimy pamiętać, żeby podłączać go do prądu po skończonym odkurzaniu.

W zestawie znajdują się też dwa filtry na wymianę, jedna szczotka gumowa, i jedna z twardym włosiem. Można je wymienić w przypadku, gdy poprzednie, w które odkurzacz został wyposażony fabrycznie, się zużyją. Obydwie szczotki wyglądają jednak na bardzo solidne, i na pewno wytrzymają niejedno odkurzanie. Dodatkowo dostajemy też zasilacz, którym można bezpośrednio naładować odkurzacz. Wszystko bardzo zgrabnie zapakowane, więc nie ma strachu, że coś się uszkodzi, na przykład podczas podróży.

Sam odkurzacz wygląda bardzo dobrze. Ma nowoczesny, „smukły” design, pełen opływowych krawędzie i wdzięku – po prostu dobrze wygląda. Ja sam maiłem model, w którym dominował kolor srebrno-szary. Obudowa zrobiona z twardego plastiku wygląda na bardzo wytrzymałą. Boki obite są odrobiną gumy, żeby na powierzchni odkurzacza nie pozostawały rysy po uderzeniu w ścianę (a uderzać zdarza mu się dość często).

iRobot

Od spodu możemy dostrzec prawie cały mechanizm iRobota. Wyposażony jest w dwie szczotki, o których pisałem wcześniej, a także jedną, obrotową zmiotkę, która dzięki dłuższym ramionom w pewien sposób nagania nieczystości pod odkurzacz. Wyposażony jest on dodatkowo w dwa, dość duże kółka, zamontowane na wysuwanych ramionach. Pozwala to na pokonanie iRobotowi wzniesień do wysokości aż 2 centymetrów. Pozostałe kółka są małe i obrotowe, służą głównie do tego, żeby maszyna utrzymywała równowagę.

spód

iRobot wyposażony jest w dotykowy interfejs znajdujący się na grzbiecie urządzenia. Oprócz bardzo dużego, startowego przycisku z napisem „Clean” mamy tam kilka innych opcji. Można przede wszystkim nastawić zegar, który przydaje się w planowaniu sprzątania. Wystarczy ustawić iRobota w ten sposób, żeby zaczął sprzątanie o określonej godzinie, i dzięki temu można na przykład wrócić z pracy, do pięknie odkurzonego mieszkania. Oczywiście można też ustawić czas, w którym iRobot przestanie funkcjonować.

iRobot interfejs

Oczywiście najważniejsze przy odkurzaczu jest nie to jak wygląda i z czego jest zbudowany, tylko to jak funkcjonuje. I tutaj nie ma się absolutnie do czego przyczepić. iRobot jest zdecydowanie jednym z najlepszych i najskuteczniejszych urządzeń czyszczących. Wyposażony jest w bardzo ciekawy algorytm, który początkowo sprawia wrażenie dość chaotycznego. Odkurzacz jeździ w trochę losowych kierunkach i na pierwszy rzut oka nie widać w tym większego planu. Jednak dzięki temu urządzenie przejeżdża po tym samym miejscu kilkakrotnie, co znacznie podnosi poziom jego efektywności. A dzięki temu sprzątana powierzchnia jest po prostu czystsza. 😉

iRobot porusza się po sprzątanej powierzchni bardzo szybko. Jest dużo bardziej energiczny, niż jego „koledzy po fachu”. Czasami wręcz przesadza, wjeżdżając z rozpędu w jakąś ścianę. Nie mam u siebie w mieszkaniu schodów, więc ciężko mi powiedzieć jak wygląda sytuacja gdy zmuszony jest sobie poradzić z wielopoziomową powierzchnią, ale z tego co pisze producent, odkurzacz jest wyposażony w czujniki wysokości, więc nie powinien z takich schodów zjechać. Z drugiej strony jak będzie równie energicznie pędził w ich stronę, co w stronę niektórych ścian, może się to skończyć dość niemiło. Można jednak skorzystać ze specjalnej przystawki (wygląda jak miniaturowa latarnia), która tworzy wirtualne ściany – miejsca, w które odkurzacz nie wjedzie. Przydatne w przypadku schodów, lub gdy chcemy nauczyć nasze dziecko, że nie wszystko sprzątnie się samo. 😉

pilot

Odkurzacz świetnie daje sobie za to radę z przeszkodami. Nie ma problemu z ominięciem nóg stołów i krzeseł, bardzo dobrze omija też niestandardowe kształtem przedmioty. Nie plącze się w kablach, doskonale radzi sobie również ze znajdowaniem drogi pod łóżkiem i pod szafkami. Pierwszy raz gdy zniknął pod półką na książki, myślałem, że jest stracony, ale wystarczyła chwila, żeby wyjechał, i dalej spełniał swoje zadanie.

Jedynym mankamentem jest fakt, że iRobot ma dość małą pojemność pojemnika na śmieci. Jest to nieco ponad ¼ litra, więc siłą rzeczy trzeba go opróżniać nawet kilka razy w ciągu tygodnia. Pomaga w tym jednak fakt, że pojemnik ma przezroczyste ścianki, więc dobrze widać, kiedy trzeba go opróżnić.

szczotki

Podsumowując muszę więc powiedzieć, że odkurzacz jest naprawdę świetny. Bardzo dobry algorytm sprawia, że dociera praktycznie wszędzie, dobrze zbiera zanieczyszczenia i nie jest zbyt głośny (na pewno cichszy od tradycyjnych odkurzaczy). iRobot jest bardzo wygodny, i szczerze powiedziawszy już tęsknię za czystym, niewymagającym wysiłku mieszkaniu. iRobocie – wróć!

A na koniec jeszcze krótki filmik o tym, jak iRobot radzi sobie z szafkami :)

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?