Newsy
witcher

Final Fantasy

W 2001 roku do kin wszedł rewolucyjny jak na tamte czasy film Final Fantasy. Przed premierą twórcy przechwalali się, że obraz będzie prawdziwą rewolucją – aktorów zastąpiono wirtualnymi modelami, wspieranymi jedynie motoryką żywych ludzi. Szybko pojawiły się głosy, że oto nadchodzi nowa era w światowej kinematografii, i już niedługo wszyscy aktorzy wylądują na bruku, bo łatwo będzie można ich zastąpić trójwymiarowymi modelami. Jak sytuacja wygląda dziś, sprawdzić można na przykładzie nowego hitu kinowego World War Z, za który Brad Pitt zgarnął kilka milionów dolarów… ale nie o tym miała być mowa.

Final Fantasy

Dumne obietnice twórców filmu sprzed 12 lat, może i były złożone zbyt szybko, w momencie gdy grafika komputerowa nie była tak rozwinięta jak dziś, a moc obliczeniowa komputerów była bardzo często równa mocy dzisiejszych smartfonów. Jednak od tego czasu możliwości silników graficznych rozrosły się do olbrzymich rozmiarów, a wirtualny świat coraz bardziej przypomina nasz, realny. Oczywiście nie wszystko jest idealne, są pewne aspekty które bardzo ciężko przeskoczyć (na przykład woda, którą dopiero niedawno, specjalistom z NVIDIA Corporation, udało się prawie idealnie odwzorować graficznie), ale nie trzeba być prorokiem, żeby stwierdzić, że moment gdy nie będzie można odróżnić tych dwóch światów się zbliża. Nie będzie to oczywiście Minecraft, ale prędzej czy później, jakaś gra dosięgnie ideału.

PlayStation 4

Grafika rozwija się w zastraszającym tempie, a największy wpływ mają na to producenci gier. Japończycy z Sony odpowiedzialni za konsolę Playstation z każdą następną edycją platformy starają się przełamywać następne bariery. Żeby zobaczyć jak szybko rozwija się technologia, wystarczy porównać jakąkolwiek grę na PS2 (wydaną rok przed premierą filmu Final Fantasy) z zapowiedziami nowych gier na PlayStation 4:

Yakuza 2
Wiedźmin

Różnica jest ogromna, a to tylko pierwsze zdjęcia z brzegu. Konsole nowej, siódmej generacji mają o wiele większą moc niż starsze modele, stąd tak duże możliwości graficzne, tak obszerne, bogate w szczegóły światy. Gigantyczny progres widać w samych postaciach, które coraz bardziej przypominają żywe osoby i są wyznacznikiem zmian w wirtualnych technikach wizualnych. Mimika, bardzo ważna dla twórców takich jak David Cage, ciągle nie jest perfekcyjna, ale widać wyraźny progres w stosunku do twarzy robionych jeszcze nie tak dawno <rel=”nofollow” a title=”StarCraft” href=”https://www.youtube.com/watch?v=ob4hQsTkWLg”>temu. Wirtualne oblicza żyją własnym życiem, odwzorowując prawdziwe, naturalne emocje. Bohaterzy co chwile wykrzywiają się w różnych grymasach, by po chwili uśmiechnąć się z zadowoleniem, bądź krzyknąć ze strachu, i czekam tylko na moment, gdy widząc ziewającą postać sam przeciągnę się i przyłożę rękę do ust. Zresztą można tu powiedzieć wiele słów, albo po prostu obejrzeć zwiastun gry Quantum Break, który jest jedną wielką wizytówką możliwości graficznych PS4…

…albo kilkunastominutowe demo The Dark Sorcerer pokazujące jak duże są możliwości nowego silnika graficznego japońskiej konsoli.

Activision

Warto zauważyć, że są to już gotowe gry, które nie mają szans skorzystać z ciągle rozwijanych, innowacyjnych technologii, co rusz pojawiających się na horyzoncie. Jedną z nich jest silnik stworzony przez Activision, który z niemal fotograficzną precyzją odwzorowuje rzeczywisty obraz. Nie jest on jeszcze doskonały, ponieważ jak zwykle najwięcej pracy jest z ustami, jednak na zdjęciach wygląda spektakularnie. Graficy zadbali nawet o to, żeby na twarzy pojawiały się drobne niedoskonałości, wypryski i przebarwienia, a wszystko po to, żeby jak najbardziej zbliżyć się do rzeczywistości. Producenci odpierają zarzuty, że silnik będzie zbliżony jakościowo do innej technologii – zaprezentowanej przez NVIDIA technice renderowania twarzy. Założenia technologii opracowanej przez Activist są podobno zupełnie inne, rewolucyjne jeśli chodzi o wirtualne odwzorowywanie rzeczywistości. Szczegółów nie chcą jednak zdradzać, więc pozostaje tylko oglądanie spektakularnych efektów.

Activision

Activision

Fox Engine

I o ile wykorzystanie technologii Activision na szerszą skalę w programach na PS4 nie wchodzi w grę z powodu olbrzymiej mocy obliczeniowej, której potrzebuje każdy szczegół wirtualnego oblicza, to doskonale wyglądające postacie będzie można znaleźć w grach już gotowych – takich jak Metal Gear Solid 5, czy PES 2014. Wykorzystują one silnik Fox Engine, napisany specjalnie z myślą o maksymalnym wykorzystaniu możliwości technologicznych nowego PlayStation, i który może okazać się przełomowy w naśladowaniu rzeczywistości. Dobrym przykładem jego możliwości jest pewien Japończyk, który zgodził się użyczyć swojej twarzy na cele eksperymentu:

Fox Engine

Oczywiście przypatrując się obrazkowi dłużej można dostrzec która wersja jest prawdziwa, a która wirtualna – ale jeszcze kilka lat temu nie trzeba byłoby się nad tym w ogóle zastanawiać! Oczywiście światy poszczególnych gier są ogromne, detali jest mnóstwo, a żeby odnieść sukces producenci muszą zadbać o każdy z nich, więc w najbliższym czasie, nawet z wykorzystaniem silnika Fox Engine, twarze i ogólna anatomia postaci nie będą wyglądały tak realistycznie, ale już słychać opinie, że np. Metal Gear Solid 5 prezentuje się wspaniale.

Jak długo jeszcze przyjdzie nam czekać na dzień, gdy nie będzie można rozróżnić gry i prawdziwego życia? Wszystko wskazuje na to, że stanie się to lada dzień, a wtedy, no cóż, kto nie będzie wolał być komandosem/kierowcą/bandytą niż zwykłym, szarym Kowalskim?

Bartosz Filipowicz

Dying Light

Killzone

Watch Dogs

Battlefield

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?