Poradniki
Płyta indukcyjna czy gazowa?

Gotowanie jest dla wielu z nas ważną i nie da się ukryć, że także przyjemną czynnością. Nie wnikam kto robi to lepiej. Mówi się, że lepiej gotują mężczyźni, bo są w stanie lepiej przyrządzić daną potrawę – lepszy dobór przypraw. Moje doświadczenie poucza mnie jednak, że to kobiety gotują lepiej. Przecież całe życie miałem styczność z obiadkami mamy, a teraz obowiązki te spadły na żonę. Obie gotują wyśmienite potrawy i nie sposób było by mi się do nich porównywać. Choć sam lubię gotować, to przyznam szczerze, że robię to stosunkowo rzadko. Praca, obowiązki, czy zwyczajny brak pomysłu sprawiają, że nie staję przy garnkach zbyt często. Na szczęście, dzięki mojej żonie nie muszę tego robić, bo ta gotuje świetnie.

Kiedyś do gotowania używało się wyłącznie ognia z gazu. Kuchenki były wyłącznie gazowe. Czasy jednak szybko się zmieniają, co zdaje się jest zauważalne w sklepach. Do wyboru mamy już nie tylko płyty gazowe, ale też i indukcyjne. Z początku wydaje się, że indukcja jest ciekawym i nawet bezpieczniejszym rozwiązaniem, ale nie generuje odpowiedniej oszczędności, bo jak wiemy prąd jest dziś najdroższym nośnikiem energii. Czy można jednak zgodzić się z tym, że płyta indykcyjna, jej konserwacja, będzie droższa od tej gazowej? Czy rachunki wykażą istotną różnicę i przechylą szalę na jedną ze stron? Tego właśnie chciałem się dowiedzieć. I wiecie co? Dowiedziałem się i zamierzam wam tą wiedzę dokładnie „przelać na papier”.

Jakie są ich różnice?

Na początku warto wspomnieć o tym, czym różnią się płyty indukcyjne od gazowych. Spodziewam się raczej, że wiecie skąd owe ciepło pochodzi, ale dla świętego spokoju przedstawię różnicę. Płyty gazowe uzyskują ciepło w wyniku spalania gazu, a ten jak wiemy wydostaje się przez otwory w palnikach. Z kolei płyty indukcyjne uzyskują ciepło poprzez zjawisko indukcji elektromagnetycznej. Polega ono na tym, że ciepło wytwarzane jest nie na samej płycie indukcyjnej, ale na dnie naczynia. Trudno nie przyznać racji zwolennikom indukcji, że jest to znacznie bezpieczniejszy sposób przyrządzenia potrawy. Gazowe palniki trzeba częściej sprawdzać, czy aby nie są zapchane i czyścić. Po indukcji wystarczy przejechać szmatką – najlepiej wilgotną.

Oczywiste staje się też to, że na płycie indukcyjnej musimy użyć zupełnie innych naczyń, o innym spodzie. Najczęściej stosuje się naczynia o cienki dnie, wykonane z metalu ferromagnetycznego – metal ten jest w stanie przyciągnąć magnes. Nie da się ukryć, że koszt zakupu takich naczyń jest dużo droższy, jak i sam zakup płyty indukcyjnej. Jest to jednak wybór dużo bardziej bezpieczny, o ile wiecie co mam na myśli.

Płyta indukcyjna

Płyta indukcyjna vs. płyta gazowa – koszty zakupu

Nadeszła pora przedstawić realne koszty, które początkujący użytkownik indukcji, będzie musiał ponieść. Wcześniej wspomniałem, że indukcja wydaje się być droższym rozwiązaniem. Sprawdźmy to.

Zakup płyty indykcyjnej powinien nas kosztować około 1000 złotych. Wiadomo, że można znaleźć tańsze i droższe modele. Uśredniłem jednak cenę, co można sprawdzić na pierwszej lepszej porównywarce cenowej. Na tym jednak wycena się nie kończy. Kolejnym elementem, będzie koszt przyłącza elektrycznego, co należy do pracy elektryka. Z reguły nie powinno to być droższe jak 100 złotych, choć wydaje mi, że całkowity koszt usługi zamknie się w połowie mniejszej kwocie – 50 złotych. To nie koniec kosztów. Chyba nie zapomnieliście o garnach? Wraz z zakupem płyty indukcyjnej, będziemy musieli kupić naczynia ze specjalnego metalu. Koszt nowych naczyń nie powinien być większy jak 250 złotych, choć wszystko zależy od tego, czy kierujemy się markowym sprzętem, czy możemy zadowolić się czymś tańszym. Ze spokojem można jednak przyjąć, że ostateczny koszt płyty indukcyjnej zamknie się w 1400 złotych. Sprawdźmy więc, jak wypada płyta gazowa.

