Recenzje Konsole i gry
HEAD

Nigdy nie byłem wielkim fanem konsol do gier video, ani innych maszyn tego typu. Odkąd pamiętam byłem raczej zapatrzony w komputery osobiste. Pecet towarzyszył mi w zasadzie od zawsze. Pierwsze gry polegały albo na przeprowadzaniu żaby przez ruchliwą ulicę, albo na bardzo dokładnym lądowaniu na księżycu. Ominęły mnie premiery wszystkich konsol, choć echa takich gier jak Final Fantasy, Tekken, a później Left4Dead, czy Gears of War odbijały się na obydwu platformach dość wyraźnie. Ale jednak to peceta używałem całe życie do grania. Do pewnego momentu.

Gdy na rynek trafiła konsola PSP, czyli Sony PlayStation Portable pobiegłem do brata, żeby je wypróbować. I to było jak objawienie. Możliwość trafienia do skomplikowanego i świetnie wyglądającego świata, który znamy z normalnej konsoli, ale i niektórych gier komputerowych, poprzez małe, podręczne, i przede wszystkim długo działające urządzenie, była tym, czego potrzebowałem. Czy jest coś lepszego niż przejście kilku misji w drodze do pracy? Albo zagłębieniu się w wirtualny świat w dłuższej podróży? No i skoro to wszystko dawała Sony PlaySation Portable, to jak sprawuje się owiana już legendą Sony PlayStation Vita, którą dostałem do testów. Odpowiedź poniżej!

PlayStation Vita

Jak już wspomniałem, Sony PlayStation Vita to następca PSP, który świetnie się sprzedawał (i w sumie ciągle się sprzedaje). Jest rzadkim okazem tego, że lepsze, nie musi być wrogiem dobrego. PlayStation Vita wyposażona jest we wszystko to, co poprzednik, ale przeprojektowane, lepiej przemyślane i ulepszone. A do tego wszystkiego, daje dotykowy ekran, o którym posiadacze PSP mogą tylko pomarzyć. Ale może po kolei.

Zacznę od ekranu, bo on przykuwa wzrok najbardziej. Jest on skonstruowany w technologii OLED, co jest na start dużą zaletą. Dlaczego? Bo nawet pomimo średniej jak na dzisiejsze warunki rozdzielczości (a konsola wyświetla obraz z rozdzielczością 960 x 544) daje świetne kolory i kontrast, który uwypukla to, co w grach dobre, a ukrywa graficzne niedoróbki. Barwy są bardzo żywe, pełne głębi, a do tego dynamicznie przemieszczają się po ekranie, co w grach, w których wiele się dzieje (ja grałem głównie w Uncharted, a ta do mało dynamicznych na pewno nie należy!) jest wielkim atutem. Technologia w której zbudowany jest ekran pozwala upchać piksele bardzo gęsto, więc obraz jest ostry i dynamiczny.

PlayStation Vita

To jednak co jest największą zmianą, okazuje się też największym atutem konsoli. Dotykowy ekran, to coś, co idealnie sprawdza się zarówno w nawigacji urządzenia, przeglądaniu internetu, i graniu. Te dwie pierwsze czynności robi się dokładnie tak samo jak na nowoczesnych smartfonach. Menu jest skonstruowane w podobny sposób, dzięki czemu łatwo zorientować się gdzie co jest, i dostać się tam za pomocą kilku muśnięć ekranu. Przy graniu w gry jednak uwidacznia się główna zaleta dotykowego ekranu. Masa świetnych questów, które urozmaicają grę, ale czasem nawet tworzą główny rdzeń fabuły, wykorzystuje dotykowe możliwości maszyny Sony. Za pomocą dotyku można powiększać obiektyw, cyknąć zdjęcie, ułożyć łamigłówkę, a często też i poruszać się po menu. Producenci przemyśleli jednak fakt, że nie każdy lubi mazać palcami po ekranie, i w większość miejsc da się dotrzeć także za pomocą przycisków oraz gałek. W grach uniknąć się tego nie da, ale to dlatego, że ucięłoby to mnóstwo radości z rozgrywki.

