Felietony
e-commerce

Sprzedaż w internecie przechodzi małą metamorfozę. Większość z nas ma obowiązki, które czasowo godzą w zakupy. Tak, do marketów wybieramy się coraz rzadziej, choć nie oznacza to, że już teraz możemy z nich zrezygnować – wiele lat musi upłynąć zanim tak się stanie. Osobiście, jestem zwolennikiem zakupów w sieci, ponieważ pozwala mi to dokładnie przemyśleć swoje zakupy – bez nachalnego gnania do przodu, by kolejka była mała. Nie twierdzę jednak, że zakupy w realnym markecie nie sprawiają mi radości, bo sprawiają. Lubię osobiście „dotknąć” kupowany przeze mnie sprzęt. Czegoś takiego nie będę mógł poczuć nawet w najlepszym internetowym sklepie. Internet ma jednak swoje zalety, które umiejętnie i z wysoką precyzją wykorzystuje, przez co e-commerce w Polsce zmienia się nie do poznania.

Nie od dziś wiadomo, że internet jest w stanie pomóc ludziom w wielu kwestiach. Z początku nie było to takie oczywiste, bo inaczej wyobrażano sobie wizję pajęczej sieci, wolnej od handlu. Pierwsze internetowe sklepy – tj. Amazon – odniosły wielki sukces, więc nie trzeba było długo czekać na ruch ze strony konkurencji. W tym czasie internet nabierał na sile, bo i ludzie mieli do niego ułatwiony dostęp – był tańszy, szybszy, a przy tym ciągle rozwojowy.

E-commerce w Polsce

Dzięki sieci powstał rynek internetowego handlu – także w Polsce. Z początku były to sklepy wysyłkowe, by później przekształcić się w portale oferujące swoją przestrzeń do sprzedaży własnych rzeczy – robi tak m.in. Amazon, dzieląc się swoją powierzchnią z klientem. Nie inaczej funkcjonują sklepy w Polsce. Do najbardziej popularnych można zaliczyć portal aukcyjny Allegro. Recepta na sukces była prosta. Wystarczyło stworzyć odpowiednik eBay’a i wejść z nim na nasz rynek – to były czasy, kiedy eBay nie był zainteresowany rynkiem w Polsce. Sukcesem okazała się platforma Allegro, zrzeszająca wielu sprzedawców/sklepów (drobnych lub wielkich) w jednym miejscu. Było to korzystne z punktu widzenia firmy, jak i osób kupujących – w łatwy sposób mogli posegregować oferty, od najtańszej do najdroższej. W ciągu lat dokonano wielu usprawnień, zmieniono szatę graficzną i wprowadzono większe opłaty. Nie było to jednak to, co mógł oczekiwać rynek – głównie kupujący.amazon-184064_1280

Największy portal aukcyjny w Polsce postanowił więc przeprowadzić badanie rynku, uwzględniając potrzeby zwykłych klientów, ich oczekiwania oraz wizję dalszych przemian. Co z tego wyszło? Allegro, podobnie jak i inne sklepy, zdawały sobie sprawę, że rynek e-commerce może przyśpieszyć, ale potrzeba punktu zapalnego. Tym punktem okazały się być koszty wysyłki oraz możliwy zwrot towaru. Długo nie czekając – właściwie miało to miejsce kilkanaście dni temu – Allegro postanowiło rozwinąć współpracę z InPostem. Owocem zawartej umowy jest to, że sprzedawcy mogą oferować znacznie tańsze ceny wysyłki, a przy tym promują ich darmowy zwrot. Paczka w formie listu nie wyniesie więcej jak 4 złote, podczas gdy zwykła paczka to koszt 7,99 złotych. Oczywiście, zwrot jest całkowicie darmowy. Jeżeli więc dany przedmiot lub rzecz nam się nie spodoba, to zawsze możemy ją bezpłatnie zwrócić.

