Recenzje AGD
pin651f27e_HEAD

Kuchnie indukcyjne to dla mnie jeden z największych i najbardziej wyraźnych triumfów nauki w życiu codziennym. Jeszcze nie tak dawno temu najczęstszym przyrządem do przygotowania obiadu w domu była kuchnia gazowa. Nawet elektryczne były na początku szczytem ekstrawagancji. Teraz jednak coraz ciężej znaleźć kuchnię gazową, a dzięki indukcji, największe bolączki gotowania, takie jak poparzenia, i wieczne pytanie – “czy zakręciłem gaz wychodząc z domu?”, odchodzą w niepamięć. Płyty te działają na zasadzie indukcji elektromagnetycznej, czyli wykorzystują fakt, że garnki i patelnie są zrobione ze stali ferromagnetycznej (czyli takiej, która przyciąga magnes) mogą nagrzewać się we współdziałaniu z kuchenką.

Dlaczego ten sposób jest najlepszy? Po pierwsze jest bardzo szybki. Potrawy gotują i smażą się w tempie naprawdę zadowalającym, nawet osoby o dynamicznym stylu życia. Po drugie jest bardzo bezpieczny. Przy zetknięciu ze skórą nie ma najmniejszego zagrożenia poparzeniem, bo powierzchnia jest po prostu zimna. Ciepło wytwarza się bezpośrednio na dnie garnka/patelni, dlatego cała energia idzie w potrawę. Płyta indukcyjna to z pewnością coś, co powinien rozważyć każdy, kto ma dzieci, bądź jest nieuważny. Ja do tej drugiej grupy na pewno się zaliczam!

Bosch PIN651F27E

Dzięki uprzejmości firmy Bosch miałem możliwość przetestowania płyty indukcyjnej PIN651F27E. Jest to jeden z flagowych produktów producenta, który przyzwyczaił nas raczej do sprzętu wysokiej jakości. Nie bez przyczyny mówi się, że Bosch jest synonimem solidności i wytrwałości sprzętu. Modele tej firmy, niezależnie jakie funkcje pełnią w domu, zazwyczaj służą przez długie lata.

Nie inaczej jest w przypadku płyty indukcyjnej PIN651F27E. Jest bardzo dobrze skonstruowana, i od pierwszego wejrzenia robi dobre wrażenie. Jest jednolicie czarna, przełamana jedynie białymi liniami pokazującymi pola grzewcze (czy też powierzchnie grzewcze, bo w tym modelu ciężko mówić o klasycznych polach, ale o tym w dalszej części recenzji). Jej krawędzie są gładko wyprofilowane, a fajny wzór na ich końcu dodaje płycie elegancji. Nie wystaje za bardzo powyżej linii mebli kuchennych, więc nie rzuca się zbytnio w oczy. Wygląda po prostu jak integralna część kuchni. Zrobiona jest natomiast z grubego szkła, dzięki czemu jest trwała. Co ciekawe jednak – jej powierzchnia nie jest podatna na zarysowania, co warto wiedzieć, gdy wybiera się płytę do kuchni.

Bosch PIN651F27E

Płyta indukcyjna PIN651F27E ma raczej klasyczne wymiary, które tak często można spotkać w naszych kuchniach. Jej szerokość to 592 milimetry, natomiast głębokość – 522 milimetry. Grubość płyty, czyli ilość miejsca na jaką wchodzi w głąb mebli wynosi 51 milimetrów. A jeżeli już jesteśmy przy parametrach to można dodać, że moc pól grzewczych wynosi od 1,4 kW do 3,3 kW. Strefy grzewcze są 4. Dwie koliste po prawej stronie płyty, klasyczne dla blatów elektrycznych, i dwa po lewej stronie płyty. Co ciekawe, te z lewej, dzięki funkcji Flexinduction, mogą pełnić funkcję jednego palnika. Gdy na przykład chcemy podgrzać brytfannę, lub większe naczynie żaroodporne, możemy skorzystać z mobilności punktów indukcyjnych, które dopasują się do kształtu naczynia. Funkcja ta nie tylko jest bardzo użyteczna, ale i ogranicza poziom zużycia energii do faktycznie grzanej powierzchni.

Bardzo łatwa jest też obsługa płyty. Dzięki technologii DirectSelect można dostać się do upragnionego programu czy poziomu grzania jednym dotknięciem. Znacznie skraca to czas, który spędzamy w kuchni. Nie trzeba już z mozołem przebijać się przez wszystkie poziomy, żeby dotrzeć do tego upragnionego. Wszystko dzieje się dużo szybciej, i o wiele bardziej intuicyjnie. A płyta jest oczywiście dotykowa!

Bosch PIN651F27E

PIN651F27E wyposażona jest w wiele ciekawych ułatwień i usprawnień, dzięki którym na prawdę można pokochać ten sprzęt. Jedną z nich jest Timer. Raz ustawiony wyłączy grzanie pola zawsze po upłynięciu określonego czasu. Można więc spokojnie zostawić coś w garnku, ustawić czas zakończenia i wyjść na zakupy. Chroni to też przed nawiedzającym nas pytaniem „czy wyłączyłem/wyłączyłam kuchenkę?”.

Przydatna jest też funkcja MoveMode. Za pomocą jednego przycisku można doprowadzić do zagotowania potrawy, a później do pozostawienia jej w cieple przez dłuższy czas. Sprawdza się to doskonale gdy mamy większą ilość gości i dużo jedzenia, które chcemy mieć ciepłe. A żeby nie przesadzać z ilością tej energii możemy sprawdzić ilość jej zużycia w każdej chwili, bo płyta wyposażona jest w wskaźnik zużycia energii. To dla wszystkich, którzy wyjątkowo mocno cenią sobie ekologię.

Bosch PIN651F27E

Żeby jeszcze bardziej zaoszczędzić czas użytkownikowi, Bosch udostępnił nam dwie fajne opcje. Są nimi ReStart i QuickStart. Pierwsza z nich pozwala na powrót do ustawień w przypadku resetu płyty, na przykład przez chwilowy brak prądu. Jest to o tyle fajne, że często ma się zapisane na płycie ulubione ustawienia, więc szkoda by było, żeby się to wszystko zmarnowało przez np. korki. Wystarczy wtedy wcisnąć przycisk ReStart. Druga opcja natomiast jest dla zabieganych osób, które lubią mieć wszystko od razu. Wystarczy wcisnąć główny przycisk płyty, włącznik, a urządzenie rozpocznie grzanie, same rozpoznając gdzie postawiony jest garnek. Jeżeli to nie jest smart cooking to już nie wiem co jest ;). A jakby tego było mało, można skorzystać z opcji PowerBoost, która w bardzo szybkim czasie rozgrzewa się do maksimum, skracając czas, jaki potrzebny jest zazwyczaj do tradycyjnego nagrzania potrawy.

Jeżeli więc miałbym dzisiaj wybierać więc płytę indukcyjną, na pewno pochyliłbym się nad PIN651F27E. Jest bardzo solidnie wykonany, a dzięki ogromnej ilości różnych opcji i usprawnień, jest również bardzo funkcjonalny. Jeżeli dodać, że do tego wszystkiego, że świetnie wygląda w kuchni, i bardzo dobrze radzi sobie z podgrzaniem jakiejkolwiek potrawy, chyba wiadomo, co będzie najlepszym wyborem!

(artykuł sponsorowany)

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?