Newsy
PS4-gry-HEAD

Gry na PlayStation 4

Fanfary po premierze PlayStation 4 przebrzmiały, każdy kto miał dostać egzemplarz pewnie ma już jeden w swoim domu. Sony odnotowało kolejny rekord sprzedaży, co wszystkim niedowiarkom, którzy wątpili w możliwości nowej konsoli, zamknęło dość skutecznie usta. Jednak oczywiście sama konsola nic nie znaczy, jest przecież tylko ładnie wyglądającym pudełkiem, które świeci się w kilku kolorach. To co liczy się najbardziej, to gry. Gry o których niektórzy mówią, że będą najbardziej zbliżonymi do rzeczywistości grami, które dotychczas powstały. Doskonała grafika, idealnie dopracowana fizyka świata wirtualnego i rozmach, na który pozwalają technologiczne możliwości nowego produktu Sony sprawiają, że na myśl o niektórych tytułach, w oczach stają mi łzy szczęścia. Więc może, żeby uporządkować wiedzę o premierach na PlayStation 4, przedstawię Wam listę gier, na które warto czekać, bądź po które warto w tej chwili lecieć do sklepu. Zaczynamy!

Assassin’s Creed IV: Black Flag

Przez ostatnie lata seria Assasin’s Creed dorobiła się niemal statusu kultowego – bez trudu można znaleźć jej fanów na każdym większym forum poświęconym grom. I w zasadzie nic w tym dziwnego – już od pierwszej części gry spod znaku AC utrzymywały bardzo wysoki poziom – zarówno technologiczny, jak i fabularny (a nie zawsze idzie to w parze).

W IV części wcielamy się w pirata o imieniu Edward Kenway. Akcja umiejscowiona jest na Karaibach, więc na brak słońca na pewno nie będzie można narzekać (chociaż światło słoneczne nie jest tym, co ciemne typy pokroju głównego bohatera lubią najbardziej). Fabuły nie ma co zdradzać, bo obfituje w bardzo ciekawe epizody i zwroty akcji, które najlepiej przeżyć bez uprzedzenia.

Assasin’s Creed IV: Black Flag ma doskonałą grafikę, na którą ciężko nie zwrócić uwagi. Świat wygląda bardzo realistycznie, większość przedmiotów można wykorzystać bądź zniszczyć, a fizyka gry po prostu zachwyca. Nie ma to jak poskakać sobie z dachu na dach, skradając się do niczego nie spodziewających się wrogów…

Battlefield 4

Bardzo intensywnie promowany Battlefield 4 miał kiepski czas premiery – zbiegł się on z niewątpliwym królem tego roku (zwłaszcza jeśli chodzi o gry na PlayStation) – z GTA V. Tym większe było moje zdziwienie, gdy okazało się, że twórcy mogą spokojnie otwierać szampana, i to jednego z tych najdroższych – gra zarobiła porównywalną sumę do przygód 3ech złodziei samochodów. Dlaczego?

Przede wszystkim ze względu na realizm. Osoby, które miały przyjemność grać Battlefield 4 mówią, że przeżycia, których gra dostarcza, są absolutnie nie do porównania z czymkolwiek, w co grali wcześniej. Walące się budynki, wybuchające wzgórza, naloty czy napalm zrzucany na jakąś dzielnicę – to tylko mała część tego, co można znaleźć na polu bitewnym, które coraz bardziej przypomina te realne. A może coraz mniej, bo staje się dużo bardziej intensywne, widowiskowe, zmuszające gracza do ciągłej interakcji.

Czwarta część na pewno nie będzie więc ostatnią, więc można dobrze się przygotować przed następnymi odsłonami, grając w 4-kę. Której absolutnie niczego nie brakuje.

Call of Duty: Ghosts

Gry wojenne są obecnie bardzo mocno reprezentowane w świecie konsoli, i ogólnie gier video. Wspominany wcześniej Battlefield 4 jest doskonałym przykładem jak można zrobić bardzo dobrą, realistyczną grę wojenną. Jednak Call of Duty: Ghosts nie ustępuje jej nawet o centymetr.

