Recenzje Małe AGD
Tefal Pro Express Total GV8960

Tefal Pro Express Total GV8960 – Żelazko z generatorem pary

Jestem facetem i nienawidzę prasować.  Tyle powinno wystarczyć celem wstępu, niestety nie ma tak łatwo i  to, czego z całego serca nie lubię robić – oczywiście jak to w życiu – robić muszę co dzień. Jako że do pracy w wymiętym podkoszulku przyjść nie mogę – no dobra mogę – ale lubię tu przychodzić i nie chcę żeby ktoś to zmienił z powodu podkoszulka, codziennie zabieram się za prasowanie koszuli. Z dwojga złego wolę lato – krótki rękaw prasuje się szybciej, łatwiej i wygodniej, za to jesień i zima, to koszmar długich rękawów, których doprasowanie doprowadza mnie do furii. Czasami zastanawiałem się nad rozwiązaniem tego problemu, pierwszy pomysł to zlecenie tej cudownej czynności „komuś”. To odpadło bo chętne „osoby” może i by się znalazły, ale to zazwyczaj oznacza przyjęcie „chętnej” pod wspólny dach – a na to się nie dam namówić (póki co?). Miałem jeszcze kilka „genialnych” pomysłów ale zostałem przy codziennym, samodzielnym prasowaniu i złorzeczeniu pod nosem. Nie przestałem jednak kombinować jak sobie życie ułatwić i któregoś dnia stało się!

Do mojego pokoju w firmie zawitała Ania przesympatyczna. Jak na przesympatyczną, zawsze starająca się zrozumieć i pomóc całemu światu Anię przystało, znalazła remedium na moją bolączkę. Słysząc jak głośno myślę o tym, jak zaoszczędzić codziennie rano 15 minut  na doprasowanie koszuli, rzuciła od niechcenia – kup sobie stację parową. Wyraz mojej twarzy wyglądał zapewne tak: (??????), więc Ania zaczęła wyjaśniać. Na początek, parafrazując klasycznego Bogusława Lindę z wiekopomnego dzieła wielkiego ekranu „Psy”, rzekła w moim kierunku: „Co Ty … wiesz o prasowaniu…”. Jak to co – wiem wszystko, robię to od lat, mam żelazko, walczę o brak wgnieceń w materiale dzień w dzień  – czy można wiedzieć więcej?  W odpowiedzi, uraczyła mnie szczyptą wiedzy o tym, że prasowanie gorącą parą jest dużo efektywniejsze, bo drobinki wilgoci dostają się pomiędzy włókna tkaniny, powodując ich prostowanie. Mówiła co prawda dużo więcej, jedyne, co utkwiło mi w pamięci, zawierało się w stwierdzeniu: „Prasowanie gorącą parą jest dużo efektywniejsze”. Pomyślałem – wchodzę w to! Ania, na poparcie moich słów, że jest sympatyczna, przytachała wielkie pudło w którym znalazła się nowiutka stacja parowa Tefal Pro Express Total GV8960 – powiedziała masz, przetestuj a potem napisz co myślisz. Zacznę więc po kolei.

Unboxing Tefal Pro Express Total GV8960

Pudło w którym dostarczane jest żelazko z generatorem pary Tefal, ma całkiem spore rozmiary, ale nie jest specjalnie ciężkie. Po otwarciu górnej części ukazuje się dość duże urządzenie (porównując ze zwykłym żelazkiem), a po wyjęciu go z pudła naprawdę zajmuje trochę miejsca. Stacja parowa to połączenie koncepcji zwykłego żelazka z generatorem pary. Obie części są ze sobą połączone za pomocą średnio elastycznego przewodu, którego zadaniem jest przekazanie wygenerowanej pod wysokim ciśnieniem pary z generatora do stopy żelazka.

Tefal Pro Express Total GV8960 - prasowanie parą

Tefal Pro Express Total GV8960 – prasowanie parą

Pierwsze wrażenie jakie przyszło mi do głowy po obejrzeniu żelazka było mniej więcej takie „uuu górna półka, świetna jakość ”. Jak to dobrze wiem, że pierwsze wrażenie może być mylne, więc nie sugerując się nim wcale, postanowiłem sprawdzić stację parową w boju.

Tefal Pro Express Total GV8960

Tefal Pro Express Total GV8960 – unboxing

Tefal Pro Express Total GV8960 – w boju

Jak pisałem na wstępie – jestem facetem – więc zgodnie z filozofią że „prawdziwy facet nie je miodu, prawdziwy facet żuje pszczoły” – uznałem, dawno temu, że prawdziwy mężczyzna nie czyta też instrukcji obsługi. W tym przypadku filozofia ta okazała się słuszna – czytanie nie było potrzebne. Żelazko jest genialnie proste w obsłudze, zaprojektowane funkcje są intuicyjne, a opisy poszczególnych przycisków wyjaśniają wszystko. Przeciętnie rozgarnięty i doświadczony prasowacz, taki jak ja, bez problemu poradzi sobie z obsługą i przygotowaniem ubrań do pracy. Po „zatankowaniu do pełna” pojemnika przystąpiłem do swojego pierwszego razu z Tefalem. Uppps sorrry – mam „zwykłe żelazko” Tefal – taka sytuacja – więc raczej pierwszy raz ze stacją parową!

