Recenzje AGD
850527411270_2000x2000_closed

Ciekawie i dobrze zaprojektowanych sprzętów nigdy za wiele. Powiem wam szczerze, że jest ich coraz więcej. Producenci przykładają się do produkcji swojego sprzętu, a o wyższości jednego nad drugim stanowią detale. Nie sądziłem, że przyjdzie mi żyć w czasach, gdzie technologia będzie na ogół dostępnym dobrem. Ma ona być pomocna i niejako uzupełniać moje życie. Ja z kolei mam się zająć sobą, bo czas wolny jest dziś na wagę złota. Dobrze jest więc kupić coś sprawdzonego, coś co jest polecane przez większość klientów. Pozytywna opinia w tym przypadku ma duże znacznie, bo niejako daje nam małą gwarancję, że ze sprzętu będziemy zadowoleni i to przez długie miesiące – jak nie lata.

Myślę podobnie, dlatego podczas kolejnej wyprawy do sklepu postanowiłem przyjrzeć się bliżej lodówce polecanej przez społeczność. Na temat Whirlpool WBA3387 NFC IX, bo o niej właśnie mowa, naczytałem się wiele pochlebnych opinii. Chciałem więc zweryfikować czy ocena społeczności jest w tym wypadku uzasadniona i czy przypadkiem nie są to opinie sfałszowane. Już kilkugodzinne przebywanie ze sprzętem uświadomiło mi, że opinie na temat modelu WBA3387 NFC IX były prawdziwe. To naprawdę kawał dobrze zaprojektowanej lodówki nie tylko pod względem specyfikacji technicznej, ale także czysto wizualnej. Jest co podziwiać.

IMG_1939_2

Wygląd i konstrukcja urządzenia

Wizualnie lodówka prezentuje się bardzo nowocześnie. Mimo, iż wciąż zdarza się mi testować kolor srebrny, to w tym przypadku wyjątkowo pasuje. Dawno nie widziałem srebrnej lodówki, która podobała by się mojej żonie – no może poza ostatnim modelem testowanego Boscha, ale to jedyny wyjątek. Testowanym Whirlpoolem była wręcz zachwycona i prosiła, bym nie oddawał go do sklepu. Niestety, nie mogłem się na to zgodzić, choć trzeba przyznać, że chciałem przychylić się do prośby żony – na razie jednak sytuacja finansowa nie pozwala nam wymienić sprzętu na nowy. Wizualnie jest więc lepiej niż dobrze.

Już na pierwszy rzut oka widać, że lodówka jest zupełnie inna niż wszystkie. Dotyczy to zwłaszcza przedniego frontu. Na samej górze umieszczono logotyp producenta, a tuż pod nim panel elektroniczny do obsługi lodówki. Nie trzeba jej więc otwierać, gdy chcemy zmniejszyć lub zwiększyć temperaturę w chłodziarce, czy zamrażarce. Całość ze sobą współgra, dzięki czemu nie wygląda to dziwnie. Co więcej, Whirlpool zdecydował się postawić na dość nietypowe rączki do drzwi (widzicie je na poniższym zdjęciu). Powiem wam szczerze – są obłędne. Naprawdę dawno nie widziałem tak dobrze i oryginalnie zaprojektowanych rączek. Poza tym są dużo wygodniejsze on standardowych.

IMG_1937_2

Zastrzeżeń nie mam też do wnętrza lodówki, choć to nie powala. Jest dość standardowe, ale nie spodziewałem się niczego wbijającego w fotel (wystarczy mi wygląd zewnętrzny). Jakość użytych materiałów jest bardzo dobra (plastik). Nic nie skrzypi, nie łamie się, ani nie jest podatne na wgniecenia. Dobrze jest wiedzieć, że producenci starają się być dobrzy i w tym aspekcie.

Specyfikacja i wyposażenie

Dla mnie osobiście, najbardziej interesująca jest specyfikacja techniczna urządzenia. To dzięki niej zdaję sobie sprawę z jego wad i zalet. Wiem też, ile prawdopodobnie zapłacę za roczne zużycie prądu. Staram się też przewidzieć zachowanie urządzeń po kilku latach – głównie opierając się na informacji uzyskanej od producenta. Myślę, że podobnego zdania jest większość z was.