Doskonała grafika, fabuła, które choć trochę mniej przemyślana niż w poprzednich częściach (zwłaszcza Black Ops) potrafi wciągnąć, i fizyka gry, która w niczym nie ustępuje najnowszym, dopracowanym tytułom – to wszystko można znaleźć w Ghosts. Nowe bronie, nowi sprzymierzeńcy, a w trybie single player nowe lokacje – są na przykład dwie misje w kosmosie, czego nie można było znaleźć w poprzednich grach. Jednym słowem wszystko co zapatrzone w militaria tygrysy lubią najbardziej.

Warto też dodać, że nie jest to odosobniona opinia – Ghosts zarobiło już ponad miliard dolarów, i schodzi we wszystkich sieciach jak ciepłe bułeczki. Bardzo smaczne ciepłe bułeczki. 😉

Dying Light

Byłbym oczywiście chory gdyby w tym zestawieniu nie znalazła się choć jedna gra o tematyce zombie. Co prawda nie jest jeszcze wydana, więc ciężko powiedzieć jak z grywalnością i fabułą, ale z tego co można już znaleźć w internecie (a można znaleźć na przykład kilkunastominutowy gameplay), zapowiada się bardzo, bardzo przyjemnie.

Gra opowiada o świecie zdominowanym przez zainfekowanych ludzi, zmieniających się w zombie. Podczas dnia snują się wolno po opuszczonym mieście, a w nocy robią się bardzo agresywne. Ludzkość kryje się w różnych skrytkach i kryjówkach, wyglądając z utęsknieniem zrzutów, które regularnie dostarczane są przez tajemnicze samoloty (tajemnicze dla mnie, możliwe, że gdy gra wyjdzie wyjaśni się to od razu 😉 ). Jednak, jak to wynika z trailera, grupa głównego bohatera to wcale nie jedyna grupa, która chce się dobrać do zrzutów…

Gra ma być bardzo dynamicznym survival horrorem, czyli będzie się opierała na utrzymaniu się przy życiu. Co nie jest takie proste z hordą zombie na karku. 😉

Mad Max

Nie ma chyba dla mnie lepszego krajobrazu, niż krajobraz po apokalipsie. Od małego interesowałem się postapokaliptycznymi klimatami, czytałem książki w tej tematyce jak szalony, a filmy o końcu świata widziałem już chyba wszystkie. Nikogo nie powinno więc zdziwić, że z takim wytęsknieniem czekam na grę Mad Max, o kultowym już „bohaterze” świata, który na nadmiar bohaterów narzekać na pewno nie może.

Tym razem tytułowy Max będzie próbował odzyskać swój legendarny samochód (Interceptor), bez którego jest jak kucharz bez rondla. W jego poszukiwaniu będzie przemierzał bezkresną pustynię, naznaczoną licznie rozsypującymi się pamiątkami dawnej świetności ludzi. I wszystko można powiedzieć o świecie Mad Maxa, ale na pewno nie to, że jest nudny.

Maxowi przyjdzie zmierzyć się z niezliczoną ilością przeciwników, sytuacji bez wyjścia, pościgami i innymi atrakcjami świata po armagedonie. I ta grafika…

The Elder Scrolls Online

The Elder Scrolls jest jednym z najbardziej znanych światów fantasy, a to dzięki serii gier na nim opartych. Sam nie spodziewałem się, że seria jest już tak stara, tak głęboko zakorzeniona w świadomości graczy – premiera pierwszej gry odbyła się w 1994 roku. Seria zyskała jednak rozgłos po bardzo dobrych kontynuacjach, takich jak niezapomniane Morrowind, Oblivion, czy wreszcie Skyrim, którego grafiką ostatnio zachwycali się w zasadzie wszyscy (zwłaszcza otoczeniem, które czasami potrafiło po prostu wbić gracza w fotel).

Wzmianki o grze on-line sprawiły, że fanom fantasy na całym świecie zaczęły się świecić oczy. Na razie największy, i najlepiej rozwijający się świat MMORPG fantasy ma World of Warcraft, którego grafika powoli zaczyna trącić starością. Twórcy The Elder Scrolls mają zamiar wejść do wyścigu, a ten dopiero się zaczyna.

Na razie wiadomo tylko, że wydarzenie umiejscowione będą na 1000 lat wcześniej, niż te, których byliśmy światkami Skyrim. Będzie można dołączyć do jednego z trzech sojuszy, a głównym wrogiem będzie potężny mag, który zawarł sojusz ze złym bogiem. Nie brzmi zbyt oryginalnie, ale sama rozgrywka na pewno będzie ciekawa.