Wydaje się, że jest to punkt zapalny do szybszego rozwoju rynku e-commerce w Polsce – rozwoju bardziej dynamicznego. Poza tym, zyskają na tym nie tylko klienci, czy sprzedawcy, ale i organizatorzy – InPost oraz Allegro. Każdy więc powinien być zadowolony.

Zakupy prosto do domu

Sporą nowością – przynajmniej w naszym kraju – okazują się być zakupy na odległość, a dokładniej przez internet. W sieci funkcjonuje już wiele sklepów, które są w stanie dowieźć zakupy do większych miast w Polsce – nie wszędzie jednak funkcjonuje to tak sprawnie, a szkoda. Na zachodzie – w Szwecji, Danii, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i innych – jest to całkiem popularne, a w Polsce dopiero raczkuje. Trzeba przyznać, że pomysł jest trafiony, bo nie tylko oszczędza nasz czas, ale też i skutecznie zmniejsza koszta – przecież paliwo do sklepu kosztuje, a i czas jest dziś na wagę złota. Poza tym, robienie zakupów z pozycji leżącej wydaje się być dużo przyjemniejsze. Nie jest to jednak jeszcze rozwiązanie idealne.

O ile do cen nie bardzo można się przyczepić – są standardowe, być może nie wiele droższe od tych z marketu – o tyle już do świadczonej usługi tak. Klientom bowiem nagminnie przytrafia się to, że sklep nie ma jakiegoś składnika. Kupili śmietanę, ale jej nie dostaną, bo zapasy się skończyły. Kupili tańszy sos pomidorowy, nie dostaną go, chyba że zdecydują się na droższy zamiennik. Sytuacja z niedostarczeniem jakiegoś produkt jest nagminna i większość internetowych sklepów ma z tym problem. Osobiście nie miałem jeszcze problemów ze zamianą jakiegoś produktu, bo wszystko akurat było na magazynie. Po opiniach w internecie wiem jednak, że to dość częsta przypadłość.

Problemem też są sami kurierzy, którzy nie dostarczają paczek w wybranym terminie. Choć nie jest to już tak częste, to wydaje się, że mogłoby ulec zmianie. Przykładem był kurier, który mimo tego iż miał wyraźnie zaznaczone, że termin dostawy ma nie przekroczyć godziny 8:00 w środę, dostarczył paczkę tego samego dnia, ale około 14:00, kiedy to ja byłem w pracy. Oczywiście nie twierdzę, że każdy sklep ma z tym problem, ale też nie jest od niego całkowicie wolny. Plusem zakupów w internecie jest także to, że wniesienie zakupów mamy gratis. Dla osób, które nie mogą dźwigać ciężkich rzeczy, to prawdziwy skarb.

Ciekawostką jest także sprzedaż, jaką ma wprowadzić do swojej oferty Biedronka. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że testuje coś w rodzaju sklepu internetowego, o nazwie e-Biedronka. Zakupy w sklepie odbywały by się za pomocą strony internetowej – zupełnie odrębnego serwisu. Towar jednak nie byłby nam dostarczany przez kuriera – to zbyt duże przedsięwzięcie i wymaga gruntownego przebadania terenu. Zakupione składniki były by pakowane przez pracowników sklepu w formie paczki, tak byśmy mogli ją już później odebrać bez kolejki – wchodzimy, płacimy i wychodzimy. Niby proste, niby ciekawe, ale dużo lepszy wydaje się być dowóz pod drzwi klienta. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej

Rynek e-commerce w Polsce dalej się rozwija. Obecnie jest dobrze, by nie powiedzieć, że więcej niż dobrze. Aby jednak było świetnie, potrzeba jeszcze kilku zmian, a te odbędą się na przestrzeni najbliższych miesięcy. Trzeba jednak przyznać, że sprzedaż internetowa zmienia się coraz szybciej, a zmiany te możemy odczuć na własnej skórze.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?