Mój pierwszy raz z Tefal Pro Express Total GV8960

Jeśli dobrnęliście czytając tą opinię do teraz – mogliście odnieść wrażenie że wyszła z tego laurka. Jeśli tak, to spokojnie, pierwszy raz w tym przypadku nie był zbyt udany. Dlaczego? Najważniejsze to uświadomić sobie że nie mamy w rękach tradycyjnego żelazka – więc nie spodziewajmy się że będzie tak samo jak z żelazkiem ;). Inny pomysł na prasowanie, inna konstrukcja – to wszystko sprawia że jest inaczej. Ale na pewno nie nudno!

Prasowanie parą – Uwaga! Pierwsza różnica to zróżnicowane nagrzanie stopy żelazka. Zazwyczaj spód takich urządzeń rozgrzewa się do około 130 stopni, podczas gdy w tym modelu – od 115 do 205, w zależności od wybranego programu. Ilość pary generowanej przez stację jest nieporównywalnie większa od zwykłego żelazka – więc naprawdę trzeba uważać żeby się nie poparzyć. Lekko zniechęcony, wygooglałem kilka filmików – żeby zobaczyć jak się ze stacją obchodzić. Cenna wiedza – polecam przed pierwszym razem.

Tefal Pro Express Total GV8960 - prasowanie parą

Tefal Pro Express Total GV8960 – prasowanie parą

Sztywny przewód – który doprowadza parę do żelazka – jest wkurzający, ale tylko przy pierwszym razie. Po kilku użyciach zupełnie nie przeszkadza – bierze się to z tego, że najzwyczajniej w świecie nauczyłem się używać tego urządzenia.

Efekt prasowania – Rewelacja! To urządzenie skraca czas potrzebny na prasowanie w moim przypadku o 2/3. Jest jeszcze jeden efekt – dla mnie bomba – ponieważ cała stacja parowa jest sporych rozmiarów a moje mieszkanie do dużych nie należy – muszę je chować.  Wyciągam z szafy i wtedy prasuję jak szalony, co oznacza że prasuję wszystkie koszule, koszulki i inne, w ciągu jednej, wieczornej godziny, a potem przez cały tydzień mam już poranny luz.

Prasowanie marynarki – postanowiłem poszaleć jak w profesjonalnej prasowalni i zawziąłem się by uprasować marynarkę w pionie! Walczyłem z nią dosyć długo – widocznie mało we mnie profesjonalizmu – ale efekt wyszedł całkiem zadowalający. Brak euforii w tym wypadku składam na karb kręcącego się na klamce od drzwi wieszaka i mało wygodnej pozycji w „pół kucki”.

Tefal Pro Express Total GV8960 – w rękach kobiety.

Po kilku razach, już nie pierwszych, postanowiłem pobłyszczeć i udowodnić (głównie sobie) jaki jestem świetny. Operując już żelazkiem perfekcyjnie, oddałem je w ręce kobiety, licząc na to, że jej pierwszy raz z tym Tefalem będzie równie deprymujący jak mój. Przeliczyłem się. Po 5 minutach w Jej rękach usłyszałem „ten przewód (doprowadzający parę) trochę sztywny – ale prasuje się rewelacyjnie – chce je – Kup mi! Kup mi! Kup mi! Chcę”. Dziś jestem lżejszy o 900 zł, ale liczę na to że nie będę musiał prasować tych …. koszul. 😉

Podsumowanie Tefal Pro Express Total GV8960

Jeśli komuś po przeczytaniu tego tekstu przyszło by do głowy wrażenie, że polubiłem prasowanie – jest w błędzie. Nienawidzę prasować tak samo jak przed poznaniem się ze stacją parową bliżej. Jednak dzięki niej, nieprzyjemne godziny prasowania skracają się do nieprzyjemnych minut a ubrania są zdecydowanie lepiej uprasowane. Wady generatora pary Tefal, które na początku wydają się istotne, z czasem znikają, a dzięki osiąganej wprawie w używaniu, zalety się zacierają – bo wygoda i bardzo istotne skrócenie czasu staje się normalnym czasem potrzebnym na prasowanie. Uwaga w tym miejscu muszę wszystkich ostrzec – horror zaczyna się jeśli po użytkowaniu przez dłuższy czas stacji parowej Tefal zechcecie wrócić do zwykłego żelazka. Nie polecam, efekt odstawienny jest bardzo dotkliwy! Polecam natomiast przesiadkę ze zwykłego żelazka tym wszystkim, którzy mają duże sterty prasowania – im więcej masz prania, tym więcej czasu zaoszczędzisz!

Atomis

Zamów ten produkt w OleOle!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?