O ile mieszkamy w bloku, o tyle powinniśmy mieć nieco ułatwione zadanie. Każde mieszkanie ma podpięty gaz, więc koszt przyłącza nas nie interesują – w przypadku domów koszt przyłącza to około 100 złotych za metr bieżący. Płyta gazowa jest dużo tańsza, bo składa się z prostszych elementów. Spokojnie znajdziemy model za 300 złotych, ale warto to nieco uśrednić i przyjąć, że 400 złotych jest optymalną ceną za „blachę” dobrej marki. Kosztem są też naczynia do gotowania. Tutaj mamy większe pole do popisu. Komplet znajdziemy już nawet za 100 złotych. Można więc realnie przyznać, że 550 złotych za kuchnię gazową nie jest zbyt wygórowaną kwotą i to zwłaszcza, że kuchnia indukcyjna jest od niej prawie 1000 złotych droższa. W tym pojedynku zwycięzca jest jeden – płyta gazowa.

płyta gazowa

Szybkie gotowanie oraz jego koszty

Do przyrządzenia prostego kosztorysu posłużyła mi woda, a raczej jej przyrządzenie. Z danych przedstawionych przez producenta płyty indukcyjnej wynika, że zagotowanie 5 litrów wody powinno zająć mi około 2 minut. Tak też się stało. Woda zaczęła się gotować. Sprawdziłem też, jak w tym przypadku radzi sobie płyta gazowa. Z zegarkiem w ręku odmierzałem, kiedy woda zacznie się gotowa – taka sama jej ilość. Ku mojemu zdziwieniu woda zaczęła gotować się dopiero po 7 minutach. Ciężko uznać to za dobry wynik. Muszę więc przyznać, że z pomocą płyty indukcyjnej przyjdzie nam przyrządzić szybciej obiad, bo i potrawa szybciej się ugotuje/przyrządzi. W tym przypadku wskazanie zwycięzcy też nie należy do trudnych zadań – wygrywa płyta indukcyjna.

Co jednak z kosztami? Z moich obserwacji wynika – a raczej z przyrządów pomiarowych – że płyta indukcyjna w czasie swojej pracy zużyła 0,050 kWh prądu. Realny koszt podgrzania wody wyniósł mnie więc jakieś 2 grosze.W przypadku płyty gazowej ogrzanie wody wymagało zużycia 0,015 m3 gazu. Za jej podgrzanie zapłaciłem więc około 3 groszy. Różnica nie jest kolosalna, ale na tym przykładzie widać, że płyta indukcyjna jest tańsza. Nie są to jednak dokładne wyliczenia, bo ciężko jest ocenić czas gotowania różnych potraw. Można jednak przyjąć, że płyta indukcyjna będzie generować większe oszczędności niż jej gazowy odpowiednik. Zaryzykuję, ale przyznam, że indukcja może generować większe oszczędności – na pewno nie będzie droższa od gazu.

Na co więc się zdecydować?

Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić co jest bardziej opłacalne. Płyta indukcyjna jest nowocześniejszym rozwiązaniem, dużo bezpieczniejszym w użyciu. Wygląda też na to, że w eksperymencie z wodą, jej użytkowanie jest tańsze. Trzeba jednak przyznać, że zakup urządzeń – początkowo – jest droższy, a są to też urządzenia awaryjne, więc nie jestem w stanie powiedzieć, czy ta inwestycja by się nam kiedykolwiek zwróciła. Mogę jednak szczerze przyznać, że indukcja jest łatwiejsza w utrzymaniu czystości, a także pomaga szybciej przyrządzić potrawy, a to już o czymś świadczy. Niech jednak każdy dokona wyboru sam, uwzględniając swoje możliwości i warunki życia. Powodzenia!

Zamów płytę grzewczą w OleOle!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • sylwia8

    Dla mnie zdecydowanie bezpieczniejsza jest płyta indukcyjna. Kupiłam jakieś 2 tygodnie temu electroluxaEHI8550FHK do zabudowy i na razie jestem zadowolona.Ma sterowanie dotykowe, szybko się na niej gotuje i bardzo łatwa w czyszczeniu:)

  • Ja właśnie zastanawiam się nad płytą gazową, która wygląda jak indukcyjna (palniki schowane i ogień odizolowany) nie chce wycinać gazu z kuchni, ale tradycyjna kuchenka generuje za dużo ciepla i wiadomo oparów