Poradniki
HEAD_ok

Smart TV

Przez kilkadziesiąt lat telewizja była skrajnie jednostronnym medium. Przekaz płynął od operatora do widza, i w zasadzie nic z tym nie dało się zrobić. Oczywiście, ogromna oferta programów prowadziła do tego, że każdy mógł sobie wybrać coś ciekawego, jednak możliwości nie były nieskończone. Ile razy słyszeliśmy już sakramentce „nic nie ma w telewizji”, albo „dziś nic fajnego nie leci”? Ja niezliczoną ilość razy, zresztą, sam niejednokrotnie tak mówiłem. Jednak te czasy mijają dość szybko, a wszystko dzieje się na naszych oczach. Warto się temu przyjrzeć, by później móc powiedzieć – widziałem jak tworzy się historia! Nawet jeśli jest to tylko historia telewizji. 😉

W obecnych czasach coraz częściej można usłyszeć o inteligentnych telewizorach – Smart TV. Zapewne wiele osób słyszało nie raz tę nazwę, może nawet wielu ma telewizory z tą opcją w domu. Jednak badania wykazują, że około 60% osób wykorzystuje możliwości, jakie dają nowoczesne telewizory, tylko w minimalnym stopniu. I o ile z filmów i programów na życzenie korzysta dość sporo ludzi, to już z aplikacji i bardziej zaawansowanych funkcji – tylko garstka. A przecież wystarczy kilka chwil, żeby okazało się, że do sprawdzenia internetu nie potrzeba otwierać komputera, a wiadomości z Facebooka można sprawdzić gdzie indziej niż na tablecie lub smarfonie. Można zrobić to, a także wiele innych rzeczy, wykorzystując pełnię możliwości Smart TV. A przyda się to zwłaszcza przed nadchodzącą olimpiadą zimową w Soczi!

Samsung Smart TV

Video on Demand

Najszerzej wykorzystywaną obecnie funkcją odbiorników Smart TV jest VoD, czyli video on demand (video na życzenie). Jest to bardzo wygodny sposób na dotarcie do praktycznie dowolnego filmu (a przynajmniej takiego, który znajduje się w bazie konkretnej, wirtualnej wypożyczalni). Obecnie praktycznie większość stacji telewizyjnych, czy może bardziej platform cyfrowych, posiada swoją wypożyczalnię plików audio i video. Może to być ipla, obecnie największa i należąca do Cyfrowego Polsatu, TVN Player czy TVP.pl VOD. Oferta oczywiście różni się między sobą, ponieważ na danej platformie dostępne są tylko programy danej sieci – czyli Geslerowej raczej nie obejrzymy na serwisie ipla i odwrotnie – Must Be the Music próżno szukać w TVN Player. Niemniej jednak dostęp do tych platform otwiera bardzo szerokie możliwości.

Warto też nadmienić, że VoD to nie tylko filmy – to przede wszystkim moc programów, które można oglądać kiedy tylko ma się ochotę. Niektórzy prorokują, że to doprowadzi tradycyjną telewizję, czy może bardziej – tradycyjną ramówkę, do śmierci. Skończyły się czasy gdy na ulubiony program trzeba było czekać długie dni, i koniecznie zarezerwować wolny czas w kalendarzu. Teraz, w dowolnym czasie po premierze (a często nawet i przed) można po prostu wybrać i włączyć to, co chcemy. Z własnego doświadczenia wiem, że bardzo sprawdza się to przy programach informacyjnych – nie da się codziennie być o jednej porze przed telewizorem, a jednak ciągle chciałoby się wiedzieć co jest grane. Także wygoda przede wszystkim!