IMG_1940_2

Zdecydowanie lubię sprzęty, które oszczędzają zużycie prądu. To nie tylko ekologiczne z punktu widzenia naszego środowiska naturalnego, ale także ekonomiczne ze względu na wciąż rosnące opłaty za prąd. Lubię więc korzystać z urządzeń, które dają ogólnodostępną korzyść – dla Ziemi, jak i dla mnie. Staram się więc nie korzystać z urządzeń prądożernych, bo te zazwyczaj po kilku miesiącach doprowadzają mnie do ciężkiego napadu złości – zaraz po otwarciu rachunku za prąd (przyszłej prognozy). Lodówka Whirlpool WBA3387 NFC IX ze zużyciem prądu radzi sobie całkiem dobrze, ale nie jest to też najbardziej ekonomiczny model, jaki miałem okazję testować. Niemniej, klasa energetyczna A+ jest do przełknięcia. Według statystyk producenta za roczne korzystanie z lodówki przyjdzie nam zużyć 327 kWh – przy A++ jest to około 250 kWh. Nie jest więc najgorsze, ale do najlepszych mu wciąż daleko.

Cieszy mnie dość spora pojemność chłodziarki oraz zamrażarki – przy wymiarach 187,5 x 59,5 x 64 cm nie jest to takie oczywiste. Myślę, że jest ona wystarczająca dla dużej rodziny. Wielodzietni mogą jednak mieć już problem. Niemniej, w przypadku od dwóch do czterech osób nie powinniśmy narzekać na brak miejsca w lodówce. Pojemność użytkowa chłodziarki wynosi 223 litry netto, a z kolei pojemność użytkowa zamrażarki 97 litrów netto.

IMG_1942_2

Warto też wspomnieć co nieco o generowanym hałasie. Producent twierdzi, że model WBA3387 NFC IX wytwarza 42 dB podczas swojej pracy. Ostatnio testowałem Boscha, który według zapewnień też miał taką samą wartość wytwarzanego hałasu. Muszę jednak stwierdzić, że Whirlpool jest dużo cichszy. Nie wiem więc kto robi te pomiary i dlaczego nikt tego później nie sprawdza. Poziom hałasu testowanej lodówki mieści się w mojej normie. Producent wyposażył też nas w pewne dodatki. Oto one: 1 półka na butelki, 1 szuflada na warzywa i owoce, 3 szuflady w zamrażarce, 4 półki szklane w chłodziarce, 4 półki w drzwiach, pojemnik na jajka.

Funkcje i opcje

Czym jednak byłaby lodówka, gdyby nie zapewniała odpowiedniej funkcjonalności. W tym przypadku Whirlpool WBA3387 NFC IX radzi sobie nieco gorzej. Nie uświadczymy tu systemu No Frost, a przynajmniej nie wszędzie – dostępny jest jedynie dla zamrażalnika, ponieważ chłodziarka odmraża się automatycznie. Mamy za to elektroniczną regulację temperatury (na zewnętrznym ekranie frontowym), oświetlenie ledowe (mocno świeci), a także system Multiflow. Lodówka posiada też funkcję Fresh Control.

IMG_1941_2

Najbardziej ciekawa wydaje się być zastosowana technologia „Szósty Zmysł”. Poza tym, producent zadbał też o podstawowe bezpieczeństwo użytkownika montując filtr antybakteryjny, alarm (wskaźnik) niedomkniętych drzwi, alarm (wskaźnik) wzrostu temperatury. To nam wystarczy.

Podsumowanie

Lodówka Whirlpool WBA3387 NFC IX jest ciekawie zaprojektowanym sprzętem. Już na pierwszy rzut oka zdajemy sobie sprawę, że mamy do czynienia z czymś innym od reszty – czymś oryginalniejszym, nietypowym. Wrażenie to jednak pryska, gdy zapoznajemy się z wnętrzem lodówki. Tak, naprawdę nie ma w niej nic, czego nie można byłoby znaleźć u konkurencji (oprócz wyglądu). Niemniej, jest to dobry produkty, który jest wart swojej ceny, a ta do wygórowanych nie należy. Jeżeli więc zależy nam na lodówce przyciągającej uwagę, dobrej pod względem wykonania, o właściwej renomie producenta, to trafiliśmy w dziesiątkę – Whirlpool WBA3387 NFC IX będzie odpowiednim wyborem.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?