Przejdę może od razu do tego, co jest w konsoli najistotniejsze, czyli do grania. Dzięki analogowym gałkom, dotykowemu ekranowi i mądrze rozmieszczonym przyciskom, jest ono bajecznie proste i szalenie przyjemne. Niektórzy narzekają na system celowania, jednak moim zdaniem rozwiązano go optymalnie. Przyjemne, wypukłe jogi, działają niezwykle precyzyjnie, i łatwo przyzwyczaić się do ich używania. Cztery klasyczne przyciski po prawej mają mniej zastosowań niż w rozgrywkach na zwykłej konsoli, bo są odrobinę mniej dostępne niż na padach, ale do tego zdążyła już przyzwyczaić poprzedniczka PS Vity. Strzałek po lewej stronie używałem tylko sporadycznie, głównie do poruszania się po menu w grze. Bieganie, celowanie i sztuczki ułatwiają dwa przyciski w górze konsoli, które obsługuje się palcami wskazującymi. Wszystko świetnie zgrywa się ze światem gry.

PlayStation Vita

Gry na PS Vita do najmniejszych nie należą, więc jeżeli na poważnie myślimy o kilku tytułach na dysku, to warto zaopatrzyć się w większą kartę z pamięcią, np 16 GB. Po prostu zawsze lepiej mieć zapas niż kasować potrzebne dane. Gry mają bardzo wygodny nośnik – małe karty, które wkłada się tuż obok przycisku włącznika. Zarówno te wejście, jak i te do ładowania chronione są srebrnymi zaślepkami, które świetnie chronią sprzęt przed zabrudzeniem, i to akurat w najbardziej newralgicznych miejscach. Zresztą ci, którzy zdecydują się na licznie dostępne na rynku plastikowe osłony, będą mieli całą konsolę chronioną, a to znacznie wydłuża jej żywotność.

Oczywiście w dzisiejszych czasach największym mankamentem jest długość działania baterii sprzętu mobilnego. Niestety, w przypadku PS Vita nie jest wyjątkowo różowo. Trochę się temu nie dziwię, bo złożoność gier i jakość ich grafiki wymaga dużego poboru energii. Jednak można by wymyślić coś, żeby urządzenia takie mogły wytrzymać dłużej niż lekko ponad 2 godziny (przy intensywnym graniu oczywiście). Jeżeli włączamy maszynę Sony od czasu do czasu, wytrzymuje jednak znacznie więcej, bo w trybie uśpienia zużywa bardzo małą ilość baterii.

PlayStation Vita

Sony zadbało o to, żeby konsola miała dobre połączenie z otaczającym światem. Przede wszystkim wbudowano jej więc Wi-Fi. Co prawda przeglądarka nie jest może najlepszym rozwiązaniem jakie widziałem, i nowoczesne smartfony mają to dużo lepiej zorganizowane niż wymyślili konstruktorzy Sony, ale od strony łączności jest dobrze. Nie zacina się i wychwytuje sieć nawet w dalekich zakamarkach domu. Urządzenie posiada też Bluetooth, które umożliwia na łączenie się z innymi produktami Sony, na przykład tabletem Xperia Z2.

No dobra, najbardziej nurtujące pytanie to – czy opłaca się kupić? No bo trzeba przyznać, że wydatek nie należy do tych, które podejmuje się pochopnie. Jeżeli dużo podróżujesz i chcesz grać w rozmaite gry, ale jednocześnie dość często masz podłączenie do prądu, PS Vita będzie świetnym wyborem. Jeżeli szukasz wytrwałego sprzętu, na długie godziny grania unplugged – niestety trzeba wybrać coś innego. Chociaż tak na prawdę ciężko coś znaleźć…

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?