Watch Dogs

Często zastanawiałem się dlaczego w nowoczesnych grach komputerowych tak panicznie unika się tematu hakerów i ich wpływu na infrastrukturę miasta, budynku, w zasadzie czegokolwiek. Czyżby programiści nie chcieli zdradzać jak wielkie możliwości mają w dzisiejszych czasach, nie mówiąc już o przyszłości? Albo może ciężko im było zrobić realistyczną grę o nich samych?

Jednak w końcu taka gra powstała, i choć nie miała jeszcze swojej premiery, wszystko wskazuje na to, że będzie nie lada hitem. Wszystko w tej grze wydaje się być na miejscu – historia, grafika i możliwości głównego bohatera. Rozwiązania zastosowane w tej grze mają być całkowicie nowatorskie, a ogrom świata prawie nie do ogarnięcia – i to zarówno jeśli chodzi o przestrzeń, jak i rozbudowanie poszczególnych, nawet najmniej znaczących botów (czyli postaci, które spotykamy podczas swojej wirtualnej wędrówki).

Zapowiada się gra, która nie tylko będzie bardzo dobra, ale może i zmieni reguły na rynku. Może w końcu programiści ruszą wyobraźnię i zaczną serwować nam taką wizję świata, która będzie prawdopodobna?

Wiedźmin 3: Dziki Gon

Jestem fanem Wiedźmina, i byłem nim już na długo przed wydaniem jakiejkolwiek gry, oraz nakręceniem jednego z najbardziej marnych filmów w historii polskiej (ale chyba i światowej) kinematografii. Tym bardziej mnie cieszy, że gry na podstawie świata Wiedźmina są tak dobre, i tak popularne za granicą. W końcu mamy rozpoznawalny na zachodzie znak towarowy, którym nie są umiejętności naszych złodziei samochodów.

Dziki Gon ma doskonałą grafikę, bardzo duży jak na polskie warunki budżet (większość polskich filmów mogłaby co najwyżej pomarzyć o takich pieniądzach), doskonałą promocję i wsparcie polskich twórców, takich jak Bagiński. Czy można więc chcieć czegoś więcej, niż zanurzenia się w historię Wiedźmina na nowo? Ja powracać do tego świata mógłbym na okrągło!

Wolfenstein: The New Order

Ciekaw jestem czy ktoś pamięta te hektolitry krwi, które przelewało się w grze Wolfenstein 3D? Grze, która wyszła w roku 1992, a która była jedynie kontynuacją serii trwającej od 1983 roku! Grze, która mimo tego, że nie miała za wiele wspólnego z trójwymiarem zrobiła ogromną furorę i ma swoich oddanych fanów do dziś (do których i ja się zaliczam!).

Najwyższa pora zapomnieć o sentymentach i przenieść się w XXI wiek. I to w XXI wiek, w którym światem rządzą naziści, bo to oni wygrali wojnę – udało im się zbudować bombę atomową szybciej od aliantów, a jak wiadomo, nie należeli do ludzi mających zbyt duże skrupuły. Zrzucili ją więc na Nowy York i wszędzie tam, gdzie potrzebowali szybkiej wygranej.

Obecnie świat nie wygląda zbyt idyllicznie, ale jak to w grach – będzie można to zmienić. I to właśnie zadanie gracza – przebić się przez tysiące nazistów, aż do samego jądra ciemności, żeby zrzucić jarzmo z bratnich narodów… Huh, zapędziłem się trochę, ale tak właśnie będzie wyglądała ta gra – trochę pompatycznie, bardzo agresywnie, mrocznie i groźnie. Czyli dokładnie tak, jak wyglądałby świat, jakby naziści rzeczywiście wygrali.

Mam nadzieję, że te kilka wartych polecenie tytułów wystarczy na co najmniej kilka wieczorów zupełnego oderwania od rzeczywistości…

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • Kto chce BF4 pisze BF

  • lex

    Konsolka świetna, ale czy OLE OLE może przeprowadzić własny niezależny test odnośnie walki:
    PS4 vs. Xbox One o ile ten drugi łaskawie się u nas pojawi??
    Gry są świetne, jednak ciekawi mnie różnica w kamerkach tj. Kinect vs. Playstation Eye.