Recenzje Małe AGD
Rowenta_Volum24_Respectissim_HEAD

Poranek kobiety

Poranki są chyba najcięższym momentem w ciągu całego dnia. Szczególnie w życiu kobiety. Obudzić się, wstać, zrobić makijaż, wybrać ubranie i ułożyć włosy. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim zjeść śniadanie. Pozornie proste czynności, które zajmują dosłownie chwilkę. Niestety często coś nie gra. Albo zasypiamy, albo nagle okazuje się, że ktoś w nocy wykradł z naszej szafy wszystkie ubrania, albo nasza fryzura nie chce z nami w ogóle współpracować. Włosy są specyficznym tworem na naszej głowie, któremu poświęcamy dużo czasu. Ich wygląd decyduje o tym jak jesteśmy odbierani w społeczeństwie. Wszystkie kobiety chciałyby, żeby ich włosy były piękne, gładkie i błyszczące.

Volumizer Rowenta Volume 24 w akcji

Kasia o oklapniętych włosach

Opowiem Wam historię pewnej dziewczyny. Nazwijmy ją Kasia. Kasia była zwykłą dziewczyną z włosami, które sięgały do ramion. Nie były ani kręcone, ani proste. Z namiętnością używała wszelkich kosmetyków i urządzeń stylizujących włosy. Suszarka i prostownica były jej obowiązkowym punktem przed każdym wyjściem. Szczególnie rano. Kasia miała tylko jeden problem. Oklapnięte włosy. Może nie od razu po wysuszeniu i ułożeniu, ale w późniejszej porze dnia stawały się ciężkie i ulizane. Sama przestała liczyć, na ile różnych sposobów układała włosy, ile zużyła opakowań najróżniejszych szamponów, odżywek i innych dziwnych kosmetyków. Wszystko na nic. Włosy dalej nie chciały się podnieść i uparcie ciągnęły w dół. Nienawidziła ich w takim stanie. Najlepszym sposobem, który stosowała, było wysuszenie włosów z głową w dół, a następnie do akcji wkraczała prostownica. Problem w ciągu dnia mimo wszystko i tak powracał, i patrząc w lustro znowu widziała smutne i przylizane włosy. Ratunku szukała również u fryzjera, który proponował obcięcie włosów w taki sposób, że będą podniesione u nasady, Na obietnicach się skończyło, a włosy dalej swoje, tylko że po wyjściu od fryzjera, było ich jeszcze mniej. Drogie Panie, która z Was w miejsce „Kasia” może wstawić swoje imię? Ja na pewno jestem jedną z takich osób. Próbowałam już wszystkiego – bez powodzenia. Chyba, że nałożyłabym na włosy całe opakowanie lakieru. Tylko niestety nie byłaby to zbyt estetyczna, i przede wszystkim ładna, fryzura. Wszystkie marzymy o tym, żeby nasze fryzury wytrzymywały cały dzień i wyglądały jak świeżo po zrobieniu. Najlepiej byłoby jeszcze obudzić się dnia następnego z tym samym, niezmienionym układem włosów. Niestety tak magicznych urządzeń jeszcze nie ma, ale może kiedyś powstaną. Kto wie? Wróćmy do naszej rzeczywistości, która jak się okazuje nie jest do końca taka zła, bo jakiś krok w tym kierunku został poczyniony. Niedawno zostałam poproszona o przetestowanie dosyć dziwnego urządzenia do włosów. Volumizer Rowenta Volum’24 Respectissim. Uwierzcie mi, na początku ta nazwa też kompletnie mi nic nie mówiła.

Volumizer Rowenta Volum’24 Respectissim

Zacznijmy od początku. Z przerażeniem zaglądam do pudełka i wyciągam urządzenie, które, nie wiem nawet do czego porównać. Z jednej strony przypomina złamaną prostownicę, ale jedna z rączek jest okrągła, więc ma w sobie również coś z lokówki. Złamana prostownico-lokówka, któa nazywa się volumizer. Ciekawe czy bez zdjęcia wiedziałybyście o co mi chodzi. Podejrzewam, że nie, więc spójrzcie na zdjęcie poniżej.

