Recenzje Tablety
xperia-z2-HEAD

Sony Xperia Z2 – następny z wielu, czy ten jedyny?

Przez kilka ostatnich lat przeżyliśmy prawdziwą rewolucję na rynku tabletów. Urządzenie to wdarło się przebojem do naszych domów i na dobre rozgościło w naszym życiu. Niektórzy nie dawali początkowo wielkich szans tabletom, ponieważ nie miały tak dużych możliwości jak laptopy, nie grzeszyły też zbytnią poręcznością. Jednak ich mobilność i ciągle poprawiające się osiągi sprawiły, że teraz ciężko wyobrazić sobie życie bez porządnego tabletu.

No właśnie, porządnego to słowo kluczowe. Duży rynek stworzył co prawda sporą konkurencję, i nie tak ciężko znaleźć dobry tablet z wyższej półki, jednak dużo łatwiej wpaść na produkt kiepskiej jakości, o słabych parametrach i wyświetlaczu, który zostawia sporo do życzenia. Na dodatek wszystkie te tablety wyglądają dość podobnie, a widok następnego, identycznego urządzenia potrafi już trochę irytować. Wszystko się jednak zmienia, gdy pada słowo Sony Xperia Z2. Dlaczego? Zapraszam do recenzji.

Już od pierwszych chwil byłem podekscytowany. W internecie aż huczy od dobrych opinii nowego tabletu Japończyków z Sony. Nie mówiąc już o fakcie, że linia Xperia tego producenta stała się w ostatnich czasach synonimem elegancji, trwałości i dobrej jakości. Poprzednia wersja tego urządzenia zyskała grono oddanych fanów, jednak miało się wrażenie, że jest kilka rzeczy które można było ulepszyć. Dlatego drżącymi rękoma rozpakowywałem paczkę od producenta.

Xperia Z2 pudełko

Wygląd i konstrukcja – czyli dużo dobrego na małej powierzchni

Chociaż poprzeczka była ustawiona dość wysoko, gdy otworzyłem pudełko, z ust wyrwało mi się tylko ciche „wow”. Dawno nie widziałem tak świetnie wyglądającego tabletu. Przede wszystkim wygląda bardzo elegancko. Czerń, która zdominowała prawie całkowicie kolorystykę tego sprzętu, nadaje mu głębi i fajnego charakteru. To z pewnością tablet, którego nie trzeba się wstydzić. Jego powierzchnia jest jednolita, wygląda jakby był zamkniętą całością, a każda linia była dokładnie przemyślana i wyprofilowana. Dodatkowo tylna powłoka nie przypomina fakturą plastiku, tylko skórę, co jeszcze bardziej podnosi prestiż tabletu Xperia Z2.

Jego jednolitość ma zresztą swoją przyczynę. Tablet ten jest całkowicie wodoszczelny, a także odporny na pył, kurz i piasek. Wszyscy pamiętamy na pewno reklamy z Małyszem na rajdzie Dakar, który posługiwał się tym mobilnym komputerem. No cóż, nawet pomimo mojego sceptycyzmu jeśli chodzi o telewizyjne spoty, jestem w stanie uwierzyć, że tablet sprawdziłby się w takich warunkach. Ja, podczas testowania, kilkukrotnie wystawiłem go na ciężkie warunki atmosferyczne – głównie był to ulewny deszcz – i zniósł to znakomicie. Nie tylko nic mu się nie stało, ale i można było z niego w tych warunkach korzystać. A to powinno przekonać każdego survivalowca. Wodoszczelność w miejscach newralgicznych, czyli wtyczkach do ładowania i paru innych wlotach, zapewniają zaślepki, które pomimo swojej niezawodności bardzo łatwo otworzyć. Może i Xperia Z2 nie wygląda najlepiej, gdy zwisają z niego wszystkie luźne zaślepki, ale wystarczy chwila, a znów jest tym samym, świetnie wyglądającym urządzeniem. Co więcej tablet ma też optymalne rozmiary – 172 x 266 cm oraz jest bardzo cienki – ma tylko 6,4 mm. A to, co sprawia, że tak dobrze się z niego korzysta, jest waga – 426 gramów, czyli niecałe pół kilograma. Jedyna rzecz, nie podoba mi się trochę, to za duża obwódka wokół ekranu. W dobie powszechnego minimalizmu nie powinno się zostawiać tyle wolnego miejsca od krawędzi ekranu do krawędzi urządzenia. Ale i tak za konstrukcję należą się producentom brawa!

