Recenzje AGD
4242002820637F1

Po raz kolejny miałem spory problem z wyborem konkretnej lodówki. Rynek się zmienia, stare modele zastępowane są nowymi, co po miesięcznej przerwie – tak długo nie było mnie w markecie – daje się zauważyć i to w zasadzie na pierwszy rzut oka. Dla jednych jest to normalne, ale ja dziwię się czemu zmiana wystawy następuje tak szybko. Czy jest to spowodowane tym, że dany model sprzedaje się tak szybko? Być może. Z tego też powodu mam spory problem z wyborem, bo upatrzone wcześniej modele nagle przestają być dostępne, a więc nie mam czego testować. Od początku muszę żmudnie przeglądać specyfikację techniczną nowej wystawy, by w końcu na coś się zdecydować. A uwierzcie mi, że nie jest łatwo. Plusem jest jednak to, że mam kontakt z nowym, dopiero co wypuszczonym z fabryki sprzętem.

Po godzinnym przeglądzie zdecydowałem się na lodówkę Bosch KGV36KL32. Była na tyle interesująca, że nie mogłem się jej oprzeć. Jak to jednak zwykle bywa, nie okazała się być bez wad, choć i tak jest lepiej niż dobrze. Co więcej, wczoraj opublikowałem recenzję innego modelu Boscha. Jak model KGV36KL32 sprawdzi się ze swoim poprzednikiem. Nie omieszkam o tym wspomnieć!

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Na początku skupmy się na wyglądzie i konstrukcji urządzenia. Bosch KGV36KL32 z zewnątrz jest bardzo podobny do modelu recenzowanego wczoraj – brakuje mu jednak rączek, ale da się bez tego żyć. Front jest właściwie taki sam i nie zauważyłem różnić w wykonaniu, czy jakości użytego materiału. W końcu co marka to marka, a przecież Bosch słynie z dobrej jakości oferowanych urządzeń – są mało awaryjne. Ogólnie więc mamy tu do czynienia z kolorem srebrnym – zarówno od frontu, jak i wykończenia boków. Być może nie jest on zbyt nowoczesny, ale od zawsze pasuje do każdej kuchni – nie powinno być problemów z dopasowaniem.

IMG_1915_2

Warto też wspomnieć o użytych materiałach, bo te, jak na tą klasę lodówki są bardzo dobre. Mimo, że Bosch słynie z dobrej jakości wykonania, to nie do końca wierzyłem w to, że w stosunkowo niskiej cenie udać się mu się wykorzystać wysokiej jakości materiały. Pomyliłem się. Wewnątrz lodówki góruje plastik, ale jest to właściwie normą. Zdecydowanie trudniej jest spotkać lodówkę, której wnętrze nie zostało wykonane z plastiku. Ja próbowałem i nie znalazłem. Nie zmienia to jednak faktu, że wykorzystany plastik jest dobrej jakości, choć do najlepszych nie może być zaliczony – bywały lepsze.

Model KGV36KL32 nie jest też zbyt ciężki. Z wniesieniem powinna więc poradzić sobie jedna osoba, choć nie radzę tego robić – zwłaszcza, gdy masz problemy z kręgosłupem. Ja poradziłem sobie sam. Pomogły mi kółka, które zostały zainstalowane z tyłu. Wystarczy więc ją przechylić i prowadzić po ziemi, co całkowicie ułatwia jej przemieszczanie. Kółka nie są standardowym wyposażeniem, bo nie spotkałem się z nimi w innych lodówkach, a dziwne, bo powinny być.

Specyfikacja i wyposażenie

Już od początku wielki nacisk kładę na efektywność energetyczną. Sprzęt musi być nie tylko ładny, ale też sprawny technicznie. Przede wszystkim powinien ograniczać zużycie prądu. Jeżeli więc zastępuje swoje dotychczasowe urządzenie czymś dużo nowszym, to chciałbym by było to warte moich pieniędzy – wykorzystywało mniej prądu do prawidłowego działania. Na tym to powinno polegać, prawda?