Volumizer Rowenta Volum'24 Respectissim

Co obiecuje nam producent? Zwiększoną objętość osiągniętą w rekordowo krótkim czasie, rezultat utrzymujący się przez cały dzień i ochronny system przed wysoką temperaturą respect. Cudowny wynalazek można by rzec. Zobaczmy jak to cudo poradzi sobie w praktyce.

Podłączam i zapala się niebieska kontrolka, która miga informując o tym, że urządzenie się nagrzewa. Nie mija 30 sekund i możemy zaczynać. Tylko jak? Pierwszy raz w życiu trzymam w rękach takie urządzenie, więc sięgam po instrukcję, która w bardzo przystępny sposób pokazuje nam jak używać volumizera. Dla bardziej opornych producent przygotował także filmiki instruktażowe, na których dokładnie pokazany jest cały proces podnoszenia włosów. Szczerze mówiąc filmiki i zdjęcia reklamujące volumizer bardziej mnie zniechęciły niż sprawiły, że chciałabym spróbować jak to urządzenie działa. Dlaczego? Pokazany efekt wcale mi się nie podobał. Włosy na zdjęciach i filmach były za bardzo podniesione, nie wyglądały naturalnie i bardziej przypominały peruki. Skoro można zrobić coś za bardzo, to może spróbujemy zrobić mniej? Pozornie sposób użycia wydaje się trudną czynnością, ale wystarczy kilka prób i można załapać o co w tym chodzi. W skrócie, kosmyk włosów zaciskamy między płytkami urządzenia i ciągniemy. Czynność powtarzamy dwa razy. Za pierwszym razem ciągniemy w dół, a kolejny ruch musi pójść ku górze. Efekt? Podniesione u nasady włosy. To naprawdę działa! Tak jak wspomniałam wcześniej dziewczyny na zdjęciach miały za bardzo podniesione włosy, ale spokojnie można podnieść słabiej poprzez omijanie niektórych pasm włosów. i efekt, moim zdaniem jest dużo lepszy i bardzo fajnie wygląda.

Volumizer - użycie

Zdziwił mnie za to brak możliwości regulowania temperatury. Volumizer Rowenta Volume 24 ustawiony jest na 170 i nie można tego w żaden sposób zmienić. Byłam przekonana, że będzie to stanowczo za niska temperatura do stylizacji włosów. I tutaj urządzenie zaskoczyło mnie po raz kolejny. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że kosmyk za kosmykiem – urządzenie świetnie daje sobie radę. Przyczyną jest system respect, który chroni nasze włosy przed wysoką temperaturą i daje gwarancję takich samych efektów, jak przy użyciu urządzeń o wyższej temperaturze. Produktu używałam rano i przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że włosy wytrzymają do wieczora. Wytrzymały, co więcej, nie użyłam żadnego lakieru ani innego kosmetyku utrwalającego. Całość zajęła mi nie więcej niż 20 minut.

Natomiast nie używałam volumizera na każdym paśmie włosów, tak jak radzi instrukcja, tylko głównie po bokach i odrobinę z tyłu. Tak jak wcześniej wspomniałam, nie chciałam osiągnąć efektu jaki osiągnęły dziewczyny na filmiku instruktażowym. Proces na całej głowie może trwać trochę dłużej. Podejrzewam, że kształt złamanej prostownicy w zamyśle twórców miał zwiększyć wygodę jej użytkowania. Pomaga, ale nieznacznie. Ruch wykonywany w górę jest odrobinę problematyczny i po dłuższym używaniu może zaboleć ręka, ale czego nie robi się, żeby pięknie wyglądać. Co zrobić z urządzeniem po skończonej pracy? Jest wyposażone w blokadę zamknięcia, więc zaraz po odłączeniu od zasilania możemy zamknąć, zablokować i powiesić w łazience na zamocowanej na końcu kabla zawieszce. Oprócz samego urządzenia w pudełku znajdziemy jeszcze dwie klamry do włosów, które mają za zadanie przytrzymać włosy, którymi nie zajmujemy się w trakcie stylizacji. Pierwszy raz się spotykam, żeby producent dodawał takie gadżety i myślę, że jest to duży plus.