Xperia Z2 tablet

Ekran – nowe ulepszenia i stare błędy

Ekran to osobna opowieść. Nie jestem wielkim fanem ekranów w urządzeniach marki Sony, bo zawsze wydają mi się odrobinę za ciemne. Jest to wynik innej konstrukcji powierzchni wyświetlacza. Ten jednak czaruje od pierwszego włączenia. Na 10,1 cala powierzchni (mówimy oczywiście o przekątnej) można zrobić naprawdę wiele. Doskonale działa system wykrywania dotyku. Wychwytuje najlżejsze nawet muśnięcia, ale jednocześnie po złapaniu powierzchni nie włączają się wszystkie programy na raz. Wszystko jest dobrze zbalansowane, dzięki czemu komfort korzystania z tabletu Sony jest naprawdę duży.

Bardzo podobają mi się kolory wyświetlacza. Ekran tabletu wyświetla ich aż 16 milionów, co pewnie jest większą ilością niż potrafimy wychwycić (a na pewno ja, z moją znajomością może 16 różnych barw 😉 ). Dodatkowo są one wyjątkowo żywe i ciepłe. Barwy, nawet mimo tego, że obraz jest odrobinę zbyt ciemny, świetnie prezentują się niezależnie od rozdzielczości oglądanych obrazów. Odpowiada za to ekran zrobiony w technologii TFT (Thin Film Transistors). Jest on też „winny” temu, że obraz widać też świetnie w różnych kątach widzenia. Nieco gorzej jest na pełnym słońcu, ale też bez przesady – jego osiągi są zbliżone do najlepszych modeli na rynku. Fajne jest też to, że ekran nie przyciąga za bardzo zarysowań i zabrudzeń. Wytrzymały i funkcjonalny, czego chcieć więcej?

Xperia Z2

Wnętrze – można się w nim zakochać?

Sercem tabletu jest czterordzeniowy procesor Qualcomm MSM8974AB o mocy 2,3 GHz. Jest to bardzo wydajny mechanizm, który zbliża tablet do możliwości, jakie mają laptopy. Nie straszne mu są skomplikowane operacje, nawet w dużej ilości, i w zasadzie cały czas gdy bawiłem się tabletem Xperia Z2 spisywał się świetnie. Nie zaciął się nawet, gdy usilnie do tego dążyłem, starając się przeciążyć procesor. No cóż nie udało mi się, ale w końcu haker ze mnie żaden. Dobrze zgrywa się to też z możliwościami graficznymi wyświetlacza. Obsługuje on rozdzielczość 1920 x 1200 i jest w stanie odtwarzać filmy w technologii FullHD. Oglądałem na nim głównie słabszej jakości filmy z youtube, ale zdarzyło mi się też wyświetlać film w rozdzielczości 4k, i wyglądał na tym urządzeniu po prostu świetnie.

Procesorowi na pewno pomaga 3 GB pamięci RAM, które dają oddech i pole do manewru tabletowi. Wbudowana pamięć to solidne 16 GB, i z własnego doświadczenia wiem, że w znacznej większości przypadków tyle wystarczy. Ja sam miałem tam parę gier, ale większość operacji wykonywałem w internecie, więc duża pojemność nie była mi potrzebna. Ale gdyby komuś była, to Xperia Z2 wyposażona jest też w slot na kartę microSD z pojemnością aż do 64 GB. Czyli możliwości są naprawdę ogromne.