W recenzowanych urządzeniach mocno skupiam się więc na aspekcie wykorzystanej energii – celowo wybieram słabsze i gorsze modele. Lodówka Bosch KGV36KL32 nie ma się czego wstydzić. Producent zadbał, by wykorzystanie energii było małe. Deklaruje, że klasa energetyczna urządzenia wynosi A++, co jest wynikiem bardzo dobrym. Roczne zużycie energii nie powinno być większe jak 227 kWh, więc spokojnie można obliczyć koszt działania lodówki – z góry. W moim odczuciu Bosch się postarał, a specyfikacja prezentuje się bardzo dobrze.

IMG_1916_2

Na pochwały zasługuje też ilość dostępnego miejsca. Z reguły rzadko się nad tym zastanawiamy, a później narzekamy. Brak miejsca jest dość powszechny, zwłaszcza w przypadku zamrażalnika – chłodziarki raczej nie uda się nam zapełnić. Recenzowany model pod względem pojemności prezentuje się bardzo dobrze. W chłodziarce mamy do dyspozycji pojemność użytkową, która wynosi 215 litrów netto. Nie gorzej jest z zamrażalnikiem, który odznacza się pojemnością 94 litrów netto – jak na zamrażalnik to całkiem sporo.

Warto też wspomnieć o poziomie hałasu. Teoretycznie producent deklaruje 39 dB, ale wydaje mi się, że jest nieco głośniej. Przy innych modelach zazwyczaj w ciągu dnia nie jestem w stanie rozróżnić, czy dana lodówka pracuje, czy też nie. Tutaj jest inaczej. Słyszę ją wyraźnie i to od samego początku. Nie jest to uciążliwe, bo i w nocy charakter pracy się troszkę zmienia. Nie zmienia to jednak faktu, że jest dość słyszalna, co przy 39 dB nie powinno mieć miejsca, a przynajmniej ja mam takie doświadczenie.

Producent daje też małe gratisy. Wyposażenie: 1 półka na butelki, 1 szuflada z niezależną kontrolą wilgotności, 3 półki w drzwiach, 3 szuflady w zamrażarce, 4 półki szklane w chłodziarce, pojemnik na jajka, pojemnik na kostki lodu.

Funkcje i opcje

Pod względem dostępnych funkcji jest całkiem dobrze. Lodówka posiada automatyczne rozmrażanie chłodziarki, a także jest wyposażona w system Low Frost – doprowadza do tego, że warstwa lodu jest naprawdę minimalna, a wszystko przez system odprowadzania wilgoci. Oprócz tego zainstalowano oświetlenie ledowe, co jest w gruncie rzeczy bardzo opłacalne – zapewne prędzej popsuje się lodówka niż zgaśnie nam w niej światło. Ciekawostką może być także: elektroniczna regulacja temperatury, kalendarz zamrażania żywności, kontrola temperatury oraz szuflada z kontrolą wilgotności.

IMG_1917_2

Bosch KGE36AI30 vs. KGV36KL32

Wczoraj miałem okazję napisać recenzję innego, starszego modelu – KGE36AI30. Lodówki są do siebie bardzo podobne, choć z pewnością Bosch KGE36AI30 wygrywa jakością wykonania – plastik jest dużo lepszej jakości. W recenzowanym dziś modelu KGV36KL32 nie znajdziemy też osłony „antypalcowej”. Poza tym zdolność zamrażania jest dużo mniejsza (7 kg/24h), a i głośność pracy nie najlepsza. Niemniej, oba produkty są bardzo podobne i ciężko było by mi się zdecydować. Przeczytajcie i oceńcie sami – link do recenzji Bosch KGE36AI30.

Podsumowanie

Lodówka Bosch KGV36KL32 jest świetnym rozwiązaniem do kogoś, kto poszukuje dobrego i w miarę taniego sprzętu. Jest to produkt markowy, choć ze względu na cenę nie mogło obyć się bez cięć. Najbardziej przeszkadza poziom hałasu, choć praca lodówki do najgłośniejszych nie należy – bywały gorsze modele. Ostatecznie można więc ją polecić, a że jest to sprzęt nowy (dopiero wprowadzony na rynek), to mamy gwarancję lepszego wyposażenia – nowsza technologia.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?