Newsy
konsola Xbox One

Od ogłoszenia przez Microsoft kompatybilności wstecznej konsoli Xbox One, która będzie w stanie uruchamiać stare tytuły – jak na razie w dość ograniczonym zakresie – minęło już trochę czasu. Nie muszę jednak dodawać, że informacja ta wywołała spore zadowolenie wśród użytkowników konsoli i spory zawód dla posiadaczy PlayStation 4 – no bo skoro Amerykanie mogą, to czemu Japończycy nie zrobią tego samego? Rzecz jasna sprawa rozgrywa się o duże pieniądze. Skoro Sony nie zdecydowało się na ten krok, to jasne staje się, że celem firmy jest zarabianie na grach zremasterowanych, a więc poprawionych graficznie.

Posiadacze konsol nowej generacji mogą narzekać na brak gier, które byłyby dostosowane do dzisiejszych realiów. Zewsząd atakują gry z poprzedniej generacji, nieco ładniejsze, bardziej urozmaicone, ale nie można nie przymykać oczu na to, że są to wciąż stare pozycje. Słusznym krokiem okazała się być wsteczna kompatybilność konsoli Xbox One. Chwile później narzekano, że jednak nie we wszystkie gry będzie można grać. Lista z początku była krótka, ale sukcesywnie ją zwiększano, co właściwie dzieje się do chwili obecnej.

PS4 czy XBOX ONE? Co jest lepsze?

Microsoft pokazał Sony jak walczyć o klienta

To, że początkowa taktyka Microsoftu nie sprawdziła się, a akcja z uniemożliwieniem pożyczenia gier nie wypaliła nie oznacza, że firma ta nie zasługuje na szansę. Przeciwnie. W oczach wielu graczy firma z Redmond zyskała. Poza tym, osoby odpowiedzialne za konsolę zdementowały obawy graczy co do listy obsługiwanych tytułów. Po koniec roku ma ich być znacznie więcej, a co za tym idzie, tytuły te będą też bardziej okazałe. Gracze nie mają więc czego się obawiać. Będzie dobrze.

Dużo gorzej wygląda sytuacja Sony, które jak na razie dominuje na rynku konsol, więc takie można by powiedzieć radykalne kroki, są firmie niepotrzebne – przynajmniej na chwilę obecną. Mając jednak do wyboru zakupy gry z Xboxa 360 za 20-30 złotych, a zakup zremasterowanej wersji na konsolę PlayStation 4 w cenie około 200 złotych wiem, że większość wybierze tą tańszą opcję. I wiecie co? Wcale im się nie dziwię.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?