Xperia Z2

Funkcje i nawigacja – czyli komfort na najwyższym poziomie

I jak się to wszystko sprawdza w praniu? No cóż, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Najnowsza wersja Androida, czyli 4.4 KitKat jest lekko podrasowany przez grafików z Sony i dostosowany do linii Xperia Z2. Układ jednak pozostaje ten sam – 5 głównych kart z jedną przodującą, i możliwość przejścia do bardziej szczegółowego menu. Tam absolutne minimum, czyli programy, które w Andoidzie można znaleźć zawsze, tak jak notatnik w Windowsie. Jest ich dość mało, co mnie akurat ucieszyło, bo nie lubię, gdy producenci na start wyposażają tablet w stos bezużytecznych aplikacji. Mój tablet to moja twierdza, i to ja decyduję co ma na nim być. 😉

Chociaż oczywiście jest kilka aplikacji Sony, takich jak serwis Walkman, nawiązujący do legendarnego urządzenia japońskiej firmy. Działa on podobnie do biblioteki iTunes w produktach Apple, i jest miejscem gdzie można gromadzić i kupować muzykę. Serwis bardzo fajnie wygląda, i szybko można się połapać w poruszaniu po nim. Jest też oczywiście moja ulubiona aplikacja do nakładania filtrów 3D z różnymi krajobrazami na zdjęcia. Jest bardzo absurdalna, a przez to taka genialna i zawsze gdy na nią patrzę, uśmiech sam wpływa mi na twarz. 😉

Xperia Z2

Surfowanie po internecie, dzięki łączności Wi-Fi jest bajecznie proste. Dzięki dobremu ekranowi, o którym wspominałem wcześniej, nawigacja jest czystą przyjemnością. W czasach gdy wszędzie można dotrzeć kilkoma kliknięciami i ekran dotykowy sprawdza się do tego idealnie. Wyszukiwarka nie zawiodła mnie ani razu, a dość intensywnie z niej korzystałem, chodząc zarówno po portalach z treścią, jak i filmami i dużą ilością ruchliwej grafiki. Korzystanie z tabletu Xperia Z2 zawsze było przyjemne.

Dodatki – pozytywne zaskoczenie na koniec

Od przepychu głowa nie boli, więc to nie wszystko, co doszło do mnie z tabletem. W środku była też bezprzewodowa klawiatura Sony Bluetooth® BKB10. Wygląda jak bardzo wąska, mała listwa i jest zaskakująco lekka. Zmieści się do każdej torby i torebki, a dzięki specjalnemu etui można ją nosić także w parze z tabletem. I teraz najlepsze – raz naładowana klawiatura (a ładuje się ją przez kabel USB) może działać 3 miesiące! Łączy się z tabletem przez Bluetooth i działa bezbłędnie. Bardzo ułatwia pisanie dłuższych wiadomości, bo ja jakoś do dziś nie przekonałem się do klawiatury dotykowej. Ma wszystkie klawisze, które są potrzebne na codzień, a do tego waży tylko 200 gramów. Idealne dopełnienie świetnego tabletu.

Xperia Z2

W paczce była też mała stacja dokująca. Dzięki zgrabnej konstrukcji i nasadce tablet mógł dzięki niej stanąć na dowolnej płaskiej powierzchni, i służyć jako monitor. Stacja ładuje też tablet, dzięki czemu zawsze był gotowy do pracy, gdy gdzieś wychodziłem. A sama stacja mieści się w dłoni!

Można tylko współczuć konkurencji na najwyższej półce tabletów. Sony znów wydało kompletny, skończony produkt, który idealnie nadąża za duchem naszych czasów. W elegancki sposób łączy świetny design, trwałość konstrukcji i funkcjonalność. Mamy nowego zwycięzcę na rynku tabletów i jest nim Xperia Z2. Ale na jak długo?…

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?