Smart TV w domu

Ale oczywiście VoD to nie wszystko, a zaledwie mały ułamek tego, co potrafią inteligentne telewizory. Dość powszechna jest na przykład możliwość dzielenia ekranu na kilka części (ewentualnie dodawanie małych, dodatkowych okienek) i oglądanie kilku rzeczy jednocześnie! Można oglądać jakiś program przyrodniczy, mając małą miniaturę programu informacyjnego, żeby wiedzieć co się dzieje na świecie. Można podzielić ekran na dwie różne części i na przykład porównywać teledyski. I w końcu – można oglądać zawody sportowe, nawet gdy nastała pora na ulubiony serial partnerki. A to powinno już zadowolić każdego faceta. 😉

Aplikacje i internet

Dla mnie osobiście, Smart TV to przede wszystkim drzwi do internetu. Sieć ingeruje w nasze życie już tak mocno, że to aż dziwne, że dopiero teraz weszła w ingerencję z telewizją. I nie sprawdzają się na razie prognozy, że internet zabija telewizję – on ją po prostu zmienia, pozwalając na dostosowanie się do nowoczesnych czasów. Dlatego właśnie, korzystając ze Smart TV, można obecnie bezproblemowo, i bardzo komfortowo surfować po sieci. Praktycznie wszystkie strony ładują się prawidłowo, i jeżeli tylko mamy pilot, który nie przeszkadza w obsłudze przeglądarki internetowej, można delektować się informacjami z sieci wyświetlanymi na dużym, płaskim ekranie. Osobiście uwielbiam gdy zdjęcia, teksty i filmy nie są wyświetlane na małym, coraz mniej poręcznym ekranie laptopa, tylko właśnie na panoramicznym, dobrym jakościowo ekranie telewizora. Zresztą, gracze docenili to już jakiś czas temu, przesiadając się z PC na konsole

Internet w TV

O klasie inteligentnego telewizora (a także o jego użyteczności) na pewno świadczą aplikacje, które telewizor ma na starcie. Im ich więcej – tym lepiej dla nas. I nie dlatego, że nie można ich ściągnąć – znakomitą większość da się zainstalować na telewizorze nawet jeśli nie było ich tam pierwotnie – ale dlatego, że dowiemy się dzięki temu, czy telewizor jest kompatybilny z dużą ilością aplikacji. Niestety zdarza się tak, że niektórzy producenci mają bardzo ubogie wsparcie programistyczne dla swoich telewizorów. I w taki sposób klienci tych firm pozbawieni są na przykład dostępu do platformy ipla – a bez takiej platformy używanie Smart TV odrobinę traci sens… Tak więc wybierając telewizor z dużą ilością aplikacji możemy być pewni, że nie pozostaniemy sami sobie. A to już coś!

Same aplikacje mogą być najróżniejsze, zupełnie jak w tak popularnych obecnie urządzeniach mobilnych. Obecnie największą ich ilość udostępnia Samsung. W ich sklepie internetowym – Samsung Apps można dostać prawie wszystkie aplikacje, które utworzone zostały na inteligentne telewizory. Można tam dostać aplikacje obsługujące najpopularniejszy serwis video – Youtube, portale społecznościowe z Facebookiem na czele czy pocztę e-mail. Znakomita większość to zagraniczne programy, pisane z myślą o rynku ogólnoświatowego, jednak jako ciekawostkę można dodać, że znajduje się już w tym sklepie ponad 100 aplikacji polskich – takich jak cinkciarz.pl, internetowy punkt wymiany walut, albo filmweb, czyli druga co do wielkości baza filmowa na świecie. A wraz z rozwojem inteligentnych telewizorów ich ilość będzie się tylko zwiększać!

Samsung Apps

Warto sprawdzić, czy telewizor, który chcemy kupić wyposażony jest w kamerę. Z nieustannym dostępem do internetu, oraz dzięki odpowiednim aplikacjom, możliwe jest przecież korzystanie z takich serwisów jak Skype, i dzwonić do innych za darmo. Oczywiście kamera nie jest jeszcze standardem, jednak można ją dokupić. Nie są to małe pieniądze, ponieważ najczęściej są to zaawansowane urządzenia, zdolne objąć obiektywem całe pomieszczenie, jednak komfort rozmowy przez takie cacko jest naprawdę ogromny.