Volumizer

Podsumowanie

Kto będzie zadowolony z takiego urządzenia? Przede wszystkim wszystkie panie, których włosy są oklapnięte i mają małą objętość, a chcą to zmienić. Volumizer nie tylko ożywia i podnosi włosy, ale także sprawia, że fryzura trzyma się przez cały dzień. Rowenta dokonała dla mnie niemożliwego – podniesione włosy przez 12 godzin na nogach! Od dawna szukałam czegoś, co pomoże uzyskać taki rezultat. Przyznam szczerze, że ten produkt marce Rowenta naprawdę się udał i od dzisiaj nie zamieniłabym go na nic innego.

Anna Kaczmarczyk

Zamów ten produkt w OleOle!

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

  • Ewelina Tuszyńska

    Hej mam pytanie czy volumizer podczas zwiększania objętości włosów również je prostuje?

    • Pani Ewelino – Tak – volumizer również prostuje włosy, chociaż jego
      najważniejszym zadaniem jest uniesienie ich i nadanie większej objętości. Przy
      odrobinie wprawy zastąpi więc okrągłą szczotkę i prostownicę.

  • Ewelina Tuszyńska

    Czy ten wałek ceramiczny obraca się elektrycznie czy po prostu obraca się poprzez jego użycie że tak to nazwę siły przeciągania włosa w nim ?

    • Wałek ceramiczny obraca się pod wpływem przesuwania po
      powierzchni włosa, nie jest napędzany elektrycznie.

      PS: Przepraszamy za późną odpowiedź :)

  • Rosa

    Witam mam pytanie, właśnie zakupiłam Volumizer Rowenty i mam pytanie, czy Wasz też tak głośno chodzi, bzyczy, jakby jakiś owad nad głową latał?

  • Kari

    To jest dziadówski sprzęt!!!!!!! mam połowę włosów które mają 3 cm bo wypadły od kilkurazowego używania. Oddaje ten shit! !!!

  • Karola Mejer

    Bardzo lubię to urządzenie, za pierwszym razem nie wszystko poszło jak chciałam, ale kwestia wprawy i teraz już tworzę niemal wszystkie fryzury z ich tutoriali na YT 😉 Volimizer fajnie unosi włosy u nasady, nadaje im objętości, a efekt utrzymuje się nawet dłużej niż te 24 godziny, o których wspomina producent.

  • Maryla Szarczyk

    Kupiłam i nie żałuję. Moje włosy są długie, proste i dość ciężkie. a jednak urządzenie radzi sobie z nimi całkiem nieźle. Pierwsze próby wymagały ode mnie więcej wysilku. Teraz jak się przyzwyczaiłam to szybko udaje mi się ulozyć włosy tak jak tego chce. Nie ma mowy o żadnym niszczeniu ich.

  • Mateusz

    Kupiłem ten volumizer w prezencie żonie na Mikołajki. Nie spodziewałem się nawet jak przydatne się okarze. Korzysta z tego codziennie i przyznam, że wygląda rewelacyjnie. Jeśli któryś Pan chce sprawić żonie czy dziewczynie radośc na święta to jest to fajna forma prezentu 😉

  • magiczna

    Do użytkowania nie jest trudne, faktycznie efekt uniesionych włosów utrzymuje się do końca dnia i można stworzyć cudne fryzurki z tym cackiem 😉