Recenzje Małe AGD
lokowko_suszarka_HEAD

Test suszarko-lokówki Philips Dynamic Volume Brush HP8665/00

Od jakiegoś czasu niosę się z zamiarem wymiany mojej obecnej suszarki. Być może nie dzieje się z nią nic złego, ale wyraźnie brakuje jej mocy, a ponieważ była kupiona kilka lat temu., postanowiłem ją zmienić. Podobnego zdania była także moja żona, a że była akurat niedziela, to postanowiliśmy wybrać się do pobliskiego marketu, by sprawdzić aktualne promocje. Początkowo chciałem się tylko rozejrzeć, ale z każdym kolejnym modelem nabierałem nieodpartej chęci zakupu nowego sprzętu. Przechadzając się przez kolejne półki w sklepie, nagle na drodze stanęła mi żona, trzymając w ręku coś, co w żaden sposób nie przypominało suszarki – wybaczcie, ale nie znam się na wszystkim.

Zadałem więc krótkie pytanie: „Co to jest?”. Odpowiedź mojej żony nie była zbyt długa: „To urządzenie, które chcesz mi kupić”. Po wstępnych oględzinach i informacjach uzyskanych od sprzedawcy stwierdziłem, że jest to suszarko-lokówka marki Philips – model Dynamic Volume Brush HP8665/00. Zapytałem więc, co z naszą starą suszarką? Jak możecie się domyślić uzyskałem odpowiedź, że przecież jest tak dobra jak ta. Trudno było mi się z tym nie zgodzić. Kupiliśmy więc Philipsa.

Dynamic Volume Brush

Rozpakowanie

Po pierwszym zachwycie przyszedł czas na rozpakowanie sprzętu. Oczywiście zajęła się tym moja żona. Ja, obserwując z boku zauważyłem, że producent naprawdę się postarał. Sprzęt był odpowiednio zabezpieczony, nic nie latało luzem, więc nie było zagrożenia, że coś w środku popęka i popsuje się jeszcze zanim zaczęlibyśmy go używać. Nie bałbym się nawet zamówić przez internet sprzętu, który byłby tak dobrze zapakowany jak Philips Dynamic Volume Brush HP8665/00.

W pudełku znalazło się kilka instrukcji, karta gwarancyjna, dwie szczotki z naturalnego włosia (szeroka i wąska) oraz samo urządzenie. Trzeba przyznać, wygląda bardzo ładnie. Połączenie delikatnych odcieni kolorów białego i fioletowego pasuje jak ulał. Trzymając suszarko-lokówkę w ręku utwierdziłem się w tym, że jest to dobrej klasy sprzęt, przynajmniej jeśli chodzi o wykonanie, ponieważ jakość plastiku jest naprawdę wysoka. Krawędzie są wyprofilowane, nic nie odstaje i nie majta się, jak to ma miejsce w tańszych, gorzej wykonanych urządzeniach.

Oczywiście nie było mi dane przetestować możliwości i funkcji skrywanych przez Philips Dynamic Volume Brush HP8665/00. Tą czynnością zajęła się moja żona, ale przez co najmniej kilka tygodni miałem okazję przyglądać się pracy urządzenia. Zbierałem też cząstkowe opinie żony. Oto, co z tego wyszło.

HP8665/00

Opis funkcji i możliwości

Zazwyczaj staram się nie zawierzać producentom, gdy w grę wchodzi funkcjonalność i test możliwości urządzenia. Barwne, a często i nawet przekłamane opisy, które można spotkać na każdym kroku, tylko mnie w tym utwierdzają. Ze sprzętem Philips było troszkę inaczej, ponieważ do testów podeszła moja żona, a nie ja. Producent deklarował, że suszenie oraz modelowanie włosów stanie się jeszcze prostsze, bardziej delikatniejsze, a przede wszystkim szybsze. Trudno mi było odnieść się do prawdziwości tych słów, ale małżonka potwierdziła, że wszystko jest tak jak być powinno. Jej włosy też wyglądały odrobinę inaczej niż zwykle, ale o tym za chwilę.

Zaawansowana funkcja „Care”, która w założeniach ma zapewniać optymalną temperaturę suszenia włosów, jest przez nią często wykorzystywana. Żona chwali sobie także to, że funkcja „Care” zabezpiecza jej włosy przed przegrzaniem się. Dzięki temu suszy włosy, bez niszczenia ich. Co ciekawe, producent wyposażył swój sprzęt w naturalne włosie, które sprzyja wygładzeniu fryzury, zmniejszając tym samym tarcie i nie powodując takiego spustoszenia na głowie.

Zauważyłem też, że szczotka posiada możliwość obracania w dwóch kierunkach. Jest to ciekawe rozwiązanie, ponieważ pozwala ułożyć wiele, wcześniej niedostępnych fryzur. O czym jeszcze warto wspomnieć? A no tak, bym zapomniał, o pielęgnacji jonowej oraz elementach ceramicznych.

lokówko-suszarka

Philips zapewnił skuteczną jonizację (ujemną), która zapobiega elektryzowaniu się włosów. Już po tygodniu „terapii” zauważyliśmy, że włosy są ładniejsze, stały się bardziej świetliste, czy połyskujące. Elementy ceramiczne dodatkowo wpływają na ochronę i wygodę. Wydzielają ciepło podczerwone, które chroni włosy – susząc je od środka – zmniejszając tym samym czas całkowitego suszenia. Nawet o połowę!

Warto też wspomnieć o mocy suszarko-lokówki, która wynosi aż 1000 W. Philips twierdzi, że taka moc pozwala uzyskać efekty jak z salonu, i choć nie do końca się z tym zgadzam, to wiem, że żona jest zadowolona z wyników. Nie zapominajmy, że w zestawie dołączono dwie szczotki z naturalnym włosiem. To właśnie one są odpowiedzialne za jakość uzyskanego efektu, przy jednoczesnej ochronie naszych włosów.

Urządzenie pozwala na ustalenie szybkości obrotów, a delikatne suszenie i modelowanie nie jest typowym chwytem reklamowych, których jest dziś na pęczki w sklepach.

Podsumowanie

Oboje z żoną jesteśmy zadowoleni z zakupu Philips Dynamic Volume Brush HP8665/00. Ja, z obserwacji dobrego wpływu na jej włosy, a ona, z uzyskanego efektu. Szybkie suszenie, odpowiednia pielęgnacja i ochrona, a także modelowanie sprawia, że jest to urządzenie uniwersalne. Śmiem twierdzić, że każda kobieta zasługuje na taką odrobinę luksusu, a suszarko-lokówka to zapewnia. A co z moją suszarką? No cóż, widocznie przyjdzie mi jeszcze trochę poczekać, zanim zamienię swój stary model na nowy.

Łukasz Musialik

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?