Parowanie z innymi urządzeniami

Wszystkie przedmioty domowego użytku, zwłaszcza te elektroniczne, dążą teraz do tego, żeby komunikować się z innymi urządzeniami. Głośniki możemy bezprzewodowo połączyć z naszym komputerem, drukarkę ze smartfonem, a tabletem można sterować oświetlenie mieszkania, w którym w tej chwili się nawet nie znajdujemy. Nie inaczej jest z telewizorami. Znakomitą większość urządzeń bez problemu da się sparować z urządzeniami działającymi na systemach Android i iOS, dzięki czemu można później traktować telefon jak pilot – i to o wiele prostszy i wygodniejszy w obsłudze! Oczywiście są do tego potrzebne konkretne aplikacje, jednak ich ściągnięcie i instalacja nie stanowią żadnego problemu, a korzyści są naprawdę duże. Niestety producenci mentalnie ciągle nie przezwyciężyli pewnych barier, i na przykład Samsung blokuje dostęp produktów nie opatrzonych ich logo do swoich telewizorów Smart TV. Zmiany idą jednak w dobrym kierunku – liberalizacji technologii. Warto jednak, tak czy inaczej, sprawdzić przed zakupem czy telewizor będzie mógł łączyć się z naszymi sprzętami. Jeżeli nie – zawsze pozostają nam nowoczesne piloty z panelami dotykowymi, lub klawiaturą QWERTY – bo tradycyjnym pilotem raczej ciężko byłoby napisać komentarz na FB. 😉

Smar TV w smartfonie

Te wszystkie funkcje i możliwości były dość oczywiste – osoby, które choć trochę interesują się zakupionych przez nich towarem pewnie choć raz z nich korzystali. Są jednak jeszcze nowsze, powalające pomysłowością perełki, które właśnie weszły, lub wchodzą do użytku, i mogą bardzo uprzyjemnić czas.

Najnowsze możliwości

Jedną z najważniejszych dla mnie jest OnLive – serwis, który borykał się z pewnymi problemami, jednak samo jego założenie było bardzo fajne. OnLive udostępniał możliwość grania w najróżniejsze gry bez potrzeby ich instalacji. Obraz był streamingowany bezpośrednio na ekran tabletu, a w naszym wypadku telewizora, dzięki czemu można było cieszyć się grą na urządzeniach, które nigdy same nie udźwignęłyby takiego programu. Streaming był bardzo zadowalającej jakości – 720p, dzięki czemu dało się docenić grafikę, zwłaszcza na dużo większych ekranach telewizorów. Czy to jest przyszłość gier komputerowych?

sterowanie gestem

Hitem na tegorocznych targach CES są telewizory sterowane za pomocą gestów i głosu. Głosowa obsługa jest już znana od jakiegoś czasu, jednak nie była na razie zbyt popularna, ze względu na swą niedoskonałość – programy bardzo często nie były w stanie przetworzyć poszczególnych komend na język cyfrowy, więc mijało się to z celem. Najnowocześniejsze technologie są jednak dużo dokładniejsze, dzięki czemu lepiej pracują. W nowych telewizorach nie trzeba więc sięgać po pilot gdy chce się przełączyć kanał – wystarczy wydać polecenie. Uzupełnione jest to o możliwość czytania gestów. Specjalne detektory wychwytują nasz ruch, dzięki czemu można wybierać programy, zmieniać głośność czy w końcu włączać i wyłączać TV jedynie ruchem rąk. Czy nie o tym mówiły jeszcze niedawno filmy s-f?

Prawdziwą ciekawostką, która wygląda naprawdę spektakularnie, jest natomiast nowy wynalazek Microsoft, zaprezentowany na targach CES. Jest to Illumi Room – system, który sprawia, że każda partia w dowolną grę komputerową stanie się znacznie ciekawsza i bardziej absorbująca. Wszystko to, co jest wyświetlane na ekranie, znajdzie swoje przedłużenie także na ścianach, suficie i podłodze wokół odbiornika, dzięki czemu można poczuć się jakby uczestniczyło się w danych wydarzeniach. Można by opowiadać o tej opcji jeszcze długo, ale przecież wystarczy zobaczyć film promocyjny. Robi wrażenie?

Wszystkie opisane tu funkcje to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Technologia bardzo szybko idzie do przodu, bo i zapotrzebowanie na inteligentną, umiejącą dostosować się do poszczególnego odbiorcy telewizję jest ogromna. W końcu nic dziwnego, ze ludzie wolą wybrać coś, na co mają jakiś wpływ, a nie tylko bezczynnie wpatrywać się w ekran. Telewizja nie musi być nudna!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?