Felietony
vakoss-vc-605,4105501817_3

Jeszcze całkiem niedawno posiadanie urządzenia GPS w samochodzie mogło wydawać się sporym luksusem. Obecnie w dobie dynamicznego rozwoju i miniaturyzacji urządzeń na popularności zyskują wideorejestratory/ rejestratory jazdy, czyli kamerki samochodowe przez niektórych określanych mianem samochodowych czarnych skrzynek. Czy posiadanie kamery ma szansę przynieść realne korzyści kierowcy? Czy to raczej chwilowa moda lub kolejny gadżet, który po prostu rozprasza uwagę prowadzącego?

W 2013 roku na polskich drogach doszło do około 35,4 tys. wypadków drogowych – wynika z danych Komendy Głównej Policji. W 2012 miejsce miało ponad 37 tys. zdarzeń drogowych, a do jednostek Policji zgłoszono niemal 340 tysięcy kolizji. Choć ilość wypadków zmalała, liczby nadal pozostają niebezpiecznie wysokie. Zapobiegliwi kierowcy, w trosce o swoje interesy, zaczęli w pojazdach instalować rejestratory jazdy, które wcześniej pojawiały się jedynie w samochodach zawodowców, czy organów władzy. Od niedawna statystyczny Kowalski tego urządzenia używa podczas drogi do osiedlowego „spożywczaka” i z powrotem. Wpływ na taki stan rzeczy ma duża dostępność sprzętu oraz jego przystępne ceny. Znajdą się tacy, którzy twierdzą, że moda na kamerki samochodowe przyszła prosto z Rosji, gdzie tego typu sprzęt stanowi „obowiązkowy” element wyposażenia samochodu. Choć ruch drogowy w Polsce jest zdecydowanie dużo bardziej uporządkowany niż u naszego wschodniego sąsiada, a przypadki agresji nigdy nie osiągną takiej skali, zwolennicy rejestratorów jazdy przekonują, że urządzenie pomaga poczuć się bezpieczniej.

Bezpieczeństwo za niską cenę?

Czynnikami przemawiającymi za zakupem tego typu sprzętu jest obecnie stosunkowo niska cena, łatwa obsługa oraz ich powszechna dostępność. Ceny rejestratorów rozpoczynają się od 93 pln. Jednak mogą sięgnąć nawet 2 000 pln. Przy wyborze urządzenia warto kierować się jego funkcjami i wybierać te na jakich zależy nam najbardziej. W ten sposób bardzo dobry sprzęt można dostać już w przedziale 250- 500 pln.

Konsument na do wyboru całe spectrum urządzeń. Począwszy od prostych w instalacji kamer cofania, aż po kamery samochodowe, które rejestrują przebieg jazdy w jakości HD. Istnieją również urządzenia wyposażone w moduł GPS. Mniejsze modele kamer samochodowych wykorzystywane są również przez fanów sportów zimowych (narty, snowboard), czy entuzjastów dwóch kółek. Niewielkich rozmiarów urządzenie można bez problemu zamontować na kasku. W ten sam sposób łatwo zarejestrować trasę pokonywaną na motorze lub rowerze, a nagranie wykorzystać chociażby przy analizie treningów.

Cechy urządzenia

Najważniejszą cechą urządzenia jest szerokokątna kamera. Minimalne pole widzenia to przynajmniej 120 stopni, dzięki czemu na zarejestrowane materiale widoczne będą dwa pobocza drogi. Zapis powinien być możliwy zarówno w dzień, jaki i w nocy. Stabilna praca urządzenia powinna być zapewniona nawet w przypadku uderzenia światła nadjeżdżających z naprzeciwka pojazdów. Ważnym walorem sprzętu jest możliwość zapisu daty i czasu, natomiast wyposażenie urządzenia w GPS wzbogaci użytkownika w wiedzę na temat tego z jaką prędkością poruszał się pojazd. Dodatkowy atut stanowi wysoka rozdzielczość sprzętu. Im lepsza, tym jakość zapisu będzie wyższa, choć nie jest to cecha, na której musi najbardziej zależeć użytkownikowi. Czasem ważniejsza będzie ostrość obrazu. 32GB karta pamięci wystarczy na około osiem godzin nagrań (im wyższa jakość nagrania, tym więcej miejsca zajmie ono na karcie pamięci – nie warto jednak wybierać wartości poniżej 720p). Proces nagrywania rozpoczyna się zaraz po uruchomieniu pojazdu i nie wymaga włączania aplikacji zaraz po każdym wejściu do samochodu. Po zapisaniu całej karty pamięci materiał jest „nadgrywany”, dlatego jeśli zależy nam na pozostawieniu danych fragmentów musimy pamiętać o ich odpowiedniej archiwizacji.

W obronie swoich interesów

Głównym motywem chęci posiadania urządzenia w samochodzie, jest chęć obrony własnych interesów. Na filmach z drogowych zdarzeń, w większości przypadków widać kto ponosi odpowiedzialność na wypadek. Nagranie z videorejestratora może pełnić funkcję dowodu w sprawie sądowej, czy wyjaśniania sporów z ubezpieczycielem. Nagrany materiał pomocny jest przy udowodnieniu swojej niewinności, lub winy innego uczestnika ruchu drogowego. Z drugiej strony należy pamiętać o tym, że konsekwencje niewłaściwego zachowania drogowego może ponieść również użytkownik kamery, który przykładowo przekroczy dozwoloną prędkość. Co więcej sprzęty, które obecnie są dostępne na rynku nie posiadają świadectwa wzorcowania – dokumentu wydawanego zwykle przez Główny Urząd Miar oraz jego organy administracji, lub też laboratoria pomiarowe. Nie można się dziwić, że nagranie z wydarzenia przedstawiane, jako dowód w sprawie często podlega dodatkowej weryfikacji.

Kamerka, a odpowiedzialność

Używanie rejestratorów jazdy w samochodzie nie jest zabronione prawnie. Z materiału mamy prawo skorzystać, gdy jesteśmy pokrzywdzeni. Wielu osobom znany jest przypadek z jednej strony agresywnego katowickiego kierowcy BMW, czy z drugiej poznańskiego motorniczego, nagrywającego niebezpieczne zachowania kierowców i przechodniów poruszających się po mieście. Z danych Policji wynika, że to piesi i kierowcy powodują 97 proc. kolizji z udziałem tramwaju. Popularny serwis internetowy YouTube obfituje w tego typu nagrania, gdyż prawo nie zakazuje ich nagrywać, a następnie upubliczniać. Odpowiedzialny kierowca nie powinien jednak ukierunkowywać się na łowienie „dziwnych sytuacji drogowych”, czy ściganie osób łamiących prawo. Jeśli chce używać kamery – to tylko z głową.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?